Spokojne życie w Jadeitowej Osadzie toczyło się powoli. Do osady wciąż przypływali nowi osadnicy pragnący odszukać nieco statyczności w swoim życiu. Odkąd osada znalazła się w rękach Jadeitowych Kupców zaczęła zmieniać się nie do poznania. Ci chcąc by ich ziemia rozwijała się remontowali budynki i dbali o ziemię. Niestety kłopoty często znajdują nas nawet jeśli my staramy się trzymać od nich jak najdalej… Choć nikt nie mówił o tym jeszcze głośno w osadzie trwał przygotowania do Złotego Kiermaszu. Licytacji dla bardziej majętnych. Remont banku został już ukończony, sala niemal przygotowana czekano jeszcze tylko na transport towarów z ojczyzny kupców.

Wzmożony ruch w osadzie był zupełnie uzasadniony, nikogo więc nie zdziwiło pojawienie się Druidów. Wyznawcy Matki Natury nigdy nie oznaczali kłopotów, przyjęci zostali więc dość ciepło. Przybysze szukali informacji, choć mieszkańcy nie znali odpowiedzi na wszystkie ich pytania starali się pomóc. Nikt nie przypuszczał jednak do czego to może doprowadzić. Noc minęła na pozór spokojnie. Świt jednak odkrył jej krwawe tajemnice. Opiekunka zwierząt, córka Valdifara która udzieliła przybyszom najwięcej informacji została zamordowana. Jadeitowi Kupcy szybko ściągnęli do miasta gwardie, która jak dotąd nie była potrzebna w tym miejscu. Ci którzy widzieli ciało plotkowali o wyjątkowo brutalnym charakterze tego czynu. Koroner a zarazem dowódca nowo powołanej gwardii kazał zabezpieczyć miejsce. Na osadę padło widmo strachu.

Więcej informacji znaleźć można na forum w odpowiednim dziale.