Przedmiot 7

*Z dziennika wszędobylskiego obieżyświata Monverta Ashstone’a*

…Moi drodzy, gruby płaszcz, wełniany szal i w drogę. Znów na śnieżne przełęcze. Na zlodowaciałe szczyty. W dalekich krainach za oceanem na jednej z takich wypraw świadkiem byłem przecudnego zjawiska. Pośród śnieżnych zasp, spod świeżego lodu nie bacząc na trudy wykwitł piękny kwiat. Przypominał nieco nawet lodową rzeźbę, jednak niewątpliwie był kwiatem. Ciekaw jestem czy jakiś botanik dotarł w te strony i skatalogował ten piękny okaz.…

 

 Przedmiot 8

*Z dziennika wszędobylskiego obieżyświata Monverta Ashstone’a*

Zazwyczaj widywałem je w podziemiach lub jaskiniach. Raz czy dwa w dżungli. Kiedyś jednak udało mi się napotkać ogromną grzybnię pośrodku pustyni! Mierzyła prawie trzy stopy a kapelusz miał średnice jak kolo od wozu. Jego imponujące rozmiary zrobiły na mnie wielkie wrażenie. Zwłaszcza, że po tułaczce przez pustynie znalazłem ukojenie w cieniu który rzucał…

 

Przedmiot 9

*Z dziennika wszędobylskiego obieżyświata Monverta Ashstone’a*

I Na koniec mili czytelnicy, gdyby po przebrnięciu wspólnie przez te globtroterską przygodę wciąż mało było wam doznań, podróży i zwiedzania naszego przecudnego świata, wierzcie mi rozumie to. Wszak powiadają iż apetyt rośnie w miarę jedzenia, czyż nie mam racji? Jeśli zaiste tak jest i zastanawiacie się… Drogi Monvercie gdzie teraz? Gdzie dalej? Wiem iż inne książki o tej tematyce nie będą tak ciekawe i porywające jednak odsyłam was właśnie do nich. Pamiętam iż jedna ze starych podziemnych bibliotek posiadała całkiem pokaźny zbór o tej tematyce. Mam tylko nadzieję, że nie popadła ona w ruinę…

 

Więcej informacji na naszym forum.

 

mart