Pielgrzymka do świątyni Methestela w Trinsic

Zaczęty przez Agrival, 2008 11 29, 05:40:22

Poprzedni wątek - Następny wątek

Agrival

Zebrali się w świątyni Ahn'bysa w Brytanii. Trzyosobową grupkę pielgrzymów podjęło się ochraniać dziesięciu dzielnych mężów, w tym trzech władców księstw.



O wschodzie słońca wyruszyli w drogę. Jeszcze w mieście dołączył do nich czwarty pielgrzym, zaś oddział chroniący pielgrzymów wzmocnił kolejny wojownik.



Szybko opuścili mury Brytanii i ruszyli traktem na południe.



Część oddziału ochronnego operowała przed pielgrzymką i na jej skrzydłach wypatrując niebezpieczeństw. Inni nie odstępowali pielgrzymów na krok.



Pogrążeni w zadumie pielgrzymi nie byli świadomi, że w gęstwinach lasu czają się ludzie nie mający dobrych zamiarów. Podobno gdzieś w lesie doszło do małej potyczki pomiędzy strażą pielgrzymki a wyznawcami mrocznych bogów, jednakże uszu pielgrzymów doszedł tylko krótkotrwały szczęk oręża i nie bardzo wiedzieli co się tam wydarzyło.

 
 
Zazwyczaj jednak nic nie zakłócało wędrówki pielgrzymów. Nieliczne stwory były sprawnie zabijane lub przepędzane przez straż.



W końcu, szybciej niż się spodziewali, dotarli do murów miasta Trinsic. Stąd dzieliło ich już tylko kilka kroków od celu wędrówki - Świątyni Methestela.

 

W świątyni powitali ich kapłani oraz władczyni Trinsic. Zarówno pielgrzymi jak i ich strażnicy otrzymali czyste pergaminy. Wielu z nich spisało na nich prośby do Methestela, które złożone zostały w specjalnej skrzyni. Przebyli długą drogę z Brytanii, by przedstawić swoje sprawy Methestelowi w tym szczególnym miejscu - w Jego Świątyni.

 
Pielgrzymka dobiegła końca. Wkrótce jej uczestnicy wyruszyli w drogę powrotną do swych domów.

* * * * * * * * * * * *
 
Jeszcze tego samego dnia, wieczorem, kapłani i akolici ze Świątyni Methestela spotkali się na uroczystej modlitwie. Wyjęli ze skrzyni pergaminy i na głos poczęli czytać zapisane przez uczestników pielgrzymki prośby. Słowa wznosiły się ku górze, aż do nieba.

A Methestel słuchał.

lpd

Pewnie troche jestes zawiedziony frekfencja co?

Agrival

Przeciwnie :) Śmiesznie było gdy przyszedłem o 18:50 i do niemal 19 byłem sam w świątyni. Wtedy to zastanawiałem się czy pielgrzymka ruszy. Potem w kilka minut zjawiło się 12 graczy i zrobiło się sympatycznie :)
 
Wogóle do całego eventa podszedłem na luzie. Jak było widać organizacja była maksymalnie uproszczona i event nie miał żadnych specjalnych atrakcji. Nie traktowałem tego w najmniejszym stopniu ambicjonalnie, w kategorii własnego sukcesu lub porażki więc nie byłoby mowy o czuciu się zawiedzionym nawet jak by nic nie wyszło. A wyszło całkiem ok.

Gdyby w wyniku dużych oczekiwań na coś bardzo fajnego przyszło wielu graczy, to raczej oni mogliby się czuć zawiedzeni, że w gruncie rzeczy na evencie nic specjalnie ciekawego się nie działo i że był króciutki.

lpd

Nic sie nie dzialo bo slepe dziady z Was i tyle :D :D

Aion

stay low move fast, kill first die last. one shot one kill not luck just skill

nullum magnum ingenium sine mixtura dementiae fuit