Szaman a Druid

Zaczęty przez osaandrew, 2009 08 23, 11:13:28

Poprzedni wątek - Następny wątek

ethanoll

Ale kalekim szamanem bez magii za to z zielarstwem (nie znając spotów ziół i ginąc z rąk dzika czy ropuchy) też da radę przetrwać.
Oficjalny kanał irc Księstwa Ocllo: #bp

Coen

#16
Borry jak tak czytalem o tych wszystkich strasznych przeszkodach dla mlodego gracza, a pozniej gdy czytalem wypowiedzi mlodych to zauwazylem, ze stary zgorzknialy gracz, ktory wszystko widzial podchodzi do tego jak do utrudnien w dotarciu do celu - czyli skoxanej i poteznej postaci. Z ktorej zreszta i tak nie bedzie zadowolony ;) Natomiast mlodzi widza tutaj nie radosc w celu ale w samej podrozy. Ciezko pracujesz aby od zera przejsc do bohatera. Zarabiasz jako rybak by kupic lodz, zbierasz pieniadze aby uczyc sie magii, zdobywasz skory na worek, odbywasz rytualy i trenujesz szamanizm. Poznajesz nowe runy. Jedyne co moze po drodze zniechecic takiego gracza to ciagle walenie czarem w smietnik. Tu sie zgodze, ze lepiej jakby magia/szamanizm/spirytyzm wzrastaly szybciej ale tylko po trafieniu w zywy cel :) Tylko wyobraz sobie te jeki graczy robiacych secondy, ze ciezko makro ustawic i ogladac film jak sie koxa.

Oczywiscie jak sie ma znajomosci to we wszystkim Ci ludzie pomoga na skroty. Dadza zloto, powiedza co koxac i gdzie. Wytlumacza cala mechanike. Ale przy tym straci sie cala przyjemnosc z odkrywania magicznego swiata na wlasna reke...

PS. Oczywiscie mozesz razem z Ragnallem teraz przytoczyc milion przykladow jak to jest beznadziejnie i wszystko lezy. Zmieszac mnie z blotem, ze bujam w oblokach. Tylko, ze... wlasnie po to jest ta gra - aby marzyc. Bo nie ma ani super grafiki, ani online wysokiego, ani mechaniki tak rozbudowanej jak inne gry. Im szybciej pojmie sie powod fenomenu DM/UO tym szybciej zacznie sie odczuwac radosc z rozgrywki... lub odpusci sobie te gre. Tak jak ja to zrobilem poznawszy cala mechanike, zasady i DM od tej drugiej strony lustra. Niestety.

Spider

Coen: Większe gainy na żywych celach jedynie przyśpieszą kox. Dajesz targetself, albo walisz czary w woja, który jeszcze płaci ci za koxanie resa ;)

Ragnall

Borry mnie rozbawił swoim postem :) Stary, dobry Borry  :P  Do tego już się rozmnaża :)

Coen ma częściowo rację. Nowi biorą stan obecny jako podstawę. "My" NIESTETY mamy szerszy obraz tego co było, jest i będzie*.

Mylisz się jednak Coenie, że ścinanie 1 warzywa z kratki i czekanie na resa, zima i podlewanie pola, płatne logouty w karczmach(generalnie zmiana systemu logoutu) i masa innych drobnych, nikomu niepotrzebnych szpilek, pieczołowicie wbijanych graczom przez Ekipę to umilacze. To samowola skrypterska lub zbiorowa niedyspozycja Ekipy.

::)

Do autora:
45 Siły
10/10 Zręczności/Inteligencji

Do 50 statystyki bardzo szybko się rozwijają. Do 60 tez poprawiono gain.

50 Magii
50 Oswajania lub czegokolwiek

Opcjonalnie: Żebranie/Odgrywanie pod bankiem dla sprzętu i kasy

Wybierasz skill bojowy: Pewnie kije i ćwiczysz do 60 na manekinie (porozstawiane po miastach)

Jakiś potwór pod tyłek lub jako towarzysz, który obroni cię w lesie: niedżwiedź polarny, szalony ostard, koszmar, mrówkolew itd. Więcej info na www

Warto pomyśleć w tym wariancie nad Weterynarią, aby leczyć zwierzęta.
Zielarstwo/Traperstwo aby zająć się zbieractwem.

Taki build jest o tyle fajny, że możesz być biednym gołodupcem w todze z workiem regów i prostym kijem w ręku, bo ciężar spoczywa nie na postaci, tylko na zwierzęcym druhu. Ty jedynie go doleczasz (Weterynaria) i zbierasz loot (pióra, mięso, skóry) z zabitych potworów. Z upływem czasu zaczniesz szkolić Magię i możliwe, że stać cię będzie na inwestowanie w sprzęt.