Pielgrzymka

Zaczęty przez Kaszub, 2006 02 19, 20:10:13

Poprzedni wątek - Następny wątek

Kaszub

Wiatr hulał przez okna świątyni Ahn'Bysa w Britanii. Szum przerywało jedynie chrząkanie modlącego się w kącie kapłana-uzdrowiciela.
Wkońcu odrzwia świątyni rozchyliły się. Do budynku wszedł skromnie odziany młodzieniec, w długich, prostych, białych włosach, białej szacie i skąpych, skórzanych sandałach. Rozejrzał się i ruszył przed siebie, oglądając symbole bogów w bocznych nawach świątyni. Koniec końców stanął przed ołtarzem, przed nim zaś rozpościerał się symbol z krzyżem Ankh. Podobny, jednak będący granitową rzeźbą, wisiał wyżej. Młodzieniec zaczął szukać czegoś w plecaku, po czym wyciągnął sporych rozmiarów mieszek, widocznie pełny.

Kapłan spojrzał zaciekawiony, ale nie wnikał w obecność innej osoby.

Postać w białej szacie położyła biały worek na ołtarzu i przewiązała dokładniej skórzanym rzemykiem. Wycofała się parę kroków, schodkami w dół, po czym zaczęła odmawianie modlitwy dziękczynnej z księgi:

- "Panie, ktoryś w dobroci swojej Stworzyl Dzień i Noc, łaskawie
spojrzał na Pierworodnych i z radoscią przyjął ich istnienie obdarz
szczęściem i wszelakimi swymi łaskami tych, co hołd Ci oddają. Niech
Ich gwiazda jaśnieje przed Tobą, amen."


Wtem upadł na kolana i począł modlić się w ciszy o przyjęcie swojej ofiary. Ku zdziwieniu młodzieńca, dookoła ofiary począł tlić się płomień. Kapłan obok uśmiechnął się tylko lekko i pochylił głowę. Białowłosa postać pochyliła również swój łeb, zamiatając włosami podłogę. Pomyślał sobie - "Nie godzienem, by Bóg Ojciec moje ofiary przyjmował...".

Gdy podniósł głowę, a kark go krochę bolał, masując go obaczył pusty ołtarz, ofiara zniknęła. Chwila podniecenia i wewnętrznej euforii nie pozwalała mu podjąć dalszych czynów. Poprawił zatem rzemyki u sandałów i pozdrowiwszy kapłana, powoli wyszedł ze świątyni, w której ofiarował Bogu swą miłośc do Niego oraz Jego stworzeń.

Screeny:
:arrow: http://img361.imageshack.us/img361/6490/screenshot0106lr.gif
:arrow: http://img359.imageshack.us/img359/6451/screenshot0117hb.gif
:arrow: http://img487.imageshack.us/img487/3233/screenshot0122yr.gif
-----------------

Nie wiem, który GM mi sprzątnął ofiarę, ale chciałem mu bardzo podziękować. Bawiłem się świetnie, czy to przepisując księgę, czy to modląc się a w końcu grzebiąc w banku, farbując pojemnik i patrząc jak Bóg Ojciec zbiera ofiarę.

Big thanks i pozdrawiam

dejw

Jak już decydujesz sie ukrywać imie postaci to rob to dokladnie i na wszystkich skrinach... Tyle odemnie... Kwest był pewnie fajny ;]

Kaszub

Jakoś szczególnie mi nie zależy, ale Ragnall (bodajże) kiedyś się pluł o to, więc ukrywam. Fakt, na ostatnim się rypnąłem, ale poprawiłem

Eventu by pewnie nie było, gdybym sam nie szturchnął GM'a, ale i tak zabawa była przednia.*

*właśnie idę do świątyni Saternosa ;)

Alister

Jedna prosba: nie uzywajcie okreslen wlasciwych dla chrzescijanstwa czy judaizmu, a takim jest "Amen" (jesli sie nie myle hebrajskie - niech sie stanie)
To sa religie Sosarii i napewno nie korzystaja z zydowskiego czy chrzescijanskiego ceremonialu.
Ai! laurië lantar lassi súrinen,
Ah! like gold fall the leaves in the wind,
yéni únótimë ve rámar aldaron!
long years numberless as the wings of trees!

Kaszub

Ale ładnie brzmi i pasuje... Ale jak chcecie.

sod

mozesz zamiast amen uzyc wymyslonego slowa np. Kurnak (jak to pieknie brzmi :DDDDDDDDDDD )

Kaszub

Cytat: "sod"mozesz zamiast amen uzyc wymyslonego slowa np. Kurnak (jak to pieknie brzmi :DDDDDDDDDDD )

??!!

sod

ciezko to zrozumiec?:D

mowie ze mozesz sobie wymyslic alternatywne slowo zamiast pisac amen:)