Rewolta!

Zaczęty przez Ropuch, 2011 03 07, 00:09:57

Poprzedni wątek - Następny wątek

Sadi666

Cytat: Aruvin w 2011 03 07, 14:32:55
Władcy miast mogliby się wysilić i zrobić swe ogłoszenia przez globalnego obwoływacza w grze, a tutaj napisać ładny tekst na wzór Bazyla. ;)
(jeśli się zdecydujecie, to wymoderujemy temat)

Ograniczajmy przeglądarkowy tryb ultimy.

Ja bardzo chętnie, ale przecież owe ogłoszenia musiały by być ustawione w Obwoływaczu w Cove, a władcy innych miast nie mają do niego dostępu. O jakich "globalnych" obwoływaczach mówisz? O tej zarezerwowanej wiadomości (jednej z trzech)? Jak więc można dodać tam swoje ogłoszenie?

PS: Przepraszam za offtop, odpowiedz tylko na te pytania albo wydziel temat do Pytań i Odpowiedzi :P.

Aruv

Każdy scenarzysta Ci w tym pomoże, nie bójcie się ich łapać.

DzikiHL

Aruvin jakiego globalnego obwoływacza? Co masz na myśli? Już raz przechodziłem się po wszystkich nieredowych miastach z pisanym ręcznie listem na tablice ogłoszeń.

Czy zdajesz sobie sprawę ile dziennie kosztuje obwoływacz miejski? Za jego cenę mogę postawić 4-5 npc z których przynajmniej ktoś skorzysta.

Wieść o wydarzeniach w Cove szybko dotarła do oczu i uszu ukrytych obserwatorów portalu Buccaner's Den. Władze zostały powiadomione natychmiastowo co poskutkowało wysłaniem delegacji miejskiej do centrum pobliskiego księstwa. Według raportu przez niego wykonanego w mieście panował chaos i wrzawa. Setki ludzi biegających w każdym kierunku, niektórzy zachowujący się groźnie szybko sprowadzani do poziomu ziemi przez strażników miejskich. Po kilku godzinach chaos ten przerodził się w radosne świętowanie z okazji zmian władzy. W związku z tym wystosowano swego rodzaju pismo do nowych władz:

Władze miasta Buccaner's Den pragną wyrazić ubolewanie że sytuacja Cove potoczyła się tak burzliwym i krwawym miejscami torem. Wierzymy, że to niecodzienne zjawisko odbije się pozytywnie na naszym sąsiedzie i wzmocni jeszcze bardziej więzi obojga miast. W tak trudnych chwilach i zimowych dniach oraz nocach musimy stanąć ponad podziałami i wspólnie wspierać się wzajemnie dla dobra ogółu.
W razie gdyby Cove wyrażało potrzebę renegocjacji wszelkich umów sojuszniczych z innymi bliskimi i odległymi miastami, zapraszamy w nasze skromne progi. Postaramy się zapewnić spokojne i wyposażone miejsce do nawet najbardziej burzliwych rozmów.

Z uszanowaniem
Kasztelan miasta Buccaner's Den
Sauvager


Podobnie jak inni tutaj, gdyby jacyś mieszkańcy czuli się oburzeni wydarzeniami w Cove, proszę nie bać się pukać do naszych drzwi. Przyjmiemy każdego a mamy wrażenie że nic na tym nie stracicie a wiele możecie zyskać.

Dziękuję tutaj Sadiemu za jego wspaniałą reklamę, że czuwa i wspiera nasze miasto tak zacnie. W jego imieniu pragnę też zaprosić wszystkich do odległej od reszty świata bagiennej Papui :).
Buccaneer's Den - Ziemie Piratów zapraszają do siebie!
Temat na forum o mieście
#bucc-dm - kanał miasta na ircu
Opis miasta na stronie DM

Papa Smerf

Cytat: DzikiHL w 2011 03 07, 14:58:41
Dziękuję tutaj Sadiemu za jego wspaniałą reklamę, że czuwa i wspiera nasze miasto tak zacnie. W jego imieniu pragnę też zaprosić wszystkich do odległej od reszty świata bagiennej Papui :).

Padłem :D :D :D
"Feel the burn of the mists. Master them. They will devour your enemies"

Ropuch

Ależ piękne teksty Dzikiego Bazyliego i Lui. No no, zauważam pobudzenia w kwestii rpg :]
<saxas> teraz na pvp liczy sie mag
<saxas> na dm nie ma lepszych i gorszych graczy pvp
<saxas> sa bardziej i mniej skoxani

Bazyli

Ja sie jeszcze powtorze i dodam:

Przepraszamy za chwilowe niedogodnosci zwiazane z utrata obywatelstwa. Kazdy moze wpisac sie ponownie na kamien miejski.
CytatQuot capita, tot sensus...

spocik

Buce i Papuasy do swoich watkow!

Wiwa la Kof!

Cove zawsze bedzie bilo na glowe wasze miasta kopalnia, dostepem do wody, bliskoscia wszystkiego oraz aktywnym rynkiem - kupcy trzymaja fason. Co prawda pod wzgledem handlowym Yew moze miec wiekszy potencjal, ale Cove to miasto sprawdzone i z tradycja.

Polecam Cove, niezaleznie od wladzy.

Gucio


Loerien

I stało się!

*unosi do góry kilof w geście zwycięstwa*

kwiatek

#24
Wiedźma siedziała sobie spokojnie w swoim leśnym zamku i warzyła lekarstwo na rozwolnienie. Nagle jej kryształowa kula zabłyszczała (ah, ten nowoczesny system alarmów) i wskazała na runy przy drzwiach wejściowych. Aerhaa przysunęła laskę z ostrzami bliżej siebie i nasłuchiwała. Jej uszy dobiegł szept *To ja, pójdziesz w okolice domu ogrodnika nad Bramami Jhelom, jest interes do zrobienia grube pieniądze czekają, będziesz nas reprezentować przed władzami Cove, wiesz co robić*. Wiedźma odetchnęła, poznając właściciela głosu. No cóż, lek na rozwolnienie poczeka, mimo, że to też było zamówienie od kogoś z Cove, podobno panowało tam śmiertelne choróbsko powodujące wycieki z miejsca gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę i bolesną śmierć. Korzystając ze swoich magicznych zdolności, podróż do Jhelom zajęła jej chwilę. Udała się na umówione miejsce spotkania wyczekując na wysłanników władz wsi zwanej Cove. Czas oczekiwań umilała sobie nucąc wesołe piosenki krasnoludzkich żeglarzy, które zasłyszała kiedyś w pewnym mieście. W końcu zauważyła niskiego, chudego, lekko przygarbionego człowieczka ubranego na czarno, który nieśmiało czaił się nieopodal jej. Od razu przypomniał się jej pewien perfidny człowiek, jedna z najgorszych szui jakiego kiedykolwiek widziała, przedstawiciel najbardziej znienawidzonego zawodu w Sosarii - poborca podatkowy. Pewnie to jeden z nich, pomyślała, muszę uważać na słowa i zachowanie, aby się ustrzec przed niebezpieczeństwem wynikającym z jego profesji. Kimkolwiek nie byli poborcy podatkowi, na pewno musieli być piekielnie potężni, straszni i niebezpieczni skoro bała ich się większość populacji (wliczając w to smoki, demony, Mekmara i inne parszywe kreatury). Po długiej i burzliwej dyskusji i wymianie zdań doszli do porozumienia. Aerhaa napisała dokument, który zawierał postulaty Złodzieji i Skrytobójców oraz pewnej gildii.

Dokument zalakowano i opieczetowano, a wiedzma swe uroki uczynila by kazdy poza adresatem kto osmieli sie odczytac jego tresc dostal wrzodow, kurzajek a jego figgin skurczyl sie do rozmiarow rodzynki. Poslaniec ukryl skrzetnie wiadomosc i wyruszyl by Rada Miasta mogla raz jeszcze rozwarzyc jej tresc. Pedzac ile sil w nogach cala droge martwil sie o swojego figgina i tylko raz przez mysl mu przeszlo ze nie wie czym jest figgin...

I Bismot godzon dmuchawą nie będzie...

Ropuch

#25
Co to Figgin??! :]
<saxas> teraz na pvp liczy sie mag
<saxas> na dm nie ma lepszych i gorszych graczy pvp
<saxas> sa bardziej i mniej skoxani

Bazyli

sprobuj przeczytac list to sie dowiesz... :P
CytatQuot capita, tot sensus...

el

Cytat: Maelui w 2011 03 07, 00:24:07

-Maelui, co będziemy  robić dziś w nocy?- spojrzał w jej odbite w lustrze oczy a jego własne błysnęły barwą krwi.
-To samo co każdej nocy Morginie...-Odwróciła się wstając i przybliżając czerwone usta do jego sinych ust.
-Spróbujemy opanować Świat...


Co będziemy robić dziś w nocy Móżdżku? To samo co każdej nocy Pinki... ;)

Agraeld

Te "przygody" mają takie podwójne dno j/w i jeszcze to:

Cytat: Ropuch w 2011 03 07, 00:09:57
- Loerien Heforo padł! - krzyczały rozwścieczony tłum
- Rządamy zmiany władzy! Loerien Heforo padł! - okrzyki górników i stolarzy z miasta Cove odbiły się echem w całej dolinie.

JANEK WIŚNIEWSKI PADŁ


8)

Maelui