Festyn dla Badb - Zabawa w Yew

Zaczęty przez skorzak, 2011 11 14, 03:05:48

Poprzedni wątek - Następny wątek

skorzak


- Tak umiem sam pisać, ale to ma być napisane ładnie... Jak ja mam pisać zaproszenie to nikt go nie rozczyta....
- To mi nie krzycz, że się pomyliłam! Bo naprawdę będziesz sam pisał... - wrzasnęła już czerwona ze złości żona władcy, lecz ten jako genialny wręcz strateg zastosował najlepszą taktykę zwaną ,,miną słodkiego kotka". - Eh ty... dobrze jeszcze raz...

Wybuchów złości było jeszcze kilka, tak samo jak i podjętych taktyk, a w wyniku tej walki powstał jednak dokument:

Władze Księstwa Yew, zapraszają wszystkich zaprzyjaźnionych na FESTYN DZIĘKCZYNNY, który odbędzie się ku czci Badb Catha zwanej też Czarnym Krukiem – opiekunki Yew. Festyn ten odbędzie się w pierwszy dzień astralny tygodnia*. Przewidziane będą turnieje i stosowne nagrody za udział w nich! Wszystko opite dużą ilością ciemnego yewiańskiego piwa!

Turnieje będą przewidziane w dziedzinach:
strzelanie z łuku do tarczy (z podziałem wiekowym),
rzucanie toporem bądź sztyletem do tarczy(z podziałem wiekowym),
turniej pięściarski(z podziałem na amatorów, profesjonalistów i młodych),
turniej pijacki.

Przyjdź! Napij się! Dołącz do nas!

*Festyn odbędzie się 21.11.2011 o godzinie 20.
,,<Lilianna> ale ja cie juz nie lubie" <- i nawzajem wszystkiego najlepszego :*
mae (gm dm 26.10.2011):
"Przeciez to tylko fabula, ktora latwo mozesz olac, skorzak. Nikt ci niczego nie zabiera, nie kaze niczego pla

Zathaniel

Temat bardziej do Świat DM2 ale koniec krytyki.

Bardzo fajna inicjatywa i szczerze mówiąc będę mieć niezły dylemat którą postacią się zjawić :D
Cytat: Raaban w 2011 10 04, 18:06:16
Aion no i teraz wyszedłeś na idiote w sumie jak zawsze.

Ared

-Będzie dobrze, będzie dobrze... - powtarzał sobie pod nosem młody kapłan Badb. Wszak to jego pierwsze prowadzone święto jako oficjalny już kapłan Badb. Dotychczas służył głównie jako powiernik bogini, strażnik kapliczki i opiekun młodych berserkerów. Czuł dziwne mrowienie w żołądku. Tak to chyba przerażenie myślą o przemówieniu. Miał straszne obawy odnośnie tego czy na pewno powie wszystko dobrze...
Przyodział tradycyjną togę którą nosił w trakcie prowadzenia każdej, choć jak dotychczas zawsze drobnej ceremonii, i zazwyczaj w kapliczce... Pod nosem cały czas powtarzał sobie słowa jakiegoś tekstu wcześniej ułożonego. Odnalazł swój sztylet ofiarny, a także pozostałe symbole które powinien zabrać.
Mieszkańcy Yew gorączkowo krzątali się po mieście aby przygotować całą ceremonie. Rozpalali pomniejsze ogniska i szykowali drewno na największy stos. Ustawiali stoły, zbudowali mała arenę do walk pięściarskich, a także tarcze strzelnicze do kolejnego turnieju...
-Czy wszystko jest gotowe? - zapytał władce księstwa niosącego akurat mały stosik siekier którymi zawodnicy mieli rzucać do tarczy...
Poznawszy odpowiedź poprosił o zebranie przybyłych przy kamiennym kręgu zaraz obok ołtarza.

Ared rozejrzał się po okolicy, spoglądając na zbliżające się postacie pomiędzy drzewami. Zbliżał się świt. Tak, ceremonia rozpocznie się wraz ze wschodem słońca. Wschodem nowej nadziei dla Yew...
- La brea - rozpoczął kapłan - berserkerzy, szamani, mieszkańcy naszego wspaniałego księstwa Yew, a także wszyscy inni którzy przybyliście do Yew na festyn ku czci naszej bogini Badb... Nastały dla nas niezwykle czasy, teraz oto przed nadejściem mroźnych dni, w czasie święta Samhain zebraliśmy się tutaj aby oddać hold ku Jej czci... - przerwał na krótką chwilę aby nabrać powietrza.
- Ostatnie wydarzenia miedzy nasza kraina - kontynuował dalej -  a królem sprawiły iż doszło do zerwania dawnych sojuszów i zawarcia nowych przypuszczam że równie zaskakujących dla niektórych z nas jak i zapewne takich które zaskakują Badb.  Jesteśmy tutaj jednak po to aby pokazać iż sojusz taki może pomoc nam w nadchodzących latach. - z tymi słowami dobył zza pasa falisty sztylet ofiarny i kontynuował przemowę...
- Tak wiec dziękujemy Tobie Badb za opiekę nad nami w latach które minęły i prosimy o wsparcie w nadciągającej burzy jaka niewątpliwie może się rozpętać w nadchodzących latach. Przyjmij proszę od nas te oto ofiarę a także przyjmij w przyszłości w ofierze krew pokonanych przez nas wrogów! Chwała Badb! - zakrzyknął, a następnie zatopił ostrze sztyletu w zwierzęciu ofiarnym, a wraz z nim zawołał tłum który go otaczał.
W tym czasie na jednej ze skał kręgu wierni dostrzegli kruka który przysiadł na kamieniu i wpatrywał się w całą ceremonię. Następnie zleciał ku ofierze i porwał kawałek mięsa z zadowoleniem odlatując. Przez wszystkich zostało to odebrane jako dobry znak. Bogini przyjęła ofiarę kapłana i wiernych.
- Biorąc pod uwagę panujące święto proszę was o rozłożenie przy ogniskach niewielkich ilości jedzenia które symbolicznie ma odwrócić uwagę dusz zmarłych od świata żyjących. Aby te nie przeciągnęły szybciej niż to konieczne żadnego z żyjących na drugą stronę.
Następnie wyciął z kozła ofiarnego kawał mięsa i poprowadził obecnych w stronę największego stosu.
Tam zaś prosił dusze przodków o pozostawienie w pokoju żyjących i nie sprowadzanie ich ku sobie szybciej niż tego wymagają bogowie...

Największe ognisko zapłonęło,  tym czasie dało się dostrzec niewyraźne sylwetki które pojawiały się w pobliżu ognisk... Co niektórzy starsi mieszkańcy zaczęli poznawać ledwo wyraźne postacie zbłąkanych dusz, a następnie dokładać do ognisk dodatkowe porcje jedzenia...

Smutna atmosfera panującego święta została jednak przygaszona rozpoczęciem festynu. Głosy bawiących się opanowały miasto, wino, miód i inne trunki lały się szerokimi strumieniami. A następni śmiałkowie poczęli zgłaszać się do turniejów. Zmagania trwały cały dzień i jeszcze do późnej nocy słychać było wrzawę wywołaną walkami na arenie czy innymi zawodami...
Kapłan przyznał z uznaniem, że największym zainteresowaniem cieszyły się zawody pięściarskie.



Długie i męczące zmagania przerwał w pewnym momencie niezapowiedziany niczym wybuch... zaraz potem na okolice zaczęły spadać dziwne grudy. Po krótkiej chwili mieszkańcy przekonali się, że ktoś postanowił zakłucić wesołą zabawę i podpalił lokalną latrynę a także kilka innych budynków...
Obecni natychmiast porzucili turnieje i zajęli się gaszeniem pożarów...

Nie trwało to zbyt długo ale niestety skutecznie zepsuło zabawę dużej większości obecnych na festynie. Młody kapłan widział kilka osób dosłownie czerwonych ze wściekłości. "Oj, wygląda na to, że niedługo trwała sielanka w Yew..." podsumował pod nosem i aby wyrwać jakoś mieszkańców ze złego nastroju jaki zapanował, poprosił o pomoc w gaszeniu ognisk rozpalonych wcześniej w mieście.
Dusze przodków musiały bowiem opuścić te ziemie i powrócić na drugą stronę aby dalej próbować dotrzeć do królestwa zmarłych i zaznać wiecznego spokoju...

Niestety ale i kapłanowi w pewnym momencie udzielił się grobowy nastrój. Gdyż po odesłaniu wszystkich dusz na drugą stronę i zagaszeniu ognisk wyszedł na jaw straszny fakt. Ołtarz Badb został zniszczony, a figurka symbolizująca kruka Badb zniknęła...

- Niech będzie przeklęty przez Badb ten kto śmiał dopuścić się tego bluźnierstwa... - powiedział pełen rozpaczy kapłan po czym legł na pobliski konar i dłuższą chwile wpatrywał się martwym wzrokiem w zniszczone miejsce...




skorzak

Uwaga uwaga tu wiadomości Yew, podajemy dla państwa wyniki sportowe...

W rzutach do tarch w kategorii młodych było wielu zawodników... którzy otrzymali następującą punktacje:
Bor 5
Carnilon 7
Laurecja 0
Deni 11
Mtias Valor 8

Wygrał Deni, który otrzyma złotą tarcze do rzutek i czek na nie małą sumkę!
Laurecja otrzyma dodatkową nagrodę za trafienie w bramę miasta, karczme i beczułkę z piwem.

W kategorii starszych punktacja przedstawia się następująco:
Malkolm 3
Cinow 3
Sarn'aelin 20
Ulric 7
Rennard 7
Argaill Mackay 11
Ared 10
Zamirud 11

Sarn trafiła prosto do celu, otrzymuje tarcze do rzutek!

W walce pięściarskiej w kategorii młodzików wygrał nie pokonany Bor Brethil! Otrzymał on puchar tej kategorii i nie małą sumkę.

W kategorii starszych na ringu długo dominowała niezwyciężona Sarn'aelin! Tłum skandował na jej cześć! Waleczna! Wtłukła wielu rosłym chłopom! Powalił  ją dopiero Cinow ratując honor mężczyzn! Zdobywając w ten sposób puchar pięściarski Yew!



,,<Lilianna> ale ja cie juz nie lubie" <- i nawzajem wszystkiego najlepszego :*
mae (gm dm 26.10.2011):
"Przeciez to tylko fabula, ktora latwo mozesz olac, skorzak. Nikt ci niczego nie zabiera, nie kaze niczego pla

Thrasos

Cytat: skorzak w 2011 11 22, 14:46:11
W kategorii starszych na ringu długo dominowała niezwyciężona Sarn'aelin! Tłum skandował na jej cześć! Waleczna! Wtłukła wielu rosłym chłopom! Powalił  ją dopiero Cinow ratując honor mężczyzn! Zdobywając w ten sposób puchar pięściarski Yew!

:D
kiedyś się odegram ;)

Bazyli

ba! Cinow nie od parady nosi tytul Strategosa Cove!
CytatQuot capita, tot sensus...

Thrasos

Cytat: Bazyli w 2011 11 22, 17:44:47
ba! Cinow nie od parady nosi tytul Strategosa Cove!

cinow w pierwszej walce oszukiwał ;) potem mu się udało..

Szmaglomea

Cytat: droida w 2011 11 22, 18:55:50
Cytat: Bazyli w 2011 11 22, 17:44:47
ba! Cinow nie od parady nosi tytul Strategosa Cove!

cinow w pierwszej walce oszukiwał ;) potem mu się udało..

Rzygam juz takim podejsciem...

Sadi666

Jak niby mógł oszukiwać  walcząc nago na gołe pięści  :o?

Bazyli

CytatQuot capita, tot sensus...

Siudi


KarlaK

Po pierwsze nie oszukiwal tylko wykorzystal luke w regulaminie (nie wiedzialem o tym, nikt mi o tym nie wspomnial), a po drugie rewanz byl juz bez taktyki ;) Ale nie wazne tam, zabawa byla udana :D

Wojto


Maelui

Cipow X)

Gratuluje Cin, mogłeś bić mocniej :D

skorzak

Kilka osób pisze opowiadania w przygodach reszta tylko "inteligentne" (tak im się wydaje) dogryzki...
Piszcie opowiadanka to nie boli.
,,<Lilianna> ale ja cie juz nie lubie" <- i nawzajem wszystkiego najlepszego :*
mae (gm dm 26.10.2011):
"Przeciez to tylko fabula, ktora latwo mozesz olac, skorzak. Nikt ci niczego nie zabiera, nie kaze niczego pla