Festyn dla Badb - Zabawa w Yew

Zaczęty przez skorzak, 2011 11 14, 03:05:48

Poprzedni wątek - Następny wątek

Ziggy

#15
Przemierzając korytarze Podmroku natknął się na nieuważnego Poszukiwacza Przygód. Już szykował się do ataku kiedy to ziemią wstrząsnęło wielkie drganie.
- Na Dziewięć Piekieł! - zaklnął w duchu Fechmistrz. - Co to było?
Zostawiając niedoszła, tak samo oszołomioną ofiarę, Werfen pobiegł w kierunku huku. Po korytarzach roznosił się smród niewyobrażalny, czyżby jakiś nowy, nieznany stwór w Podmroku?
Kierował się do mało używanego przejścia na Powierzchnie z Podmroku, często i gęsto wyśmiewane przez tamtejszych żartownisiów, lecz dobrze spełniało swoją rolę.
Smród się wzmagał i o mało co Werfen nie wdepnął w gówno...
- O cholera... - Zamiast komina w góre było zwalisko gówna, ziemi, gliny, a wszystko to przymoczone Yewiańskim moczem.
- No to nareszcie będzie spokój częściowy z turystami z Yew. Wszystkiego najlepsze z okazji gównianego świeta... - zarechotał do siebie i udał się poszukać tropów swojej ofiary.
Jedne z płomyczków wysokie były i mocne,świeciły jasno,inne zaś były malutkie,chwiejne,a światło ich ciemniało i zamierało.Na samym końcu jeden płomyczek maleńki i tak słaby,że ledwie się tlił,ledwie pełgał,już to rozbłyskując w wielkim trudzie już gasnąc niemalże zupełnie.
- To twój ognik, drowie.

skorzak

,,<Lilianna> ale ja cie juz nie lubie" <- i nawzajem wszystkiego najlepszego :*
mae (gm dm 26.10.2011):
"Przeciez to tylko fabula, ktora latwo mozesz olac, skorzak. Nikt ci niczego nie zabiera, nie kaze niczego pla