Powolny Upadek

Zaczęty przez Darogan, 2012 04 22, 01:42:06

Poprzedni wątek - Następny wątek

Darogan

Z Kronik Elfickich


Cóż się stało z dawną chwałą ? Cóż z dumą i honorem ? Odeszły w dal, skryły się za cieniem przeszłości...
Duma umarła, honor zamienił się w tchórzostwo , a chwała ...  została zniszczona przez mroczne elfy...
Ostatni z dowódców elfickich starających się coś czynić giną jak jagnięcia chwytani w zasadzkach.
Armia się rozpierzchła, miasto powoli zamienia się w ruinę, posterunki na ziemiach upadają, jeden za drugim, trawione ogniem wrogich ostrzy. Śmierć to nowe znamię jakie otrzymują niegdyś dumne elfy...

Tak było i tym razem, jeden z dowódców, jeden z nielicznych którzy jeszcze walczyli...
Ruszył do ostatniego z górskich posterunków, przewożąc ważne dokumenty. Nie spodziewał się tego co miało się wydarzyć.
Mroczny jego wróg przebiegły... Straż posterunku zginęła za jego plecami, nieświadomy był on zagrożenia które przyszło tak niespodziewanie, i tak po cichu skryte cieniem.

Pozostał sam, w obliczu wroga... jednak nie ruszył, nie począł uciekać. Chwycił za broń i już osamotniony podjąwszy się walki której wygrać nie mógł, legł na ziemie pokonany.
A po tym posterunek z ziemią ostał zrównany...

Tak umiera kolejny, tak umiera jeden z niewielu z dawnej chwały...

Czy elfy w końcu chwycą za broń ?
Czy zostanie po nich jedynie historia...
Tak niegdyś chwalebnej chwały, dziś splamionej potokiem szlachetnej krwi...
 

--------------------
Dziękuje graczom - drowom , z którymi da się miło rpgować i walczyć. : )

Darogan

Pościg trwa...

A on ucieka przez las, tak niegdyś pewny siebie...
Nie spodziewał się tego, nie spodziewał się ze ostrza ruszą za nim...
Kim był ? Czemu począł na widok ich uciekać w ten gęsty ciemny las ?
Był sam, w końcu był sam ! Nie było w okół niego watahy !
Horda której bliski był, nie pojawiła się dziś !

Jeden jednak z nich pościgu zaprzestał, zatrzymany przez nieznanego.
Wędrowiec w stronach tych ? Kimże on jest ? Cóż tu sprowadza go ?
Artystą się zwie.
Przed obliczem rycerza stawił się, o dumie swego pochodzenia prawiąc.
Duma Twa ? Więc gdzie mieści się siedziba ich na ziemiach tych ? Zapytany ostał.
Odpowiedzi jednak pełnej nie znał...

Ruszył więc Artysta w drogę z rycerzem w nieznane.
Na ziemie gdzie piracką banderę nad horyzontem wicher gna.
A tam prawdy poznał smak.
I zadanie otrzymał, czy spełni je ? Czy sił nie braknie w ciężkiej drodze tej ?
Wszak wróg w okół nas jest...