Co sie dzieje z graczami DM?

Zaczęty przez Turan, 2013 05 25, 17:09:36

Poprzedni wątek - Następny wątek

Gorgian

Nawet Ja :D
wpadla mi mala propozycja ale to juz zalezy od asyluma aby postawic 2 serwer dmki kazdy bez pisania podan dostaje konto wykoxanie 9/9 wojem czy magiem 9/1/9 zajelo by od tygodnia do 2  skile leca tez bardzo szybko,
gracze non-pvp beda mogli szybo sobie wykoxac postacie i sprobowac sil w pvp bo zawsze zostaje stary serwer ogolnie ludzie grajacy na innych serwerach szukaja serwerow gdzie skile i staty rosna szybko i mozna sie pobawic pvp bez kilku miesiecznego koxu postaci,
DM jest serwerem nie tylko pvp ale ludzie grajacy w stara gierke z grafika 2d graja tylko dla zabawy pvp bo pvm staje sie nudne jak zabije sie xx tego samego moba,
Nowy serwer Dm bedzie serwerem gdzie ludzie z zewnatrz skoxaja sie bardzo szybko zobacza mechanike DMa a noz widelec wybiora nasz serwer pod wzgledem pvp/pvm/klimatem :>/ ma ktos jeszcze jakis pomysl co do mojego posta i mysli w ten sposob co ja aby napedzic now DM i online siegnol ponad setki????

On

Informator Konwentowy - twoje informacje o konwentach w Polsce.

naturel

problem dmki jest taki że ekipa nie słucha graczy.


Miliony propozycji które były wręcz jednogłośnie przyjęte na słynne "tak" przez większość graczy a czasem nawet nie było żadnej wypowiedzi ekipanta.


mało tego setki propozycji które nie wymagają nie wiadomo jakiego skryptowania, ot kilkanaście/kilkadziesiąt linijek tekstu lub czysto kosmetyczne zmiany w skryptach (vide uruchomienie kopalni poza miastem, czy chociażby moja ostatnia propozycja o tytoniu z moonglowe która była już conajmniej kilka razy wałkowana).

Ludzie czegoś chcą, dają wyraźnie do zrozumienia że tak ma być i sorry - fajnie że dużo dla nas robicie i za darmo (wielu z was uwielbia to podkreślać), ale do cholery, robicie to DLA GRACZY więc powinno być chociaż po części tak jak oni chcą. Co z tego że chcą? ekipa gada swoje, w dodatku gdzieśtam za "zamkniętymi drzwiami" i w większości propozycje albo nie są w ogóle komentowane ale po 1-2 komentarzach dyskusja toczy się już tylko między graczami.



Zacznijcie wprowadzać (wiadomo że nie wszystko jak leci), rzeczy które nie wymagają wielkiego skryptowania (vide kopalnie, zmiana cen u vendorów, koniec "odsysania złota", częściowy powrót do starych ilości pozyskiwanych surowców (rudy/skóry)) a zobaczycie że ludziom powróci chęć do grania bo poczują że wszyscy razem tworzymy ten serwer a nie gramy na serwerze tworzonym wedle widzimisię kogośtam.
Cytat: TinerotMoja sugestia: Znajdź sobie pracę, hobby albo dziewczynę.
Dobrze szefie! :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
BUT! The main award goes toooo...... :
Cytat[20:23] <Fel> TY chyba zyjesz w swiecie ultimy

shyna

Cytat: naturel w 2013 05 27, 23:13:25
problem dmki jest taki że ekipa nie słucha graczy.


Miliony propozycji które były wręcz jednogłośnie przyjęte na słynne "tak" przez większość graczy a czasem nawet nie było żadnej wypowiedzi ekipanta.


mało tego setki propozycji które nie wymagają nie wiadomo jakiego skryptowania, ot kilkanaście/kilkadziesiąt linijek tekstu lub czysto kosmetyczne zmiany w skryptach (vide uruchomienie kopalni poza miastem, czy chociażby moja ostatnia propozycja o tytoniu z moonglowe która była już conajmniej kilka razy wałkowana).

Ludzie czegoś chcą, dają wyraźnie do zrozumienia że tak ma być i sorry - fajnie że dużo dla nas robicie i za darmo (wielu z was uwielbia to podkreślać), ale do cholery, robicie to DLA GRACZY więc powinno być chociaż po części tak jak oni chcą. Co z tego że chcą? ekipa gada swoje, w dodatku gdzieśtam za "zamkniętymi drzwiami" i w większości propozycje albo nie są w ogóle komentowane ale po 1-2 komentarzach dyskusja toczy się już tylko między graczami.



Zacznijcie wprowadzać (wiadomo że nie wszystko jak leci), rzeczy które nie wymagają wielkiego skryptowania (vide kopalnie, zmiana cen u vendorów, koniec "odsysania złota", częściowy powrót do starych ilości pozyskiwanych surowców (rudy/skóry)) a zobaczycie że ludziom powróci chęć do grania bo poczują że wszyscy razem tworzymy ten serwer a nie gramy na serwerze tworzonym wedle widzimisię kogośtam.

naturel ale czy widzisz zebysmy mieli JAKIEGOKOLWIEK skryptera ktory zajmie sie takimi rzeczami?

nie mamy obecnie zadnego aktywnego (Asyla pomijam bo nie zajmuje sie pierdolami), wiec nie wiem czego oczekujesz, jakich zmian? kto ma Ci je zrobic? Trzeba czekać i grać tak jak jest.

naturel

Cytat: shyna w 2013 05 28, 01:27:08
Cytat: naturel w 2013 05 27, 23:13:25
problem dmki jest taki że ekipa nie słucha graczy.


Miliony propozycji które były wręcz jednogłośnie przyjęte na słynne "tak" przez większość graczy a czasem nawet nie było żadnej wypowiedzi ekipanta.


mało tego setki propozycji które nie wymagają nie wiadomo jakiego skryptowania, ot kilkanaście/kilkadziesiąt linijek tekstu lub czysto kosmetyczne zmiany w skryptach (vide uruchomienie kopalni poza miastem, czy chociażby moja ostatnia propozycja o tytoniu z moonglowe która była już conajmniej kilka razy wałkowana).

Ludzie czegoś chcą, dają wyraźnie do zrozumienia że tak ma być i sorry - fajnie że dużo dla nas robicie i za darmo (wielu z was uwielbia to podkreślać), ale do cholery, robicie to DLA GRACZY więc powinno być chociaż po części tak jak oni chcą. Co z tego że chcą? ekipa gada swoje, w dodatku gdzieśtam za "zamkniętymi drzwiami" i w większości propozycje albo nie są w ogóle komentowane ale po 1-2 komentarzach dyskusja toczy się już tylko między graczami.



Zacznijcie wprowadzać (wiadomo że nie wszystko jak leci), rzeczy które nie wymagają wielkiego skryptowania (vide kopalnie, zmiana cen u vendorów, koniec "odsysania złota", częściowy powrót do starych ilości pozyskiwanych surowców (rudy/skóry)) a zobaczycie że ludziom powróci chęć do grania bo poczują że wszyscy razem tworzymy ten serwer a nie gramy na serwerze tworzonym wedle widzimisię kogośtam.

naturel ale czy widzisz zebysmy mieli JAKIEGOKOLWIEK skryptera ktory zajmie sie takimi rzeczami?

nie mamy obecnie zadnego aktywnego (Asyla pomijam bo nie zajmuje sie pierdolami), wiec nie wiem czego oczekujesz, jakich zmian? kto ma Ci je zrobic? Trzeba czekać i grać tak jak jest.



Cytat: naturel w 2013 05 27, 23:13:25mało tego setki propozycji które nie wymagają nie wiadomo jakiego skryptowania, ot kilkanaście/kilkadziesiąt linijek tekstu lub czysto kosmetyczne zmiany w skryptach (vide uruchomienie kopalni poza miastem, czy chociażby moja ostatnia propozycja o tytoniu z moonglowe która była już conajmniej kilka razy wałkowana).


Zaczynajmy od rzeczy małych jeśli chcemy być wielcy.

Chcesz mi powiedzieć że np. zmiana cen u vendorów to praca dla skryptera?


Poza tym najgorsze jest to że brakuje jasnych konkretnych odpowiedzi ekipy. "Nie bo xxxxxxxx" albo "Bedzie jak tylko skrypter znajdzie chwile". Tematy zawieraja glownie wypowiedzi graczy a co o tym sadzi administracja czesto nie wie nikt, potem czesto temat przeradza sie juz w jakis gruby offtop albo flame i jest zamykany.
Cytat: TinerotMoja sugestia: Znajdź sobie pracę, hobby albo dziewczynę.
Dobrze szefie! :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D
BUT! The main award goes toooo...... :
Cytat[20:23] <Fel> TY chyba zyjesz w swiecie ultimy

zmijka

Ale wymyślacie :)
Ale jakaś reklama naszej gierki i prowadzenie nowych graczy (bo na początku faktycznie jest ciężko) by się w sumie przydało.
Chociaż w lecie dwa lata temu i rok temu był podobnie mały online. Jak jest taka ładna pogoda to trochę szkoda przy kompie siedzieć, chyba, że się jest zmęczonym czy coś.
W tym tygodniu jak burza była to od razu było ok 50 online.
W każdym razie mam nadzieje że jesienią i zimą się ożywimy znowu :)

Death Freak

#51
Zgadzam się że żmijką. Już od dawna proponowałem dogadać się z serwisami typu kewjk, by wśród banerów dorzucili odsyłasz do podstrony shardu opisującej poradnik, samouczek dla noobów. Uo wymiera naturalną smiercią. Utrzymanie nowych graczy graniczy z cudem, ludzie lubią w grach rpg zwiedzać lokacjie/loszki, ale nie lubią tracić czasu na głupoty. Mogę wam zdradzić że stagnacja w tej grze występuje głównie na DM. Nawet MW stosuje nowe rozwiązania jak np zastąpienie koxu cfatrerki poprzez zlecenia i questy gmów. Na tym forum gracze wpadają na naprawdę dobre pomysły, które są po prostu zlewane na zasadzie "nie bo nie", BTW Asyl nie malkontent tylko abnegat, aczkolwiek również podoba mi się że użyłeś takiego określenia.

"Ale jakaś reklama naszej gierki i prowadzenie nowych graczy (bo na początku faktycznie jest ciężko) by się w sumie przydało."
Jako że trochę obeznałem się podczas słuchania mądrzejszych ludzi z mechanizmami mającymi uczynić grę popularną i grywalną, stwierdzam że UO jeszcze daleko do tego przy WYGODZIE jaką oferują inne gry.

Pomijając to małą dywagację, bardzo rozsądnym pomysłem było by stworzenie nooblandu. Z którego wypuszczani byli by tylko gracze którzy wykazaliby się klimatem. W większości nowych, czy najpopularniejszych gier sugeruje że gracze nie lubią bezsensownie tracić swego dobytku. Naprawdę nie rozumiem jaka korzyść płynie z grabienia ciał graczy przez npc. Nie wiem czy na forum tego shardu, czy gdzieś padła bardzo ciekawa propozycja stworzenia różdżek przywołania ciała. (ograniczenia: ciało musi być zabite w pvm, bez oznak wcześniejszego pvp.)
W lokacjach pvm powinny się pojawić ankhy reinkarnacji. Trochę ich jet ale za mało. swego czasu próbowałem 5 Świeżaków przekonać do UO, ludzie nie lubią pracować po IRL pracy jeszcze wirtualnie. Dodatkowo niech ktokolwiek mi wyjaśni jaka jest przyjemność i w jaki sposób wpływa na gameplay konieczność odszukania healera, wycieczka do banku i powrót po odbicie swych przedmiotów, by kontynuować eksploracje lochu. To przestarzały mechanizm okazujący brak szacunku dla czasu graczy. Coś co można by łatwo naprawić gdyby nie status quo. Jeśli nie chacie grać sami, a z roku na rok online spada, może warto pomyśleć o ukłonie w stronę osób które nie miały nigdy styczności z UO.
Sprzedać UO maniakom LARPÓW i prawdziwych RPG UO jako interface dla ich rozgrywki. A sporo jest takich osób który spotykają się raz na pół roku na mały teatrzyk, to oni powinny być głównym odbiorcą "nowego" rozwiązania jakie daje UO.
Co zrobić by otworzyć się na nowych graczy?
Ułatwić im rozrywkę na własnym landzie, gdzie uczyli by się obsługi, walki i pvm. Tak jak mw wprowadzić mechaniczną blokadę pk w nooblandzie. Dać osoba typu DzikiHL nadzór nad kompletnie zielonymi graczami.
Jednak spoglądając prawdzie w oczy w roku 2013 UO nie wzbudza już takiego zainteresowania jak ok 9lat temu. Obecne MMO są zdecydowanie bardziej grywalne. Gracze nie lubią bezsensownie tracić tego co mają, ale lubią być nagradzani za zwycięstwa.
Aby przyciągnąć starych graczy nawet tych pobanowanych, którzy przez prowadzoną politykę stracili wszelki zapał może należało by dostosować się do ich potrzeb, całe mnóstwo graczy potraciło postacie przez nierespektowane już przepisy, lub kompletnie bezsensowne (nie wspomnę o oczyszczeniu mapy po 21 dniach ;) ) Jednak wielu graczy ukaranych perem za bierne makro powinno zostać ułaskawionych. Kwiatek stracił bardzo wiele, bobik też, jak i masa innych graczy, po co? Dla małej demonstracji władzy? Serwer jest darmowy, nikt wam nie płaci za czas poświęcony na gmowanie, lecz kim jest król bez poddanych?
Temat brzmi "Co się dzieję z graczami DM" Dlaczego odchodzą na CL? Czemu zauważalnie jest ich coraz miej? Nie oczekuję odpowiedzi czy obrony dupowłazów, chciałbym byście się po prostu nad tym zastanowili. Czy UO ma szanse na zielonych graczy, czy można odzyskać tych którzy przepadli? Droga ekipo, spójrzcie na UO z punktu widzenia projektantów gier. Dlaczego najpierw WoW, obecnie Wot mają taką frekwencje? Grafiki czy może grywalność? Czego oczekuje większość konsumentów od gry?
"Kto staje się potworem, zrzuca z siebie ciężar bycia człowiekiem"

AsYlum

#52
Cytat: Death Freak w 2013 06 01, 04:06:57
Zgadzam się że żmijką. Już od dawna proponowałem dogadać się z serwisami typu kewjk, by wśród banerów dorzucili odsyłasz do podstrony shardu opisującej poradnik, samouczek dla noobów. Uo wymiera naturalną smiercią. Utrzymanie nowych graczy graniczy z cudem, ludzie lubią w grach rpg zwiedzać lokacjie/loszki, ale nie lubią tracić czasu na głupoty. Mogę wam zdradzić że stagnacja w tej grze występuje głównie na DM. Nawet MW stosuje nowe rozwiązania jak np zastąpienie koxu cfatrerki poprzez zlecenia i questy gmów. Na tym forum gracze wpadają na naprawdę dobre pomysły, które są po prostu zlewane na zasadzie "nie bo nie", BTW Asyl nie malkontent tylko abnegat, aczkolwiek również podoba mi się że użyłeś takiego określenia.

"Ale jakaś reklama naszej gierki i prowadzenie nowych graczy (bo na początku faktycznie jest ciężko) by się w sumie przydało."
Jako że trochę obeznałem się podczas słuchania mądrzejszych ludzi z mechanizmami mającymi uczynić grę popularną i grywalną, stwierdzam że UO jeszcze daleko do tego przy WYGODZIE jaką oferują inne gry.

Pomijając to małą dywagację, bardzo rozsądnym pomysłem było by stworzenie nooblandu. Z którego wypuszczani byli by tylko gracze którzy wykazaliby się klimatem. W większości nowych, czy najpopularniejszych gier sugeruje że gracze nie lubią bezsensownie tracić swego dobytku. Naprawdę nie rozumiem jaka korzyść płynie z grabienia ciał graczy przez npc. Nie wiem czy na forum tego shardu, czy gdzieś padła bardzo ciekawa propozycja stworzenia różdżek przywołania ciała. (ograniczenia: ciało musi być zabite w pvm, bez oznak wcześniejszego pvp.)
W lokacjach pvm powinny się pojawić ankhy reinkarnacji. Trochę ich jet ale za mało. swego czasu próbowałem 5 Świeżaków przekonać do UO, ludzie nie lubią pracować po IRL pracy jeszcze wirtualnie. Dodatkowo niech ktokolwiek mi wyjaśni jaka jest przyjemność i w jaki sposób wpływa na gameplay konieczność odszukania healera, wycieczka do banku i powrót po odbicie swych przedmiotów, by kontynuować eksploracje lochu. To przestarzały mechanizm okazujący brak szacunku dla czasu graczy. Coś co można by łatwo naprawić gdyby nie status quo. Jeśli nie chacie grać sami, a z roku na rok online spada, może warto pomyśleć o ukłonie w stronę osób które nie miały nigdy styczności z UO.
Sprzedać UO maniakom LARPÓW i prawdziwych RPG UO jako interface dla ich rozgrywki. A sporo jest takich osób który spotykają się raz na pół roku na mały teatrzyk, to oni powinny być głównym odbiorcą "nowego" rozwiązania jakie daje UO.
Co zrobić by otworzyć się na nowych graczy?
Ułatwić im rozrywkę na własnym landzie, gdzie uczyli by się obsługi, walki i pvm. Tak jak mw wprowadzić mechaniczną blokadę pk w nooblandzie. Dać osoba typu DzikiHL nadzór nad kompletnie zielonymi graczami.
Jednak spoglądając prawdzie w oczy w roku 2013 UO nie wzbudza już takiego zainteresowania jak ok 9lat temu. Obecne MMO są zdecydowanie bardziej grywalne. Gracze nie lubią bezsensownie tracić tego co mają, ale lubią być nagradzani za zwycięstwa.
Aby przyciągnąć starych graczy nawet tych pobanowanych, którzy przez prowadzoną politykę stracili wszelki zapał może należało by dostosować się do ich potrzeb, całe mnóstwo graczy potraciło postacie przez nierespektowane już przepisy, lub kompletnie bezsensowne (nie wspomnę o oczyszczeniu mapy po 21 dniach ;) ) Jednak wielu graczy ukaranych perem za bierne makro powinno zostać ułaskawionych. Kwiatek stracił bardzo wiele, bobik też, jak i masa innych graczy, po co? Dla małej demonstracji władzy? Serwer jest darmowy, nikt wam nie płaci za czas poświęcony na gmowanie, lecz kim jest król bez poddanych?
Temat brzmi "Co się dzieję z graczami DM" Dlaczego odchodzą na CL? Czemu zauważalnie jest ich coraz miej? Nie oczekuję odpowiedzi czy obrony dupowłazów, chciałbym byście się po prostu nad tym zastanowili. Czy UO ma szanse na zielonych graczy, czy można odzyskać tych którzy przepadli? Droga ekipo, spójrzcie na UO z punktu widzenia projektantów gier. Dlaczego najpierw WoW, obecnie Wot mają taką frekwencje? Grafiki czy może grywalność? Czego oczekuje większość konsumentów od gry?

Nie można tego reklamować. Koniec kropka. To jest proof of concept, wieczna beta, zwykły test. Więcej możesz dowiedzieć się na priv.

EDIT: W obecnej formie (co należało dodać).

Gdybyś był abnegatem to byś miał gdzieś domek :D W tym wypadku jesteś malkontentem.

Abnegat

CytatTo słowo pochodzenia łacińskiego (łac. abnegatio = 'odmowa, wyparcie się'), którym określa się kogoś niedbającego o swój wygląd zewnętrzny (polskim odpowiednikiem tego słowa jest flejtuch), także: nieprzywiązującego większej wagi do dóbr materialnych, a nie (jak czasem mylnie się uważa) kogoś, kto neguje jakieś powszechnie szanowane wartości czy sprawy (np. tradycję, historię): Wojtek to prawdziwy abnegat – mógłby cały rok chodzić w jednym swetrze; Dzisiejsza młodzież to w większości abnegaci – nie ma dla nich żadnych świętości.


Malkontent

Cytatczłowiek negatywnie nastawiony do życia, niezadowolony z rzeczywistości, we wszystkim doszukujący się ujemnych stron; maruda, zrzęda, tetryk


Wracając do tematu:

UO na darmowych serwerach nie ma żadnych szans bo to produkt zamknięty. Nie mam siły po raz setny rozwijać tej myśli. Nie ma dość osób zainteresowanych napisaniem czegoś innego ot tak hobbystycznie, a ja nie mam worka pieniędzy na tworzenie gry w czymś co przypomina profesjonalny zespół. Od konsekwencji dzieli Cię zasadniczo jedno pismo prawnika.
<uninitialized object>

Edriv

Ponieważ kiedyś miałem rajd przez wiele serwerów, czuję się niejako wyciągnięty do tablicy.

Pierwsze pytanie przy ożywianiu graczy należy sobie zadać takie: do kogo ten produkt ma trafić. Wydaje mi się, że ze względu na sam sens gry oraz fakt, że należy utrzymać klimat będzie to jednak środowisko związane z papierowymi rpgami, którzy w tych pikselach doszukają się większego sensu.

Sam pomysł stworzenia nooblandu i autoacc jest dobry pod pewnymi warunkami. Wyobraźmy sobie sytuację, gdzie przychodzi kilku graczy jednego dnia. Dajmy na to, że serwer zaczyna rzeczywiście szukać graczy i reklamować się na jakichś portalach. Dwóch z nich to kumple od rpga, reszta to zwykłe dzieci. Jak te dzieci zaczną rozmawiać swoim slangiem, kompletnie nie rozumiejąc zasad rpg itd to Ci dwaj wartościowi (?) gracze mogą poczuć się zniesmaczeni. Dla mnie np gra taka jak lol jest durna, bo każdy mecz to jeden wielki spam "u noob" "fk u" etc.. Oczywiście można jasno zaznaczyć czym jest noobland i że tutaj każdy uczy się grać, ale sposób weryfikacji kto dobrze klimaci a kto nie też jest jakieś z powietrza. Wyobraźcie sobie sytuację, gdzie macie czas tylko wtedy, gdy GMa nie ma lub jest zajęty innym projektem. Super, że klimacicie ale kiedy wyjdziecie spośród zielonych i zaczniecie zabawę?

Pomysł z nieprzepadaniem itemów. Grę z UO zacząłem na prawdę dawno temu. Dla mnie tracenie przedmiotów w UO to jest urok tej gry. Czy to brak szacunku? Niby dlaczego? To jest właśnie ta adrenalina, szukanie znajomych którzy pomogą przejść przez loszek, bo samemu jest zbyt trudno. Dla mnie jest to budowanie pewnego napięcia, które towarzyszy pvm/pvp - bardzo pozytywnego i moim zdaniem potrzebnego. Tym bardziej, że wizualnie ze wspomnianym WOWem szans UO już nie ma, więc loszki ani nie będą piękniejsze ani mobki bardziej wymyślne. Jeśli natomiast idzie o rozwiązania dla tego problemu dla tych bardzo marudzących to świetnie poradził sobie z tym runuo. Tam wystarczy "ubezpieczyć" przedmioty i w chwili zgonu za każdy z nich tracimy kasę. Wysokość finansowa ubezpieczenia jak również czy to będzie kasa czy jakiś specloot to już kwestia dogadania, ale wydaje mi się że w razie konieczności może to załatwić sprawę.

No i na koniec dlaczego graczy jest już tak mało. Mam co do tego swoje zdanie, którym chętnie się podzielę. Ja upatruję to przede wszystkim w wolnym koxie (ależ za chwilę spadnie na mnie lawina). Grałem np na wcześniej wspomnianym serwerze postawionym na RunUO (dla niezorientowanych, tamten emulator jest bardziej mechaniczny, mniej RPGowy ale ma nieco inne rozwiązania i gra jest szybsza). Tam, dzięki założeniom ekipy, aby skoxać skilla nie trzeba było więcej niż 2-3 dni. Co więcej, statcap robiło się w 3 tygodnie spokojnej gry. Efekt? Człowiek, który przyszedł się pobawić musiał co prawda poświęcić trochę czasu na przygotowanie postaci (czyli sens UO nie zamierał aż tak bardzo) ale mógł zacząć normalną grę już po tygodniu! Nie musiał obchodzić się smakiem, że koledzy idą na smoka a On pada od orka. Robił się pewien dynamizm, który to wszystko napędzał. Żeby nie być gołosłownym - tutaj mamy PH (niby rozwiązanie pośrednie, które ma pewne sprawy rekompensować). W czasie PH na skillu typu magia wbija się w godzinę 0,5 przy poziomie 9x. Zakładamy oczywiście, że mamy regi etc. Dzięki czemu, aby skoxać 100kę potrzebne nam bagatela 20 godzin PH! Ja wiem, że zaraz znajdą się obrońcy "mistrzostwo musi trwać" albo "ta, bo od razu 100ki trzeba aby na smoka iść" ale patrząc realnie - co fajnego widzicie w odpaleniu makro i oglądaniu filmu na małym okienku? (o ile będzie małe)

UO jest grą jak dla mnie rewelacyjną, daje bardzo wiele możliwości i jak się złapie bakcyla to zostaje się tutaj na długo - chyba, że odstraszy Cie 1000 godzin koxu, ludzie którzy atakują/straszą młodych (dlatego jestem za koncepcją nooblandu ale przemyślanego) i szablonu w stylu - jak zacząłeś grę to rób rybaka/górnika i nabijaj staty bo super worg w lesie zje Cie na śniadanie.

Jeżeli kogokolwiek powyższy tekst uraża lub drażni to przepraszam, to tylko moja opinia. Peace.


Dragart

#54
Utrata itemow na pvm/pvp, wynika z systemu gospodarzcego przyjetego w uo. Jesli mamy krawca , ktory zbroje szyje w 10 minut to, musi byc cos takeigo jak psucie sie itemow i ich utrata na pvm/pvp. Zrezygnowanie z tego wymagalo by zrewidowania calej gospodarki dma. W grach w ,ktorych nie tarci sie ekwipunku, pojedynczy element zbroi kosztuje miliony , ktore zbiera sie tygodniami.

Co do pk, to faktcznie w morpg sie od tego odchodzi, bo jeden nolife, potrafi uprzykrzac gre kilkudziesiecu osoba grajacym po 2 godziny dziennie. To jest niekorzystne dla spolecznosci w grze, wiec tworcy gier to ograniczaja.
Jednak to sa gry, stworzone dla szerokiej grupy odbiorcow, i one z zalozenia maja byc latwe, mile i przyjemne.
Na przyklad w Kal online, masz cos takiego ze na kazdym respie jest safe zone, w krorym zaden mobek cie nie zaatakuje. Wiec mozesz sie zalogowac, wyjsc z miasta na exp, a jak musisz wstac od kompa to siadasz w safezone i nawet nie musisz wylaczyc gry. To stwarza poczucie komfortu, bo ludzie ktorzy wracaja z pracy, chca sie relakksowac i grac na luzie. 

Natomiast uo to jest cos innego. Uo z zalozenia nigdy nie mialo byc latwe.
Jednak na Dmie licza sie tlyko setki i to jest uciazliwe dla nowych graczy. Gra powinna byc grywalna na kazdym poziomie, a nie tlyko dla skoxanej postaci. No ale to jest trudne do zbalansowania.

Fajna byla na przyklad akcja z projektowaneim domkow. Kazdy mogl wyslac swoj pomysl i czesc z nich zostala wprowadzona. No i ludzie mogli sobie kupic domek zaprojektowany na wlasne potrzeby.

Dobrze by bylo, gdyby nowa gildia miala mozliwosc zaprojektowania wlasnego domu gildii, to by bardziej wciagalo ludzi w gre. Albo na przyklad, gdyby mogli dostac wlasny sztandar, z unikalna grafika.
Do tego domu gildii mozna by dobudowac jakis pomost  z malym domkiem nad woda, ktory by pelnil role portu . Na polach jakis mlyn  . W kazdym takim domku ktos z gildii byl by wlasiccielem i mialby wyznaczony zakres obowiazkow.  Dalej mozna by podobic jakies zywoploty itp....
Wiadomo, ze po rozpadzie gildi trzeba by to wszystko kasowac, ale wlasnie na tym polega animacja swiata.
Obecnie jest tak, ze jak gracze chca postawic kilka domkow w kupie i chca sie odgrodzic od mobow spawnujacych sie w lesie, to przychodzi gm i mowi ze tak nie moze byc bo pk musi miec swobodne przejscie. Mimo ze osiedla sa gdzie w zadupiu w rogu mapy.... No i respi sie worg, ktory zabija albo gracza, albo konie/lamy, i cala ekipa laduje w miescie, a inicjatywa umeira.
Troche priorytety za odwrocone dogory nogami.   

Jesli zrobicie swiat ktory sie tlyko zwiedza, to gracze przyjda, pozwiedzaja i pojda dalej.
Jesli dacie im swiat w ktorym moga stworzyc cos wlasnego, to zostana na dluzej.

Ja bylem wladca, Yew, moglem podjac kilka decyzji , ktore mialy jakis niewielki wplyw na miasto.
Mialem szkole zielarstwa, w ktroej mozna bylo latwiej skoxac skilla. Postawilem ule jak mi sie podobalo, gm mi poblokowal kwiatki z systemu doniczkowego, ktory dziala swietnie. No i mialem swoj kawalek ziemi, ktory moglem urzadzic jak chcailem.

Niestety nie kazdy moze byc wladca miasta, i nie kazdy ma tyle czasu i kasy w grze zeby bawic sie w szkolke w srodku lasu (musialem placic podatek za domki , a to wymaga aktywnej gry).
Pozatym tam chodzili glownie magowie, jednak dla woje takie bieganie do lasu i z powroem jest uciazliwe ( niegrywalne ).

Jesli sie zbierze grupa kilku osob w lesie, to powinny dostac statyczny teleport do najblizszego maista. Wtedy ruch bylby wiekszy zarowno w meiscie jak i w osiedlu na zadupiu.

P.S. Uwazam, ze system kupcow jest do poprawy bo 2/3 nic konkretnego nie sprzedaje.

 

Evilas

Co poprawic zeby byl lepszy online :

1. Mentalnosc graczy - wyzywanie graczy od smieci, suk, szmat podczas gry, bo tak mi sie podoba... a takich graczy jest wielu chociazby czesc frakcji walczacych, kwiatki, svensony, kedary... podobno graja tu ludzie dorosli, ale zachowaniem nie przerastaja dzieciakow z gimnazjum, to samo dotyczy zachowania podczas eventow... wrzucanie klatwy bardowi, zabijanie mounta, odlaczanie sie od grupy i tworzenie kolejnej... wszelkie zachowania majace na celu olewanie zasad, ktore powinny istniec i byc przestrzegane... bitwy pvp pod bankami (bardzo milo czuje sie mlody, widzac ze ludzie sie moga bic w teoretycznie bezpiecznej strefie), zastawianie drzwi wejsciowych zwierzakami, byle ktos nie mogl wejsc do srodka (bo kolega zabil mlodego w srodku i musi zebrac z niego sniezna zbroje i bron z damascenu...)

2. Wieksza interakcja gmow - raz na tydzien powinien byc duzy event, jakis turniej pvp, crafterski, aukcja (nawet ta jadeitowa), quest pvm, quest na myslenie, quest na pomoc npc (milo wspominam eventy, gdzie moja postac dostawala mini questy), questy dla gildii, wyklady... tak naprawde nie zajmowalem sie na DM od rozpoczecia mojej postaci niczym innym jak klimatem, tak jak na poczatku mojej gry questow bylo sporo, tak potem coraz mniej, ostatnio Dziki probuje cos z tym zrobic i chwala mu za to, oby tych eventow bylo wiecej, to i online bedzie roslo.

3. Granie poza UO - milo wspominam czasy gdy gracze bardzo rzadko uzywali irca, badz naprawde nie bylo tego po nich widac,  na chwile obecna wiekszosc spraw zalatwianych jest przez irca, wiekszosc ciekawych przedmiotow jest opychana wlasnie tam zamiast w grze, malo kto korzysta z tablic miastowych, rekrutacja do gildii przeprowadza sie glownie poza UO, bo nie wiem kto to jest na ircu, to nie ma szans na przyjecie itp itd... juz nie wspominam o zalosnym poziomie wypowiedzi na kanalach "specyficznych graczy"...

4. Podanie o konto - zbyt duza rozpiska, malo komu sie chce grac na serwerze, na ktory musi pisac wypracowanie na jakis temat, automatyczne konta bylyby tutaj milym rozwiazaniem, do tego dochodzi okres oczekiwania, nikt nie lubi czekac...

5. Kox, kox, kox! - bardzo powolne i mozolne trenowanie postaci, na wielu serwerach stara sie to przyspieszyc, u nas trzeba ogladac filmy, czytac ksiazki, badz grac w inna gre, zeby uo za nas samo gralo i czekac na dzwonek, zeby wpisac durna literke badz literke z numerkiem... To moze kiedys dawalo frajde, teraz nie daje, do tego oczekiwanie na marne 0.1% przez 45 minut to troche kpina, nie uwazacie? wychodzi, ze okolo 5 godzin trzeba stac w miejscu i powtarzac jedna czynnosc zeby wbic 1% umiejetnosci! paranoja!

6. Ceny - dla kogos, kto gra dlugi czas, ma znajomosci, badz wie jak o siebie zadbac to nie problem, gorzej, gdy wroci gracz, ktory nie jest tak obeznany, gra trudna profesja, badz nie widzi siebie w roli wojaka, maga itp... przykladowe ceny, ktore sa zbyt wysokie... kilof? 1k bodajze, a rozpada sie bardzo szybko, za wiele sie nim nie nakopie, wcale nie jest lepiej z krawcem, narzedzia za 2400, tkanina w cenie 100gp za jeden skrawek, z ktorego wiele nie uszyjemy, a na pewno skill nie bedzie sie super rozwijal...

7. Klimat - niestety DM przyciagnal mnie ze wzgledu na klimat, niejako z niektorymi osobami idzie sie dogadac, sprobowac poklimacic, porozmawiac, wciagnac w jakas gre, maly event, niestety wieksza czesc ma to gdzies i jedynie milczy, strzela z bicza badz przywita sie i ma nas gdzies, nie wspominajac o makrownikach, ktorzy jedynie czekaja na dzwonek zeby nam odpowiedziec.

8. Elitarnosc ras, klas - zbyt mocno utrudnione uzyskanie szansy na gre teoretycznie elitarnymi klasami badz rasami, wszystko jest krecone wokol kolejnych podan, gdzie nie wystarczy poprawna stylistyka i oryginalnosc, a podpasowanie czlonkom danej spolecznosci. Chetnie sprobowalbym pograc czyms innym, wyciagnal drugi slot na swiatlo dzienne, lecz niestety jest to utrudnione, milo byloby zeby kazda z klas i ras byla ogolnodostepna mechanicznie.


To tak w skrocie opisane, czego wedlug mnie i mysle wielu innych jest jak jest na serwerze, sloneczko sloneczkiem, nikt nie siedzi cale dnie na dworze, mamy swoj czas jak codzien zeby spedzic go przy kompie, jednakze nie widze specjalnie niczego, co by mnie przyciagnelo na DM, wrecz przeciwnie, nawet nie chce mi sie zalogowac do odswiezenia domku, a co tu mowic o grze.

Thiass

Tak z ciekawosci... jakie klasy sa elitarne i ciezko je dostac?  :)


Widze, ze juz Thiass na lika relognal, to spadamy - by order ;]

On

Nie ma klas elitarnych. Są za to grupy fabularne na mechanice niektórych klas, którym się w dupach poprzewracało. Jakiś czas temu proponowałem udostępnienie grafiki wilkołaka dla wszystkich (jedynie grafiki, reszta rzeczy takich jak nocne imię itp zostały by w grupie fabularnej), ale niektórzy zarzucili fochem, nawet nie przemyśleli jakie to by miało plusy dla grupy. A Evillasowi z tego co pamiętam odrzucono podanie ;]
Informator Konwentowy - twoje informacje o konwentach w Polsce.

zmijka

Mi tylko chodziło o to, że na pewno mnóstwo ludzi by pograło na dm, ale nie wiedzą, że jest w ogóle taka ultimka.
W każdym razie ja to tak widzę, że jakieś koreańskie shity online i inne takie nie mają z nami szans na dłuższą metę.
A co do budowania, to każdy lubi co innego. Ja urządzałam chatkę 5x5 przez dwa tygodnie, bo tak mnie to układanie drażniło. Jakbym miała jakieś klocki czy kostki ustawiać, to by mnie szał trafił...
Pomysł z przebudowywaniem miast przez graczy nie ma moim zdaniem racji bytu bo wyszło by z tego nieprzemyślane zbiorowisko budynków niespójne jako całość. Do tego podobają mi się te miasta które są.
Wprowadzanie do zakupu domków zaprojektowanych przez graczy pod swoje potrzeby uważam za trafiony, pod warunkiem, że nie jest to za dużo zachodu. Też podobają mi się miejsca stworzone przez graczy z pomocą ekipanta jak osada podróżników albo ta farma Thumberta.

Evilas

Cytat: On w 2013 06 01, 18:17:46
A Evillasowi z tego co pamiętam odrzucono podanie ;]

co nie zmienia faktu, ze reszta na 100% dostanie wilka, druida, nekromante po wyslaniu podania, w tym rzecz, w tym sek, w tym problem, nie mi jednemu odrzucono podanie, chodzi wlasnie o to, ze na sile utrudnia sie komus sprobowanie swoich sil w innej sferze, a moglby taki osobnik wniesc sporo swiezosci, nie zawsze podanie pokazuje poziom gracza, mnie osobiscie zniecheca, wolalbym przesiedziec kilka h emotujac w grze, niz pisac te kilka h podanie, zeby bylo ladne, czytelne itp, w tym rzecz, ze ja chce na DM grac, a nie pisac podania kilka h, koxac po kilka h dziennie, nabijac w kopalni sile kilka h dziennie, nabijac dexa na rybach kilka h dziennie... to nie daje frajdy, mysle, ze nikomu z nas nie daje frajdy patrzenie w ekran, jak postac w kolko robi to samo, a my nie mamy na to wplywu, jedynie od czasu do czasu przesuniecie sie pare kratek... dlatego wlasnie online wyglada tak jak wyglada, ludziom sie poprostu nie chce... to nie wina slonka, a ogolnego zniechecenia do powtarzalnosci biernej gry, podania sa jedynie jednym z aspektow, ktory zniecheca, zarowno do zalozenia konta, jak i ubiegania sie o fabularna grupe...