Serce Wojownika

Zaczęty przez Shunt, 2006 06 01, 22:16:03

Poprzedni wątek - Następny wątek

Shunt

Pięćdziesiąt wiosen miał na karku, lecz mimo to był wciąż silny i sprawny. Miał duży, bogato wystrojony dom. Pełna złota skrzynia bankowa. Wiele wspaniałych znajomości. Cóż więc potrzeba mu było więcej?

Przybył do Niego z potrzeby ducha. Ducha pełnego wątpliwości.

Świątynia Valstora była taka jak ją wiele razy wcześniej zastał - puste wnętrze, skromny kamienny ołtarz ze skrzynią na datki, parę reliktów błyskających w pomieszczeniu, jak chociażby zbroja należąca do jednego z Czempionów. Przyglądał się temu wszystkiemu w milczeniu. Nie przeszkadzało mu to. Nie było to teraz ważne.

Przyklęknął naprzeciw ołtarza tak by móc widzieć Jego święty symbol. I począł modlić się...nie, bardziej rozmawiać. Nie umiał wyrazać swych myśli kwiecistymi mowami, więc jego słowa były proste i płynęły od serca. Mówił o swojej wierności, wdzięczności, lecz także o tym co trapiło jego od dawna...

- Czym ja godny...?

Kapłan, który krążył po świątynii i wydawał się zaobsorbowany własnymi sprawami przemówił. Uleczył rany ducha i wlał nową nadzieję w serce wiernego. Słowa jego, choć przepełnione mistyką i mądrością były jasne i klarowne.

Jak gdyby na potwierdzenie tego, święty symbol zabłysł, zaś nad nim ukazały się złote świecące runy, niby utworzone z mgły, które zaraz też rozwiały się po chwili. Zdawały się być czymś niezrozumiałym dla kogoś, komu obca była magia...ale jakimś sposobem napis był dla niego czytelny.

"Pamiętaj."

- Tak, bendem pamiętał. Dla cie mój boże.

Wiedział już co ma czynić.


__________________

Taki mini evencik, który mnie dzisiaj spotkał. Dziękuje miejscowemu Ojcu Dyrektorowi za to, że umocnił w wierze pokornego sługę Valstora. ;)

Gofer

Spotkac kogos w Swiatyni to pociecha ducha... dziekuje Ci zes tam wstapil.

ps. nie jestem Ojcem
życie za krótkie aby się denerwować innymi, po za tym jak się denerwujesz, to Ci się ręcę trzęsą, oddech masz urywany i muszka ze szczerbinką gorzej współgra

jestem przyjaznym GM-em - powiedziałem i rzuciłem 150 graczy na pożarcie Panu Smoków - najadł się
@Aqe " bo kobieta to tez czlowiek"

Shunt

Cytat: "Gofer"ps. nie jestem Ojcem

To tak pieszczotliwie. :P