Odwaga i Magia: Triumf Elfiego Księcia i Mishracka nad Rogatym Buntownikiem

Zaczęty przez Sularth, 2025 03 07, 00:06:27

Poprzedni wątek - Następny wątek

Sularth

Elfi Książę, przechadzając się po Tol En Estel, nie spodziewał się, że zostanie nagle wezwany przez Wielkiego Myśliciela, dawnego maga kapituły magów, Mishracka. Kiedy jednak przed Sularthem pojawił się szamański portal, wszedł do niego bez wahania.

Okazało się, że portal przeniósł go do labiryntu, gdzie Mishrack dzielnie pokonał już całe morze Merrów i Driad. "Musimy ruszyć na większego przeciwnika, potrzebuję Twojej pomocy, dzielny książę" – powiedział mag.

W labiryncie czyhał na nich Rogaty Buntownik, bestia równie silna, co i znająca się na magii. Nie myśląc ani chwili, Sularth ruszył ze swoją słynną elfia szarżą, zadając ciosy rogatemu przeciwnikowi. Mag natomiast polecił swojej smoczej bestii przeprowadzić szybki atak, po czym sam zaczął używać najpotężniejszych zaklęć.



Rogata bestyja nie miała większych szans. Po chwili walki, zaskoczona siłą i odwagą przeciwników, padła od kordelasa Elfiego Księcia oraz potężnych czarów Mishracka.

O wyczynach tych dowiedziano się w mieście, a karczma Tol En Estel żyła tą historią, wreszcie ktoś pozbył się rogatej bestii, która terroryzowała okolice labiryntu

Lindi

Był jesienny poranek, za oknem było słychać grupkę mężczyzn szykujących się do koszenia zboża. Juko leniwie otworzyła oczy i wpatrywała się chwilę w sufit. Nie śpieszno było jej ze wstawaniem ponieważ przez noc, zgasło jej w kominku a w domu zrobiło się zimno. Po dłuższej chwili wstała z łóżka i zarzuciła coś ciepłego na siebie. Zeszła na dół, do kuchni i rozpaliła w piecu. Poszła dorzucić jedzenia do miski dla szczurka. Wyszła jak co dzień na werandę i rozejrzała się po okolicy. Z jej ust wydobywał się "dymek" świadczący o mroźnej temperaturze. U stóp zauważyła zwiniętą kartkę. Podniosła prędko i wróciła do ciepłej kuchni aby tam w spokoju przeczytać jej zawartość.
Czasem, gdy działo się coś ważnego jej informator serwował jej z rana ploteczki.

Uprzejmie donoszę, że nijaki Elfi Książe wraz z Mishrakiem- magiem, pokonali w okolicznym labiryncie Rogatego Buntownika. Wieści szybko rozniosły się po Skara i urośli oni do rangi bohaterów miasta.

Juko uśmiechnęła się pod nosem a kartkę rzuciła do ognia.
"Dobry elf, to martwy elf" -Marszałek Milan Raupenneck

"-To nie gracz ma latać za GMem... To GM ma sprawić żeby gracze nie chcieli koxac/lać się po mordach a zechcieli pobawić się w klimat." Thiass