Baut'wael zud'dar - Czyli test ucznia
Lekki wiatr zerwał się w pobliżu siedziby Kapoera, gdy z ziemi wystrzelił szafirowy portal. Wysunęły się z niego 2 osoby. Jedna z nich...Ubrana dość dziwacznie w czarne skóry, niebieski płaszcz i szeroki kapelusz. Druga z nich, odziana w szare szaty przyglądała się wszystkiemu ze zdziwieniem. Rozmawiali ze sobą o czymś mało istotnym. Istotne było to, że ktoś lub coś, przyglądało im się w ukryciu na koronie drzewa.
Niedługo trzeba było czekać aż ukryte stworzenie da o sobie znać.
Czarny niczym smoła chochlik wyskoczył z drzewa i przeskakując nad Kapoerem wylądował na ramionach maga odzianego w szare szaty.
Sekundę potem jego plecak runął na ziemie rozcięty ostrymi pazurkami chochlika.
- Haha! A cóż to cóż to! Dwie osoby przyszły pod dom mój! Ach Ach! Jakie one dziwne! haha! A ta szata! A PFUJ! Brzydkie blee! - Chochlik piszczał złośliwie przeskakując wciąż z drzewa na drzewo. Jego akrobacje mogłyby przyprawić niektórych o mdłości.
- Poznaj ducha mojej wieży Thordzie. Zamieszkuje ten dom odkąd pamiętam. Poznajcie się.. - Rzekł spokojnie Kapoer nie zwracając uwagi na wyczyny małego stworzenia.
- Kogo tu przyprowadziłeś Kapoerze?! Nie wygląda na dziewice!! Haha! Wygląda bardziej jakby sam jej potrzebował! Haha! Ale mina! - Chochlik chwycił się zawieszenia tabliczki domu i zaczął się huśtać wykrzykując różne obelgi w stronę mężczyzn.
- Witaj Chochliku - zaczął niespokojnie Thord (bo tak mu było na imię)
- Witam witam! Pokaż mi magie! Magie chce! Magieee! - Chochlik wskoczył na balustradę i zaczął w nią mocno uderzać piąstkami.
- Uważaj - odezwał się Kapoer - Nie zadowoli go byle sztuczka. Zna magie lepiej niż wielu ludzi.
Thord pokiwał jedynie głową. Mistrz Kapoer mówił dalej.
- Musisz sprawić by duch Cię polubił. Nie jest to łatwe zadanie. 10 Na 12 uczniów nie przechodziło tej próby - kończąc nekromanta podszedł do Chochlika, złapał go za skrzydła i rzucił mocno o ziemię. Chochlik padł ogłuszony - Na razie nie będzie nam potrzebny, chodźmy...
_________________
Jest to pierwsza część questa jakiego wczoraj zrobiliśmy jednemu z graczy razem z Kapem. Proszę o nie dopisywanie się do tego tematu dopóki wszystkie fragmenty przygody nie zostaną opisane.
Dobrze się zapowiada :)
Tylko jakby brakowało dalszej części. Czyżby ktoś nie dopisał? :wink: