Nawiedził jaskinię mroczną na wyspie wiecznych śniegów... I szczerze powiedziawszy, miał z tego kupę zabawy... Co rusz wpadał jakiś nazbyt nieostrożny obiad ubrany w zbroję płytową albo co tam jeszcze mieli. No, nawet pare razy wpadło ich więcej. Smok przyglądał się z zaciekawieniem. Zaatakują? Nie zaatakują? Zaatakowali... siebie. Smok wręcz nie mógł wyjść z podziwu. Obiad sam jest tak miły i się zarzyna. Najbardziej go ubawił moment, gdy jeden obiad zamknął go w komnacie kamiennym murem... z innym obiadem... No naprawde, a mówili że ludzie to takie nudne stworzenia...
A potem zaczęło być naprawdę ciekawie...
-------------------------
Ale o tym może ktoś inny :D
sorry za offtop, ale jak sie chwalisz ze piszezs poprawnie po polsku to pisz...
nawiedził jaskinię , a nie jaskinie, gdyz w liczbie pojedynczej, w bierniku piszemy ĘĘĘ
wzial wiertarkęęę
kopnal siostręę
walnal w gębęęęę ;]
mnie tam nie bylo to sie nie wypowiem
Bleh, puryści... jakbyś non stop w pracy maile po angielsku pisał to byś się oduczył stosowania polskich znaków diakrytycznych :P Ale fakt faktem, że poprawnie to to nie jest.