DM2: Dziedzictwo Mistrzów

Forum Projektu DM2 => Przygody => Wątek zaczęty przez: growin w 2009 02 02, 14:13:59

Tytuł: Zbrodnia w Podmroku
Wiadomość wysłana przez: growin w 2009 02 02, 14:13:59
made by Zilvra

   
       ...Kolejny, nudny jak to mawiają naziemcy - dzień. Odkąd trafiłam na powierzchnię jestem bezdomna. Czas to zmienić - muszę albo wrócić do swojej twierdzy albo założyć własny dom w Har'oloth Videnn...taaa...zobaczymy jak to wszystko się dalej potoczy.
   Nie miając lepszego zajęcia postanowiłam lepiej poznać twierdzę, do której trafiłam. Zaczęłam zwiedzać ją na własną rękę.Zaiste imponujące są pewne elementy w niej, ale nie umywa się do majestatu miast z głębi Podmroku. Widać życie tuż przy powierzchni ma jakiś wpływ na tutejsze drowy...a może tylko mi sie zdaje ? Cóż...nie mam czasu ani chęci o tym teraz myśleć.Wędrując tak korytarzami Har'oloth Videnn usłyszałam jakieś krzyki dobiegające od strony lochów. Szybszym krokiem się tam udałam i zobaczyłam Werfena O'loth torturującego jakieś paskudne stworzenie w jeden z cel. Wyglądał jak połączenie szczura i człowieka. Śmierdział jak całe stadu szczurów ! Nie mam nawet pojęcia jak ten samiec może dotknąć tego czegoś !
   Przed celą stał inny samiec - Xan'hart. Stał u boku ogromnego pająka. Podchodząc bliżej oddałam pokłon boskiemu stworzeniu i nie zwracając uwagi na drowa zaczęłam się przyglądać torturowaniu szczuroczłeka. Mag coś do mnie powiedział, ale szczerze mówiąc mało obchodzą mnie jego słowa.
   Werfen próbował związać to małe, ohydne coś, a ten wił się, krzyczał i skamlał. Głupiec...i tak pewnie wie, że zginie więc na co to ? Kiedy samiec w końcu skrępował szczura, wyprowadził go z celi. Zdał sobie sprawę z mojej obecności wtedy i się przywitał - Chociaż on jeden wychowany jak należy - Począł ciągnąć to istote przez korytarz w stronę wyjścia z twierdzy. Xan'hart co chwila popędzał ociągającego się szczuro-człeka, ale w gruncie rzeczy nie dawało to większych efektów. Szłam za całym tym "orszakiem". W sumie nie była to moja sprawa, ale chętnie popatrzę w jakis sposób tutaj rozprawiają się z takimi wybrykami. Naglę Werfen powiedział coś czego się kompletnie po nim nie spodziewałam ! Chciał przywiązać tą istotę do wielkiego pająka, który z nami szedł ! Ogarnęła mnie fala gniewu, ale jednak wolałam nic nie mówić, bo nie mam tutaj żadnej władzy...jeszcze. Nie mniej jednak co on sobie myśli ?! Dzieci Lloth ma ciągnąć za sobą takie paskudztwo ?! Xan'hart chyba czytyał mi w myślach. Skarcił słownie samca ciągnącego na sznurku szczuro-człeka. Chociaż w jednym się zgadzamy z tym magiem.
   Doszliśmy do wschodniego wyjścia z twierdzy. Już chyba wiedziałam co chcą zrobić z tą żałosną istotą - nakarmić pająki. Widać pewne zwyczaje są wszędzie takie same.
   Wyszlyśmy z miasta. Idąc tak w mroku mały szczur już tak nie skamlał. Widać strach zrobił swoje. Werfen już praktycznie ciągnął go po ziemi. Zbliżając się powoli do celu w jednym z korytarzy natrafilismy na grupę...NAZIEMCÓW ! Jakim cudem oni się tu dostali ?! Czy wejście do podmroku jest, aż tak oczywiste ?! Postanowiłam nie włączać się do wymiany zdań między Xan'hartem a powierzchniowcami. Skryłam się w cieniu korytarza, z którego wyszliśmy...bowiem to wszystko to nie moja sprawa, prawda ? Samiec odgrażał się ludzią, że jak stąd natychmiast nie wyjdą to zginą w męczarniach, jednak ci nie chcieli dać za wygraną. Rozpętała się mała walka, w której szczuro-człek zginął albo uciekł. Nie widziałam dokładnie co się z nim stało. Cofnęłam się w strone twierdzy. Wszak Xan'hart sobie poradzi z ludzmi...albo i nie. Niewielka strata będzie moim zdaniem.
   Dotarłam sama do miasta. Nie wiem co się stało w tamtej jaskini, ale obaj samce wrócili. Wtedy też dowiedziałam się, że ów pająk, który był cały czas z nami jest spaczony magią elfów i Xan'hart chce go rytualnie zabić ! Nawet jeśli było tak jak mówił to to nadal było dziecię Lloth ! Głupiec nie wie co robi ! Prowadzili boskie stworzenie do świątyni, a ja nie mogłam NIC zrobić ! Nie miałam w tej twierzy żadnej władzy ! Nie mniej jednak dopilnuje, aby spotkała ich należyta kara za to co chcą zrobić.
   Podążałam za nimi, aż do samej głównej świątyni. Wszyscy troje oddaliśmy pokłon Lloth. Kątem oka zauważyłam, że przy jednym z filarów modlił się pewien samiec. Chyba było mu na imię  Nabafvor. Głupiec był nagi ! Stał nagi przed samym obliczem Pani ! Samce w tej twierdzy chyba mają za długi łańcuch i za wiele swobody !
   Werfen i Xan'hart podeszli pod sam ołtarz razem ze spaczonym pająkiem. Ja zostałam w dalszej części świątynii modliłam się do Lloth, aby przebaczyła mi to, że nie moge nic zrobić, żeby im przeszkodzić.
   Mag rozpoczął bluźnierczy rytuał. Modlił się na głos. Zaczął od przeprosin i od tego, że musi to zrobić...akurat. Klęcząc przyglądałam się temu co robią. Młody samiec podał Werfenowi rytualny sztylet, którym miał uśmiercić pająka. Po chwili zaczęło się. Xan'hart sparaliżował święte stworzenie swoja magią, a drugi samiec wykonał serię śmiertelnych ciosów. Kiedy pająk padł martwy obaj powiedzieli, że są gotowi przyjąć na siebie każdą karę. Zapamiętam to sobie ... bo niewątpliwie sroga kara ich kiedyś za to spotka.
   Wstałam z klęczek i oddałam Lloth pożegnalny ukłon. Odwróciłam się i wyszłam bez słowa ze światyni...


dzięki za zabawę ;)


/wklejone na prośbę autora
Tytuł: Zbrodnia w Podmroku
Wiadomość wysłana przez: Wol w 2009 02 02, 14:41:52
ladne.  tylko niedoceniasz pewnych mezczyzn w drowowie
Tytuł: Zbrodnia w Podmroku
Wiadomość wysłana przez: Mortimer w 2009 02 03, 02:19:27
A moze to oni nie doceniaja KOBIET ... prostym bowiem jest pojac koncepcje matriarchatu prawda Wol ? Jeszcze prosciej jesli sie "siedzi" w klimatach RPG i drowow.

Opowiadanko na dobrym poziomie to napewno, mam jednak zastrzezenie jedno do postaci Zilvry, trza bylo dzialac, zbesztac samocow  :razz: albo ... zgwalcic  :mrgreen:
Tytuł: Zbrodnia w Podmroku
Wiadomość wysłana przez: Wol w 2009 02 03, 08:26:39
mort ale nawet drowy wiedza ze cennych samcow sie nie zabija etc tymbardziej ze ona jest bez domu wiec tak naprawde jest nikim;p
Tytuł: Zbrodnia w Podmroku
Wiadomość wysłana przez: Zyzio w 2009 02 03, 08:30:56
Cytat: "Mortimer"trza bylo dzialac, zbesztac samocow  :razz: albo ... zgwalcic  :mrgreen:

To by bylo niezle urozmaicenie opowiadam :razz: Sugestia ze drowki tak powinny karac nieposlusznych zostala odnotowana Mort. Jak to ktos mi zasugerowal uprzejmie- pozycja "na wlocznie" cos Ci mowi  :wink: ?

Cytat: "WolAn"mort ale nawet drowy wiedza ze cennych samcow sie nie zabija etc

Czesto cennych samcow zabija sie wlasnie za to  :razz:
Tytuł: Zbrodnia w Podmroku
Wiadomość wysłana przez: Ziggy w 2009 02 03, 11:18:38
Ja juz podziekuje dla Autora  :evil:
Tytuł: Zbrodnia w Podmroku
Wiadomość wysłana przez: Ainn w 2009 02 03, 11:34:05
Cytat: "WolAn"mort ale nawet drowy wiedza ze cennych samcow sie nie zabija etc tymbardziej ze ona jest bez domu wiec tak naprawde jest nikim;p


CytatOpis drowow autoryzowany na DM
Następne prawo Drowów - "Mężczyzna jest zawsze gorszy...". Chłopcy już od najmłodszych lat muszą dobrze poznać tą lekcję i pamiętać o swojej niższej pozycji. Kobiety dominują - silniejsze i bardziej zdeterminowane... Są tylko MATKI Opiekunki, najwyższa pozycja jest niedostępna dla mężczyzn. Kobiety zmieniają partnerów kiedy i jak tylko chcą, a tamci nic do gadania nie mają... Służą jako rozrywka... Kobiety trzeba słuchać, nie można podnosić na nią głosu, a uderzenie jej lub zranienie to zbrodnia karana śmiercią...

Dom Teken'duis zawsze przestrzegal tej tradycji... tego prawa! Problem dotyczy 20 letnich Drowek, ktore nie maja technicznie zadnych szans z doswiadczonym Drowem i nie mogą wykorzystac przyslugujacej im pozycji. Odgrywanie mezczyzny Drowa wymaga solidnego wczucia sie w postac i zapamietania, ze nie jest sie pr0 panem i wladca. Drow, ktory robil krzywde Drowce przynosil wstyd swojemu Domowi i jesli to wychodzilo na jaw natychmiast byl karany... Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze irytujace sa 20 letnie pyskate drowki, ba nawet, ktore sa starsze, ale ich sila jest mizerna, ale przeciez odgrywamy samcow... swiadomie gram Drowem i mi to nie przeszkadza.
Tytuł: Zbrodnia w Podmroku
Wiadomość wysłana przez: Glabhonhair w 2009 02 04, 00:52:34
Na szczęście jako pospolity  i nieklimatyczny "człowiek" mogę dawać takim młodym drowkom lekcje dobrych manier  :twisted: .
Tytuł: Zbrodnia w Podmroku
Wiadomość wysłana przez: Wol w 2009 02 04, 08:15:55
zastanow sie 2 azy zeby potem Cie jakis mezczyzna nie pacnol;p
Tytuł: Zbrodnia w Podmroku
Wiadomość wysłana przez: jac] w 2009 02 04, 18:09:06
pacnąąąął.
Tytuł: Zbrodnia w Podmroku
Wiadomość wysłana przez: Wol w 2009 02 04, 18:55:48
to juz zalezy tez od regionu polski po slonsku jest pacnol;p
Tytuł: Zbrodnia w Podmroku
Wiadomość wysłana przez: seo w 2009 02 09, 16:37:07
i ja również dziekuje za zabawe ;)

*szczurza łapka* - kwik!