Posel Krola Orkow stal przerazony przed tronem...
- Zwiadowca nie wrocil... pojawil sie za to mieszkaniec miasta... widocznie wytropil go... dlugo walczyl z pozostalymi zwiadowcami, lecz nie przedarl sie do obozu. Potem nadjechala Elfka... chowaniec ksiecia szybko sie z nia uporal... jednakze wrocila z innimi... wielu ich bylo... dlugo wiedzma bronila osady, poniesli sromotna kleske... wrocili liczniejsi, pokonali nas...
Krol Czarnych Orkow zawrzal gniewem... to mialy byc rozmowy...
- Przyniescie mi ich glowy ... rozkazal.
Liczne oddzialy wyruszyly na poszukianie zbrodniarzy...
ps. Tak oto rozpoczeto nowy watek...
Dobrze wiedziec :wink: