DM2: Dziedzictwo Mistrzów

Forum Projektu DM2 => Przygody => Wątek zaczęty przez: Aruv w 2009 04 13, 20:28:00

Tytuł: Legenda Gaverina
Wiadomość wysłana przez: Aruv w 2009 04 13, 20:28:00
http://www.dm-uo.pl/?nf=0&more=281
Jak wyżej.
Tytuł: Legenda Gaverina
Wiadomość wysłana przez: Kęs w 2009 04 13, 20:58:04
Troszkę nieścisłości między tym, a historią z opisu likantropii. Najpierw co zrozumiałem z opisu, a jak jest w newsie.
:arrow: Luna przemienia Gaverina bo się starzeje, a nie bo go rozszarpał niedźwiedź.
:arrow: Gaverin zakładał własne stado umyślnie, a tu to był efekt zabijania.
Tytuł: Legenda Gaverina
Wiadomość wysłana przez: Aruv w 2009 04 13, 21:08:29
*czeka aż Valgaur wyjaśni*  :mrgreen:
Są 2 wersje. ;)
Tytuł: Legenda Gaverina
Wiadomość wysłana przez: Tinerot w 2009 04 14, 09:01:33
W historii opisu Likantropii Gaverin odkrył, że ci, których ugryzie i nie zabije stają się podobni jemu. Tak mi przynajmniej podpowiada moja zawodna pamięć.
Ze starością jestem prawie pewien, że jednak było inaczej (niedźwiedź).

To jedna z najpiękniejszych graczowo-GMowych opowieści jakie dane było mi słyszeć, opowiadać i rozwijać. Kawał historii likantropów który pociągnął za sobą wiele questów i wiele wilczych serc :)
Tytuł: Legenda Gaverina
Wiadomość wysłana przez: Ainn w 2009 04 14, 10:59:09
Bardzo ciekawe opowiadanie, ktore ksztaltuje fabularny poglad o wilkolakach na DM. Ryczace bestie mordujace cale wioski ludzi, napadajace na podroznych i wycinajace bydlo wiesniakom. Potwory rownie niebezpiecznie, co nieokielznane. W swietle tego opisu jak powinien sie zachowac czlowiek, ktoremu wilkolak zastapi droge? Z opisu wynika, ze jesli spotka mlodego wilkolaka to powinien go natychmiast zabic, zanim ten dorosnie i nabierze sily... bo ktow wie, moze kiedys ten sam wilkolak wyrwie drzwi z jego domostwa i wymorduje mu cala rodzine? Idac dalej, z tej historii wynika, ze z pewnoscia kazdy zna jakas rodzine, ktorej czlonkowie zostali zabici przez wilkolaki. Oczywiscie nie kazdy bedzie mial odwage by stanac oko w oko z wilkolakiem w furii, jedni beda ratowac sie ucieczka, drudzy chcac chronic swoich najblizszych podejma wyzwanie.


Mi natomiast brakuje legendy o zniewoleniu wilkolakow przez wampiry i uczynienie z nich swoich niewolnikow, ktorych wysyla sie w pierwszej fali na ludzi - tak to fabularnie odbieram na DM ;) Z drugiej strony same opowiadanie nie jest spojne z tym co mamy na serwerze. Obecnie wilkolaki sa przedstawiane jako niegrozne inteligentne stworzenia, a nie bestie w furii.

Jak zostalo zapianej w swietej ksiedze "forum", nastapil odplyw wilkolakow PVP - jest ich "zaledwie" 10. Will pisze, ze nie mozna traktowac juz wilkolakow jako bestie, a z "Legendy Gaverina" wynika, ze jest to wrecz wrog numer jeden. Jako osoba, bedaca fanem "Wilkolaka Apokalipsy" mam mieszane uczucia... nie co do samego opowiadania, ktore pokazuje jak ludzie widza wilkolakow, ale co do niespojnosci z obrazem inteligentnych niegroznych istot zwanych likantropami, ktore bestiami nie sa - taki obraz przedstawia ekipa.
Po co wiec przedstawiac siebie jako istoty zaslepione furia i zadza krwii, skoro rownoczesnie formuluje sie techniczne postanowienia, ze wilkolakow tak traktowac nie wolno, bo wiekszosc z nich jest mloda. I nie jest to moje dopominanie sie o mozliwosc bezkarnego polowania na likantropy, bo tego jak wiadomo nie robie, ale spojnosc miedzy fabula, a sprawami technicznymi. Bez sensu jest przykladowo pisac, ze elfy strzelaja z lukow do kazdego kto wkroczy do lasu skoro tego nie robia ;)
Tytuł: Legenda Gaverina
Wiadomość wysłana przez: Will w 2009 04 14, 11:29:41
Idąc dalej takim tokiem rozumowania dojdziemy do wniosku, że trzeba wycofać imiona wilkołaków, a najlepiej to imiona graczy w ogóle jako takie, wycofać balans żeby wilkołak rzeczywiście był postrachem ;) , itd., itp. Następnym krokiem są wspominki jak to x lat temu było też najprawdziwiej w klimacie, bo morderca to był morderca i nic nie musiał, siał postrach pod moonem i wszyscy czuli że było pr0.

BTW wczoraj w lany poniedziałek przyłapałem się na analogicznym rozumowaniu. Pomyślałem sobie, że co to za lany poniedziałek skoro składy okolicznych zadymiarzy już nie stoją i nie czekają na ludzi pod kościołem z wiadrami wody by lać ludzi jak popadnie. Policja ich rozpędziła, a przecież było tak fajnie. Po chwili przyszła chwila refleksji, że było fajnie, bo sam brałem czasami w tym udział. Niestety babki w świątecznych ciuchach lub starsi panowie we gajerkach nie czuli, że było tak fajnie. To samo rozumowanie przekłada się na 80% ludzi wspominających "stare dobre czasy Mepha" i jak to wtedy było zajefajnie :) . Ale to taka pół-dygresja.

Wilkołak jest taki jak realia DM pozwalają, a realia DMa są takie, że są grupy fabularnie zaangażowane w zupełne NIC (bez pokazywania palcami) poza PvP i tylko w przerwach między jedną potyczką, a drugą udają zaangażowanie fabularne w celu podtrzymania profitów, które z tego mają, a nie dla samego RPG. Uważają, że ich zaangażowanie polega także na "fabularnie uzasadnionym" wybijaniu bestii-wilkołaków, które z drugiej strony w większości fabularnie mocno się angażują, bez chęci odpędzania się od wyżej wymienionych. Dlatego powstał ten "przepis", a raczej prośba by traktować ich bardziej po ludzku. Ekipa nie przedstawiła żadnego "obrazu" jak to ładnie sugerujesz. Obraz dorobiłeś sam.
Tytuł: Legenda Gaverina
Wiadomość wysłana przez: Nath w 2009 04 14, 11:46:41
Choc Will juz odpisal i ogolnie odpowiedzial to co ja chcialem, jednakze ja odpowiem krotko na wyciete fragmenty wypowiedzi Ainn, choc w/g mnie one nie powinny budzic jakichkolwiek watpliwosci u graczy, skoro jednak budza to trzeba je rozwiac.

Cytat: "Ainn"W swietle tego opisu jak powinien sie zachowac czlowiek, ktoremu wilkolak zastapi droge?

Wedlug kanonow RPG, tak jak sie wymaga od jednych i drugich, rozwoj sytuacji: walka czy ucieczka zalezy od okolicznosci i od podzialu rol na mysliwy - zwierzyna w danej chwili.

Cytat: "Ainn"Mi natomiast brakuje legendy o zniewoleniu wilkolakow przez wampiry i uczynienie z nich swoich niewolnikow, ktorych wysyla sie w pierwszej fali na ludzi - tak to fabularnie odbieram na DM

Nie przypominam sobie na DM czegos takiego jak zniewolenie wilkolakow. To nie Underground.

Cytat: "Ainn"Obecnie wilkolaki sa przedstawiane jako niegrozne inteligentne stworzenia, a nie bestie w furii.

Furiaci i Lunatycy jest podzial.


Historia, ktora jest na poczatku tego tematu jest spisem zalazkow likantropii na DM, dzis mamy DM2 nie wymagaj tego by wszystko stalo w 1 miejscu. Wszystko sie rozwija i idzie do przodu. Server sie zmienil, gracze sie zmienili juz o zmianach w Ekipie nie wspomne.


Z podzialem na PvP jest dlatego, gdyz nie wszyscy chca sie w to bawic, jednak zachowanie graczy PvP wymuszalo i na likach zachowania pvp. Chcialbym tu dodac ze RPG gracza PvP w stosunku do wilka konczy(lo) sie na dwukliku. Wszystko konczylo sie dobrze gdy gracz, badz gracze (bo zazwyczaj biegaja w grupie) zabili takiego wilka. Gorzej jak im sie nie udalo lub sami padli wtedy ---> forum: refleksje.
Tytuł: Legenda Gaverina
Wiadomość wysłana przez: Ainn w 2009 04 14, 14:37:30
Dzięki za odpowiedzi :)
Czlowiek nie mysli linearnie, lecz poprzez budowanie asocjacji. Skojarzenia po tej opowiesci sa sprzeczne z tym co sie dzieje faktycznie na serwerze, a to rodzi pytania. Mnie akurat interesuje aspekt fabularny i historyczny liknatropow, wiec te pytania tutaj formuluje.

Will ja rozumiem, ze moga byc mlode likantropy, ktore sie interesuja rpg, a nie pvp i stad traktowanie ich jak innych graczy - skadinad bardzo sluszne. Ten wstep o "czasach gdzie bylo lepiej" to frazes, ktory mozna za kazdym razem przytaczac, ja akurat nic o tym nie pisalem wiec mnie dziwi, ze to zobaczylem ;)

Dajesz przyklad lanego poniedzialku. Imo on sie ma nijak do tej sytuacji.


Nath, dwie zasadnicze kwestie.

Czy skoro Legenda Gaverina dotyczy bardziej DM, niz DM2 to czy jest jakas legenda dotyczaca wspomnianych przez Ciebie Furiatow i Lunatykow? Jesli tak, to mam nadzieje, ze bedzie spisana :) Jesli zas nie, to przydalby sie krotki opis.

"Nie przypominam sobie na DM czegos takiego jak zniewolenie wilkolakow. To nie Underground. "


Celowo przytoczylem ta kwestie bo dotyczy to tego co sie dzieje na serwerze. Wilkolaki lataja z wampirami, w samej legendzie nie ma nic o wampirach, skad wiec ta kooperacja? Dla postronnej osoby wyglada to tak, jakby wampiry zniewolily swiadome tego lub nie wilkolaki (walki PVP).




Te pytania biora sie stad, ze ktos chce odgrywac fabularnie istoty, ktore sa krwiozercze, przerazajace i zabijaja ludzi, rowniez tworzy sie fabularnie taka otoczke. Natomiast w samej grze kompletnie ich nie odgrywaja. Po co wiec tworzyc obraz wilkolakow mordercow, skoro oczekuje sie od nich czegos innego. Wilkolak zabijajacy ludzi wcale nie jest PK, tylko odgrywa idealnie wilkolaka z opisanej legendy, a to oznacza reperkusje - ale przeciez tak z tymi istotami bylo.

Byla historia z lanym poniedzialkiem, ja dam inna.
Co sie stanie gdy Zakonnik spotka zwyklego gracza Wilkolaka? Zakonnik usmiechnie sie szeroko, wilkolak zamerda ogonem i poprosi, zeby go nie glaskac ;) A przeciez powinni sie rzucic sobie do gardel. Ile to ma wspolnego z fabula? Nic... ale przeciez nie walcza pvp. Ten sam zakonnik pozniej pojdzie koxac na wilkolakach i zrobi sobie screena, na ktorym leza ich dziesiatki. Obydwaj sie uwazaja, za osoby, ktore swietnie odgrywaja swoje postacie... a prawda jest zgola inna. 2 ostatnie akapity to moje wlasne przemyslenia - osoby, ktora dlugo grala w przerozne papierowe systemy RPG. Bardzo dobrze, ze nie wolno traktowac graczy odgrywajacych wilkolaki jak bezmyslne potwory, z drugiej strony powinnismy oczekiwac odgrywania przez nich istot, ktorymi sa.
Tytuł: Legenda Gaverina
Wiadomość wysłana przez: Sztyvny w 2009 04 14, 14:41:20
Ainn w tym opowiadaniu jest mowa o Gaverinie glownie, a ten jest bardzo scisle powiazany z furiatami, a tych na DM nigdy nie bylo zbyt wielu (obecnie nie wiem czy sa w ogole).

Lunofile to inna bajka - to wlasnie oni wspolpracuja z wampirami, tworza stado i wyja do ksiezycowej bogini. Moze warto byloby uzupelnic ta legende o drugi watek, chocby nieco przyciety, zeby nie bylo potem wlasnie takiego schematu myslowego :)
Tytuł: Legenda Gaverina
Wiadomość wysłana przez: Will w 2009 04 14, 14:44:36
Zakon jakoś nie widzi tego problemu i ostatnio dobrze uskutecznia wybijanie każdego lika i to tak, że się nikt nie doczepi ;) . Choć ostatnio przesadzili z wskrzeszeniem lika i pozostawieniem mu rzeczy - nikt tego od Was panowie nie oczekuje, nie krępujcie się ;) . Liki PvP to na ogół osoby biorące udział w masowych walkach. Pojedyncze spotkania z Zakonem na pewno do takich się nie zaliczają. "Bottom line" jest taki, że problem o którym piszesz w praktyce nie istnieje.

Co do Furiatów i Lunatyków to jest to historia nowoczesna, która rozgrywa się aktualnie i może będzie o tym coś więcej kiedyś.
Tytuł: Legenda Gaverina
Wiadomość wysłana przez: Valgaur w 2009 04 14, 16:01:46
Cytat: "Ainn"

Czy skoro Legenda Gaverina dotyczy bardziej DM, niz DM2 to czy jest jakas legenda dotyczaca wspomnianych przez Ciebie Furiatow i Lunatykow? Jesli tak, to mam nadzieje, ze bedzie spisana :) Jesli zas nie, to przydalby sie krotki opis.


http://www.dm-uo.pl/forum/viewtopic.php?t=1045&start=0

To jedna z historii, które nas bezpośrednio dotyczą ... malutki ułamek tego, co się ciągle dzieje (kiedy wam się wydaje, że biegamy po lasach i gankujemy wszystkich)

PS. Jak chodzi o Gaverina, najstarsza wersja była taka, że został on śmiertelnie ranny na polowaniu. Zawsze się jej trzymałem i tak już chyba zostanie ;)
PS2. Will jak widzisz po dacie posta, który wkleiłem to był rok 2005, chwilkę temu. Już nie taka najnowsza ta historia ale owszem, trwa ciągle i jeszcze dłuugo potrwa ;)
Tytuł: Legenda Gaverina
Wiadomość wysłana przez: Pluszak w 2009 04 27, 12:17:18
:*

dzięki ;)
Tytuł: Legenda Gaverina
Wiadomość wysłana przez: Papa Smerf w 2009 04 27, 14:06:18
Kto by pomyślał, że Historia Bestii może być tak romantyczna...
Tytuł: Legenda Gaverina
Wiadomość wysłana przez: Dahak w 2009 06 04, 10:16:22
Mała poprawka, początkowy koncept Gaverina był ghula i Diabellusa (czyli mnie:P). Val wilkołakiem został trochę później.

Niestety nie zachowałem na dysku żadnych starych zapisków, więc nie potwierdzę jaka była pierwsza wersja na 100%, ale z tego co pamiętam to jednak były to śmiertelne rany w polowaniu, czyli tak jak przekazano. Potem w całości mieszał Coen, ja miałem focha na DM itp więc historia została zmieniana parę razy.

A śmierć bestii to jeszcze nie koniec całej zabawy, to tylko garstka opowieści o Gaverinie, wyznawcach luny i wilkołakach (pamiętam ten lol, jak Profian został przyjacielem wilkołaków.... lol, nie? :D).