Mieszkańcy miasta Cove szepczą.
Cicho szepczą, tak by nikt nie słyszał. Bo strach aż szeptać. Szepcząc złe wywołać można.
Więc cicho szepczą o topielcach dwóch co nocą straszyły.
Miastem przy księżycu biegały, wodą okapując.
Strach szeptać, a jeśli powrócą?
Krzyków co niemiara te topielce robiły.
Szepczą ludziska, że to ze studni wyszedły, uwcześniej się tam utopiwszy.
Ale nawet szeptać strach.
Jeno pomylony Staśko bredzi o cyckach, skrzydłach i uszach długich.
Ale on pomylon, ludzie szepczą. Nikt wiary dać mu nie może.
Strach szeptać, a jeśli powrócą?
Usiadl na obdrapanym kamiennym kurhaniku, ktory byl miniatura tych bogatszych. Wokol pachnialy fiolki, ktore rosly w poblizu. Zapach mieszal sie z poranna bryza dochodzaca od strony morza. Usiadl na kammiennej, ladnie przycietej bryle, na ktorej wygrawerowane bylo
"Na zawsze Tobie oddana i wierna zona...", sciagnal skorzanego buta, ktorego cholewa juz zaczela odchodzic i wylal z niego wode. Po chwili powtorzyl wszystko od poczatku z drugim butem i pomyslal przeklinajac w duchu:
"Cholera, od jutra nie pije..."
:twisted: