Pózny wieczór. Narodziny Słońca
Suilad, chciałabym się wybrać do Dolennost- rzekła Serwalia do Zeglarza.
Ależ oczywiscie mamy jeszcze wolne miejsca na statku, zapraszam- żeglarz uśmiechnał sie i wskazal droge na statek.
Po 2 godzinnej podróży statek przybił do portu miasta elfow. Pierwsze co Pani General wybrała się na obchód miasta. Mineła bank i dostrzegła patrol Srebrnych Gwardzistów, gwardzisci ledwo ujrzawszy Pania Generał podskoczyli jak poparzeni, wyprostowali się i zasalutowali.
Wszystko wporzadku? - zapytała wyrażnie zaciekawiona elfka.
Sierzant wyszedl naprzeciw i rzekł:
W mieście wszystko wporzadku Pani General, mały ruch dzisiaj.
Elfka skineła głowa i poszła dalej. Mineła zachodnia brame miasta i wyraźnie się zdziwiła.
Cóż to !?- mówiąc to chwyciła mocniej za kij i zacisnęła zęby.
Pare kroków przed nia rozpościerała się magiczna bariera a tóz za nią olbrzymi demon...