Zaczne moze tak...
Gram wojem o slabych statach i odgrywam prawego rycerza z barwami Cove.
Przez cala gre nie mialem przypadku w ktorym w jakis sposob swoimi czynami wadzil innym graczom
W miare mozliwosci staram sie kazdemu pomagac w potrzebie i za wszelka cene zachowac neutralnosc.
Nie walcze pvp i nick mojej postaci ma kolor niebieski.
Mam sie za jeszcze swiezego gracza i dochodzac do DM slyszalem ze tu jest mniejsze chamstwo niz na MW?
W dodatku mowi sie ze to shard z lepszym poziomem?
Jednak chcialbym wam przedstawic dwa przypadki w ktorych moje poglady na temat tego servera lub regulaminu sie wachaja?
Byc moze cos zle zrozumialem? albo ktos wprowadzil mnie w blad?
Sytuacja wyglada tak...
Ide sobie z miasta Brit do portalu i spotykam grupe chaosnikow.
Klimace ze moja postac ogarnia strach i lekkliwym glosem pytam sie czy ustapia mi przejscia przez brame?
Jeden z nich na to "nosisz tarcze prawosci" i na tym bylo koniec gdy mnie kilku poskladalo i zgrabilo.
OK troszke nerwy mnie po tym braly ale wyluzowalem i staralem sie o tym zapomniec, grajac sobie dalej.
Po kilku miesiacach przerwy postanowilem wybrac sie do jaskini z normalna tarcza i troche potrenowac mojego slabego woja.
Po chwili wpadl jakis chaosnik i rozwija sie klimacik:
"witaj czy w czyms moge ci sluzyc panie?"
"tak"
"masz zdjac swoja zbroje i pozdrowic swoja wladczynie" (sobie pomyslalem - aha to juz wiem ze bedzie swietny klimat i trzeba sie szykowac do walki)
"nie bardzo wiem o co chodzi?"
"nie wiesz?"
"zdejmij zbroje albo cie zabije"
"przykro mi ale musze ci odmowic"
Odgrywajac dumnego i honorowego woja uznalem ze nie poddam sie w taki bezczelny sposob i po tej "dlugiej" wymianie zdan chaosnik odrazu rzucil sie do boju.
Po bardzo krotkiej walce udalo sie go powalic na ziemie.
Uznalem ze broniac sie mam prawo zabarc jego rzeczy i tak tez zrobilem.
Chcac uniknac jego ziomkow szybko zebralem exp demona i ucieklem do Cove odniesc zdobyty sprzet w honorowej walce.
Kilkadziesiat minut potem, koxajac sobie w lesie w pelnym galopie biegli na mnie chaosnicy i odrazu bez slowa zaczeli mnie atakowac.
Zmuszony zostalem uciekac do miasta i tam przeczekac owy konflikt.
Podkreslam ze mam porobione screeny i nikt mi nie wmowi ze to przebiegalo inaczej.
I teraz chcialbym skierowac do was pytania.
Czy zle zrobilem grabiac jego rzeczy?
Czy moze wypadalo je zostawic i cieszyc sie ze TYM razem nie stracilem swojej zbroi?
Albo poprostu oddac mu samowolnie zbroje i TYM razem cieszyc sie ze bede zyl?
Mi wydaje sie ze zrobilem dobrze i mimo zachowanej neutralnosci chaosnicy traktuja mnie juz jak gracza pvp, pozwalajac sobie na ataki bez slowa.
I co mam w takim wypadku zrobic aby traktowano mnie jak neutralnego gracza?
Chcialem poruszyc sprawe wysylajac wiadomosci w grze, niestety nikt nie raczyl odpowiedziec.
Wiec zrobilem temat na forum, liczac na doswiadczenie starszych graczy i otrzymanie stosownych porad.
za samo dotkniecie reda, nawet przy probie samoobrony jestes liczony przez nich jako gracz pvp, ja mam podobna sytuacje, dzieki czemu pewien natarczywy red razem z jego armia nieustannie atakuje bez slowa, lub w jakis durny sposob "dobranoc" i atak itp , nie da sie tego raczej uniknac, jedyne co ci pozostaje to oddawac im sprzet albo walczyc pvp, nie ma innej opcji ;)
wiadomo ze nie bede oddawal cennego dla mnie sprzetu na kazdy rzucony tekst typu" zdejmij zbroje bo cie zabije"
potem moze byc "oddaj cale zloto z konta bo cie zabije"
potem "oddaj ten kilof bo cie zabije"
na koniec "zdejmij te gacie bo cie zabije"
a na pvp jestem slaby i mam noobka postac...
::)
oddasz oddasz ;) w taki czy inny sposob ;)
mhm
no jesli wszyscy maja tu takie podejscie to rozumiem ze te regulaminy sa po to aby sobie byly i pozostalo tylko koxac postac do pvp
mozesz pokazac te screeny? :)
posiadam jeszcze troche szacunku i wolalbym utrzymac ananimowosc chaosnikow
trzymam je tylko dla ekipy, jesli w ogole bedzie sklonna sie zainteresowac takimi przypadkami
bo jesli jest to warte ignorancji to moze czas zmienic regulamin?
szanuje twoje poczucie prywatnosci :)
Tematem na forum wiele nie wskorasz, lepsze sa prywatne wiadomosci do mnie tudziez innych czlonkow Ekipy.
Co do zaistnialej sytuacji -> zle nie zrobiles, lojalnie ostrzegam, ze jezeli sytuacja sie bedzie powtarzac, a nasz wspanialy chaos bedzie traktowal takie przypadki jak ten na rowni z graczami z pvp, tj kill on sight, to wyciagne z tego konswekwencje bez pytania sie kogokolwiek o zdanie (wliczajac w to zainteresowanych).
To ja może się wypowiem... z gildii walczących uważam że chaos jest najspokojniejszy ... nie wiem jak to możliwe że wszyscy marudzą na chaos a mnie nigdy żaden chaośnik nie zabił ... ba nawet mi pomagali kilka razy ;) Dodam że odgrywam postać neutralną i też nie chodzę w sprzęcie za 10gp ;)
Zamykam, bo temat nie dość, że umieszczony w złym dziale, to jeszcze o treści wyjątkowo flejmotwórczej.