.....Kolejną noc Arcykapłan przechadzał się nerwowo po światyni Araknasela, unikając wzroku swych wiernych. To nie mijające lata sprawiły, że zamiast uśmiechu na jego twarzy gościł smutek i niepokój. Zaledwie kilka dni upłyneło od czasu, gdy spostrzegł specyficzny dar złożony jako ofiara dla Araknasela.
Już sama woń worka ubroczonego we krwi napawała go obrzydzeniem. Nie mógł jednak uwierzyć, że ktoś może posunąć się do tak obrzydliwego pomysłu. To właśnie zawartość budziła prawdziwą odrazę.
Wykonana z ludzkich skór, rozpiętych na delikatnych elfich kościach, zbroja, była prawdziwie arcymistrzowskim dziełem. Jakkolwiek spaczona byłaby wola autora, był to twór równie odrażający co wspaniały.
Ochota by zniszczyć to rzemieślnicze wynaturzenie, szybko minęła, a kapłan zadał sobie pokutę za tę jakże bezecną myśl wobec daru dla Pana Kreacji. Gdy minął już pierwszy szok, a myśli krążyły wokół rozterek moralnych, spostrzegł nagle notkę. Poplamioną krwią kartkę, którą zdobiły misternie wykaligrafowane litery. Słowa powracały teraz do niego niczym wypalone w umyśle.
"Arcykapłan Netherila..składam jako dar...oddany w służbie Najwyższemu".
Przez kilka dni, kolejne myśli wbijały się na stałe w umyśle kapłana. To już nie potyczka moralna zaprzątała mu głowę. Bez przerwy powtarzał do siebie
"trzeba chronić miasto...trzeba chronić Minoc". Wizja miasta wypaczonego niczym Magincja nie dawała mu spokoju, bezsennie krążył więc po światyni szukając odpowiedzi.
"Jeśli zniszczę zbroję mogę wywołać incydent, który przysporzy wroga Minoc i całej światyni Araknasela. W dodatku mogę popełnić wielki grzech niszcząc dar, który był teraz własnością tylko i wyłącznie Araknasela. Ten grzech kosztowałby mnie kapłaństwo.
Jeśli pozostawiłbym jednak ten twór mogłby się on w przyszłości okazać zgubą Minoc, a na to również nie mogę pozwolić."Gdy nastała decydująca noc, kapłan powstał nie mogąc już dłużej zwlekać. Przygotował pochodnię oraz nowe rękawice i fartuch. Przywdział swą swiętą togę, ścisnął mocniej Księgę Rzemiosła i podpalając pochodnię rozpoczął rytuał. Jego myśli były wyraźne jak nigdy wcześniej, a duszę przepełniała wiara. Ostrożnie przeniósł w rękawicach "dar" na ołtarz światyni i wraz ze swym wiernym Akolitą, rozpoczął modlitwę.
"...Tak oto Pan Rzemiosła wznosząc formę i nadając jej Kształt umiłował Kreację...."Słowa same odnajdywały drogę w prostym sercu kapłana, a wiara zwróciła wreszcie na niego oczy Pana.
Prosząc o pomoc w rozwiązaniu tego problemu, dostrzegł nagły ruch worka. Pojedyncze drgnięcia szybko przerodziły sie w płynny ruch, a worek poszybował wysoko ponad głowami kapłanów. Jak grom, rozległ się głos niszcząc dotychczasową ciszę..
"Nie wszystko co stworzone jest warte pokazywania...niech pozostanie to w ukryciu do czasu, kiedy będzie potrzebne."Nim przebrzmiał dźwięk Jego głosu..pierwsze promienie słońca w tym dniu padły na lewitujący worek, przenosząc go w inne, bezpieczniejsze miejsce.
Taka była wola Araknasela.[/list]
Zmęczony, podziękował Akolicie za wsparcie. Zrzucając rekawice i fartuch, czym prędzej podpalił je i z obrzydzeniem obserwował jak płoną. Wymazując ze swej pamięci poprzednie dni, odzyskiwał dawny spokój.
Popiół po nich rozwiał nagły podmuch wiatru i jak gdyby nigdy nic na twarzy kapłana, wraz z pierwszymi promieniami słońca, zakwitł uśmiech.
"Niech dusze tych którzy odeszli wiedzą, że w oczach Araknasela nie jesteśmy tworzywem, lecz twórcą."
Fajnie jest coś poruszyć samodzielnie na serwerze, niezwykle miłe uczucie :D
Swojej wersji narazie nie będę podawał, ze względu na "dobro śledztwa" 8)
Cytat: "Gwail"Bardzo fajne :).
:shock: o kurde nawet On się zainteresował8)
Cytat: "Gwail"nawet admin DM ludzkim głosem może przemówić ;).
Noooo naprawdę
ZABRZMIAŁO to "fajne"8)
W końcu podobno usiłuję trzymać sensownie fabułę DM w jednej całości ;). A że dziś mamy pierwszy dzień wiosny, to nawet admin DM ludzkim głosem może przemówić ;).
Cytat: "szaman"Noooo naprawdę ZABRZMIAŁO to "fajne"8)
Cóż powiedzieć... Jako jedna z nielicznych grup, w odróżnieniu od tych wiecznie koxających ForumFighting albo Narzekanie, nekromanci naprawdę fajnie się bawią i miło poczytać o Waszych poczynaniach. Oby jak najwięcej takiego knucia 8) .