czyzby nowa mutacja?
Twój jakże rozwlekły post przybliżył wszystkim sprawę, którą chciałeś poruszyć.
Pewnie chodzi mu o nawrót choroby, tak trudno się domyśleć?
Trzeba się szczepić co roku na jesień. Żadna świńska czy ptasia tedy nie straszna.
Ja bym obstawiał że ktoś zarażony tą starą chorobą zamroził się i powrócił do gry kiedy już wszyscy są zdrowi. Widziałem taki przypadek wiec mogą być kolejne.
I podejrzewam że tak jest.
My mechanicznie zaraziliśmy tylko jedną osobę "pacjenta 0"
reszta juz żyje własnym życiem.
Zabic k^ ;<
Zrobimy jakis wielki turniej z blessowanymi nagrodami. Nastepnego dnia ciezko bedzie znalezc zdrowa osobe na serwerze ;>
Flimsz pewnie masz rację.. ja ze swojej strony postaram sie jak najszybciej pozbyc objawów (baj de łej pamieta ktoś kolejnośc picia mikstur?) ale sam zaraziłem sie od osoby która była w grupie ćwiczącej odporność na magie wiec pewnie choroba ciagle sie rozprzestrzenia..
Bez paniki. To nie pierwszy taki nawrót i nie ostatni. Sam jak wracałem do gry jakąś dawno nie ruszaną postaciom to zaraziłem kilka osób. Jedyne co mogę powiedzieć to powodzenia w odgrzebywaniu leczniczej receptury i zdrowia życzę ;)
Pewnie jakies slugusy Morkara celowo utrzymuja w sobie chorobe i nie pozwalaja jej zginac!