Fala rewolucji zalała miasto Cove. Po wielu dniach oblężenia miasta przez Ettiny, Gargulce i Ogry które według zeznań młodych górników zostały sprowadzone przez dziwnych, zakapturzonych zbirów doszło do rewolty. Trup ścielał się gęsto a ulicami Cove płynęła rzeka krwi, gdy harpie i worgi rozszarpywały biednych robotników na strzępy. W mieście wybuchły zamieszki. Niezadowolony lud wyszedł na ulicę z pochodniami. Powstał podziemny ruch kolportażu materiałów szkalujących imię władczyni.
Władzę interweniowały. Do lochu trafiło wielu protestantów. Jeden padł godzony strzałą jednego ze strażników Cove.
- Loerien Heforo padł! - krzyczały rozwścieczony tłum
- Rządamy zmiany władzy! Loerien Heforo padł! - okrzyki górników i stolarzy z miasta Cove odbiły się echem w całej dolinie.
Interwencja władz doprowadziła do eskalacji konfliktu. W akcie desperacji, robotnicy którzy stracili cały dobytek na rzecz krwiożerczych ettinów i worgów postanowili pikietować pod bankiem i zastawiać trakty bronami.
- Chleba i igrzysk! - Skandowali młodzi rewolucjoniści gdy do miasta przybył mag księstwa Cove - Basilius A`rthve. Obronił ich przed gargulcami, piaskowym demonem i obiecał zmiany.
W nocy z niedziele na poniedziałek czasu astralnego, doszło do puczu. Władczyni została wygnana z miasta a władzę przejął, zacny Basil, obięcując ludziom dobrobyt i lepsze czasy. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo że szarą eminencją rewolty byłą strażniczka miasta wampirów, Maelui a także bliżej niesprecyzowane tajne zrzeszenie wpływowych ludzi. Sytuacja Cove stanowi precedens na skalę globalną. Krążą plotki że, grupa najbardziej wpływowych ludzi zbiera się każdego miesiąca w potężnym zamku na północ od Trinsic. Władzę innych miast obawiają się że jeśli potrafią oni tak łatwo obalać rządy, może stanowić to zagrożenie dla suwerenności księstw.
Dotychczas doniesień nie potwierdzono.
Cytat- Loerien Heforo padł! - krzyczały rozwścieczony tłum
- Rządamy zmiany władzy! Loerien Heforo padł! - okrzyki górników i stolarzy z miasta Cove odbiły się echem w całej dolinie.
o dude, naoglądałeś się filmów
ogólnie mnie rozbawił ten opis, żeby nie powiedzieć że jest to żałosne :D:D
*Upiorny chichot*
Białe męskie dłonie spoczęły na ramionach wampirzycy masując lekko odciski zbroi na delikatnej skórze.
-Udało Ci się moja droga...-Szepnął głęboki głos.
Maelui skończyła rozczesywać splątane loki i spojrzała w Zwierciadło. Srebrna tafla okryła się mgłą, by po chwili ukazać obraz miasta Cove.
Ludzie tłoczyli się wokół kamienia elekcji wykrzykując hasła rewolucji, na ścianach widniały propagandowe plakaty. Uśmiechnęła się z zaciśniętymi ustami i dotknęła ręką dłoni wampira.
-Nie było wcale tak trudno Morginie. Wystarczyła malutka iskierka aby żar i ogień buntu ogarnął to miasteczko.
Wampirzyca sięgnęła po cieniutki węgielek i precyzyjnie obrysowała nim górną powiekę oka kierując kreskę ku skroni. To samo uczyniła z drugim okiem. Delikatnie wzmocniła brwi czarnym węglem a usta pociągnęła pomadką zrobioną z soku porzeczki i przetopionego tłuszczu elfa.
Spojrzała w Zwierciadło a ono natychmiast odbiło oblicze kapłanki. Wampir stał nad nią trzymając ręce na ramionach kobiety.
-Maelui, co będziemy robić dziś w nocy?- spojrzał w jej odbite w lustrze oczy a jego własne błysnęły barwą krwi.
-To samo co każdej nocy Morginie...-Odwróciła się wstając i przybliżając czerwone usta do jego sinych ust.
-Spróbujemy opanować Świat...
Czeko ja wiem co by ci się spodobało:
"od dziś ceny ogników wzrosły do bagatela 500k od sztuki, są to ceny z góry narzucone przez aparat władzy partyjnej"
:D
A dla członków partyjnych będą zniżki?
*wypisuje na szybko czerwona książeczkę z sierpem i młotem*
zrobimy kartki na ilosc wykopywanego tyta w tygodniu
Cytat: Maelui w 2011 03 07, 00:24:07
*Upiorny chichot*
Białe męskie dłonie spoczęły na ramionach wampirzycy masując lekko odciski zbroi na delikatnej skórze.
-Udało Ci się moja droga...-Szepnął głęboki głos.
Maelui skończyła rozczesywać splątane loki i spojrzała w Zwierciadło. Srebrna tafla okryła się mgłą, by po chwili ukazać obraz miasta Cove.
Ludzie tłoczyli się wokół kamienia elekcji wykrzykując hasła rewolucji, na ścianach widniały propagandowe plakaty. Uśmiechnęła się z zaciśniętymi ustami i dotknęła ręką dłoni wampira.
-Nie było wcale tak trudno Morginie. Wystarczyła malutka iskierka aby żar i ogień buntu ogarnął to miasteczko.
Wampirzyca sięgnęła po cieniutki węgielek i precyzyjnie obrysowała nim górną powiekę oka kierując kreskę ku skroni. To samo uczyniła z drugim okiem. Delikatnie wzmocniła brwi czarnym węglem a usta pociągnęła pomadką zrobioną z soku porzeczki i przetopionego tłuszczu elfa.
Spojrzała w Zwierciadło a ono natychmiast odbiło oblicze kapłanki. Wampir stał nad nią trzymając ręce na ramionach kobiety.
-Maelui, co będziemy robić dziś w nocy?- spojrzał w jej odbite w lustrze oczy a jego własne błysnęły barwą krwi.
-To samo co każdej nocy Morginie...-Odwróciła się wstając i przybliżając czerwone usta do jego sinych ust.
-Spróbujemy opanować Świat...
fajne
Czytając Wasze opisy o ścielących się gęsto górnikach i rzekach krwi słyszę raczej w tle "Let the bodies hit the floor", a nie "Balladę o JW" :D.
wiesci o rewolcie dotarły do najdalszych zakątków Sosarii. Dzieci nocy zaniepokoiły sie tym stanem rzeczy. Opuszczaja powoli swoje tereny łowieckie aby być bliżej owego zamieszania. Teraz co noc u bram Cove leza truchła zwierzat. Nalezy wyczekiwac na dniach kiedy w miescie co noc bedzie rzez na rewolucjonistach. Miasto zostanie wybite w pien
wol^ :DDDDDDDDDDD
Drogi pamietniczku..
Po fali protestow wobec wladzy, zaniepokojona rada miasta zebrala sie by omowic wazne kwestie wagi panstwowej... Na zebraniu wialo jednak chlodem, a nieobecnosc Ksieznej byla odczuwalna w napietej atmosferze. Zebrali sie prawie wszyscy... Prawie wszyscy zgodni w jednej, podstawowej kwesti. Rzady Tyranii musza sie skonczyc. Dosc wrzucania do wiezienia mlodych gornikow tylko dla tego ze powiedzieli zle slowo. Dosc Wyrzucania z miasta prawych obywateli tylko dla tego ze osmielili sie miec swoje zdanie. Po miescie walaja sie ulotki propagandowe nawolujace do obalenia rzadow despotki. Nie mozna tego tak zostawic. Wielu ktorzy odeszli beda mogli wrocic w rodzinne strony. Wielu juz sie pakuje by znow zamieszkac w Cove...
Nie wiem sam jak potoczy sie to wszystko dalej, ale wiem ze zmiany sa potrzebne. Wiem ze nie jestem sam. Polityka kuleje... Cenne sojusze ktore mogly by byc zawarte odrzucane sa z powodu osobistych uprzedzen Ksieznej. Nie mozna przedkladac prywaty nad Interes Panstwa. Przysiegalem sluzyc ksiestwu Cove z calych sil i do ostatniego tchnienia. Jesli przysluze mu sie odsuwajac Cailet.. tak musi byc.
2 Wielki Mroz 593 roku.
Czlonkowie Rady miasta prowadzeni przez tlum i w otoczeniu straznikow miejskich kieruja sie w strone kamienia miejskiego. Pelne napiecia twarze, zacisniete usta. Obywatele obserwuja zbieranine z zaciekawieniem. Komorzy wyciaga insygnia wladzy i spoglada na zebranych. Wszyscy zgdnie skineli glowami. Czas zaczac..
Kilka godzin pozniej jest juz po wszystkim... Tlum wiwatuje na czesc nowego wladcy. Na moja czesc.. Nie jestem jednak szczesliwy. Nie jestem zadowolony. To obowiazek wobec Ksiestwa i wiem ze czeka mnie mnostwo pracy. Trzeba uporzadkowac papiery, zajac sie zaleglymi i biezacymi sprawami, ustalic od nowa podzial obowiazkow i nadac urzedy. Trzeba wydac pierwsze rozporzadzenia. Wlosy siwieja same na glowie.
Na poczatek kilka dni oddechu. Ludzie musza ochlonac, trzeba uzupelnic liste obywateli. Trzy luzniejsze dni by uspokoic wzburzone nastroje. Rewolucja przebiegla bezkrwawo i miejmy nadzieje ze spokoj sie utrzyma. Na dniach trzeba bedzie wyglosic proklamacje, odwiedzic Sojusznicze ksiestwa. Bogowie dajcie sily.. Bogowie chroncie Cove!
W imieniu Cove oglasza sie co nastepuje:
Miasto utrzymuje status neutralny. Karta Praw miasta nadal obowiazuje!
Ksiestwo Cove zachowuje statut Ksiestwa, jednak jako ze zaden z czlonkow rady nie jest blekitnej krwii, do czasu obrania prawowitego nastepcy w miescie rzadzic bedzie Namiestnik.
Amnestia!
Wszyscy banici skazani za dawno zapomniane przewinienia maja na powrot wolny wstep do miasta. W gescie dobrej woli zostaja zrehabilitowani. Amnestia nie dotyczy zlodziei kieszonkowych, ktorzy nadal nie sa mile widziani. Wszelkie ataki na obywateli majace miejsce PO ogloszeniu Amnestii karane beda z pelna surowoscia. Wszelkie prosby o azyl mozna skladac i zostana one rozpatrzone.
Proklamacja pojawi sie na dniach..
Edit:
Przy okazji przepraszamy wszystkich ktorzy w zwiazku z okolicznosciami zostali chwilowo pozbawieni obywatelstwa. Mozna juz zglaszac sie na kamieniu miasta.
Heh a ja myślałam że ta książka z "wierszykienm" o Cai to żart gracza a tu patrzcie.. ;D
Ja korzystając okazji, zapraszam wszystkich, którzy są oburzeni zmianami w Cove, do zapisywania się do Papui, pięknego i tajemniczego miasta pośród bagien :P. Neutralnego miasta z historią i wieloletnimi tradycjami. Miasta, które po dziesiątkach lat okupacji i ucisku, niczym feniks, znów powstaje z popiołów. Tam każdy jest mile widziany i może być pewny, że znajdzie schronienie i otrzyma pomoc bez względu na to kim jest i skąd pochodzi :).
PS: Wyręczę też Dzikiego - możecie też zapisywać się do Buccaner's Den - Miasta Piratów :P.
PS2: ^wol 8)!
Władcy miast mogliby się wysilić i zrobić swe ogłoszenia przez globalnego obwoływacza w grze, a tutaj napisać ładny tekst na wzór Bazyla. ;)
(jeśli się zdecydujecie, to wymoderujemy temat)
Ograniczajmy przeglądarkowy tryb ultimy.
hmm jednak każdy wie, że najlepszym rozwiązaniem będzie skasowanie swoich postaci i założenie niziołka ;D
Gwarantuję dobre jedzenie i wspólne polowania na szczury z Yew ::)
Cytat: Aruvin w 2011 03 07, 14:32:55
Władcy miast mogliby się wysilić i zrobić swe ogłoszenia przez globalnego obwoływacza w grze, a tutaj napisać ładny tekst na wzór Bazyla. ;)
(jeśli się zdecydujecie, to wymoderujemy temat)
Ograniczajmy przeglądarkowy tryb ultimy.
Ja bardzo chętnie, ale przecież owe ogłoszenia musiały by być ustawione w Obwoływaczu w Cove, a władcy innych miast nie mają do niego dostępu. O jakich "globalnych" obwoływaczach mówisz? O tej zarezerwowanej wiadomości (jednej z trzech)? Jak więc można dodać tam swoje ogłoszenie?
PS: Przepraszam za offtop, odpowiedz tylko na te pytania albo wydziel temat do Pytań i Odpowiedzi :P.
Każdy scenarzysta Ci w tym pomoże, nie bójcie się ich łapać.
Aruvin jakiego globalnego obwoływacza? Co masz na myśli? Już raz przechodziłem się po wszystkich nieredowych miastach z pisanym ręcznie listem na tablice ogłoszeń.
Czy zdajesz sobie sprawę ile dziennie kosztuje obwoływacz miejski? Za jego cenę mogę postawić 4-5 npc z których przynajmniej ktoś skorzysta.
Wieść o wydarzeniach w Cove szybko dotarła do oczu i uszu ukrytych obserwatorów portalu Buccaner's Den. Władze zostały powiadomione natychmiastowo co poskutkowało wysłaniem delegacji miejskiej do centrum pobliskiego księstwa. Według raportu przez niego wykonanego w mieście panował chaos i wrzawa. Setki ludzi biegających w każdym kierunku, niektórzy zachowujący się groźnie szybko sprowadzani do poziomu ziemi przez strażników miejskich. Po kilku godzinach chaos ten przerodził się w radosne świętowanie z okazji zmian władzy. W związku z tym wystosowano swego rodzaju pismo do nowych władz:
Władze miasta Buccaner's Den pragną wyrazić ubolewanie że sytuacja Cove potoczyła się tak burzliwym i krwawym miejscami torem. Wierzymy, że to niecodzienne zjawisko odbije się pozytywnie na naszym sąsiedzie i wzmocni jeszcze bardziej więzi obojga miast. W tak trudnych chwilach i zimowych dniach oraz nocach musimy stanąć ponad podziałami i wspólnie wspierać się wzajemnie dla dobra ogółu.
W razie gdyby Cove wyrażało potrzebę renegocjacji wszelkich umów sojuszniczych z innymi bliskimi i odległymi miastami, zapraszamy w nasze skromne progi. Postaramy się zapewnić spokojne i wyposażone miejsce do nawet najbardziej burzliwych rozmów.
Z uszanowaniem
Kasztelan miasta Buccaner's Den
Sauvager
Podobnie jak inni tutaj, gdyby jacyś mieszkańcy czuli się oburzeni wydarzeniami w Cove, proszę nie bać się pukać do naszych drzwi. Przyjmiemy każdego a mamy wrażenie że nic na tym nie stracicie a wiele możecie zyskać.
Dziękuję tutaj Sadiemu za jego wspaniałą reklamę, że czuwa i wspiera nasze miasto tak zacnie. W jego imieniu pragnę też zaprosić wszystkich do odległej od reszty świata bagiennej Papui :).
Cytat: DzikiHL w 2011 03 07, 14:58:41
Dziękuję tutaj Sadiemu za jego wspaniałą reklamę, że czuwa i wspiera nasze miasto tak zacnie. W jego imieniu pragnę też zaprosić wszystkich do odległej od reszty świata bagiennej Papui :).
Padłem :D :D :D
Ależ piękne teksty Dzikiego Bazyliego i Lui. No no, zauważam pobudzenia w kwestii rpg :]
Ja sie jeszcze powtorze i dodam:
Przepraszamy za chwilowe niedogodnosci zwiazane z utrata obywatelstwa. Kazdy moze wpisac sie ponownie na kamien miejski.
Buce i Papuasy do swoich watkow!
Wiwa la Kof!
Cove zawsze bedzie bilo na glowe wasze miasta kopalnia, dostepem do wody, bliskoscia wszystkiego oraz aktywnym rynkiem - kupcy trzymaja fason. Co prawda pod wzgledem handlowym Yew moze miec wiekszy potencjal, ale Cove to miasto sprawdzone i z tradycja.
Polecam Cove, niezaleznie od wladzy.
W końcu...
I stało się!
*unosi do góry kilof w geście zwycięstwa*
Wiedźma siedziała sobie spokojnie w swoim leśnym zamku i warzyła lekarstwo na rozwolnienie. Nagle jej kryształowa kula zabłyszczała (ah, ten nowoczesny system alarmów) i wskazała na runy przy drzwiach wejściowych. Aerhaa przysunęła laskę z ostrzami bliżej siebie i nasłuchiwała. Jej uszy dobiegł szept *To ja, pójdziesz w okolice domu ogrodnika nad Bramami Jhelom, jest interes do zrobienia grube pieniądze czekają, będziesz nas reprezentować przed władzami Cove, wiesz co robić*. Wiedźma odetchnęła, poznając właściciela głosu. No cóż, lek na rozwolnienie poczeka, mimo, że to też było zamówienie od kogoś z Cove, podobno panowało tam śmiertelne choróbsko powodujące wycieki z miejsca gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę i bolesną śmierć. Korzystając ze swoich magicznych zdolności, podróż do Jhelom zajęła jej chwilę. Udała się na umówione miejsce spotkania wyczekując na wysłanników władz wsi zwanej Cove. Czas oczekiwań umilała sobie nucąc wesołe piosenki krasnoludzkich żeglarzy, które zasłyszała kiedyś w pewnym mieście. W końcu zauważyła niskiego, chudego, lekko przygarbionego człowieczka ubranego na czarno, który nieśmiało czaił się nieopodal jej. Od razu przypomniał się jej pewien perfidny człowiek, jedna z najgorszych szui jakiego kiedykolwiek widziała, przedstawiciel najbardziej znienawidzonego zawodu w Sosarii - poborca podatkowy. Pewnie to jeden z nich, pomyślała, muszę uważać na słowa i zachowanie, aby się ustrzec przed niebezpieczeństwem wynikającym z jego profesji. Kimkolwiek nie byli poborcy podatkowi, na pewno musieli być piekielnie potężni, straszni i niebezpieczni skoro bała ich się większość populacji (wliczając w to smoki, demony, Mekmara i inne parszywe kreatury). Po długiej i burzliwej dyskusji i wymianie zdań doszli do porozumienia. Aerhaa napisała dokument, który zawierał postulaty Złodzieji i Skrytobójców oraz pewnej gildii.
Dokument zalakowano i opieczetowano, a wiedzma swe uroki uczynila by kazdy poza adresatem kto osmieli sie odczytac jego tresc dostal wrzodow, kurzajek a jego figgin skurczyl sie do rozmiarow rodzynki. Poslaniec ukryl skrzetnie wiadomosc i wyruszyl by Rada Miasta mogla raz jeszcze rozwarzyc jej tresc. Pedzac ile sil w nogach cala droge martwil sie o swojego figgina i tylko raz przez mysl mu przeszlo ze nie wie czym jest figgin...
I Bismot godzon dmuchawą nie będzie...
Co to Figgin??! :]
sprobuj przeczytac list to sie dowiesz... :P
Cytat: Maelui w 2011 03 07, 00:24:07
-Maelui, co będziemy robić dziś w nocy?- spojrzał w jej odbite w lustrze oczy a jego własne błysnęły barwą krwi.
-To samo co każdej nocy Morginie...-Odwróciła się wstając i przybliżając czerwone usta do jego sinych ust.
-Spróbujemy opanować Świat...
Co będziemy robić dziś w nocy Móżdżku? To samo co każdej nocy Pinki... ;)
Te "przygody" mają takie podwójne dno j/w i jeszcze to:
Cytat: Ropuch w 2011 03 07, 00:09:57
- Loerien Heforo padł! - krzyczały rozwścieczony tłum
- Rządamy zmiany władzy! Loerien Heforo padł! - okrzyki górników i stolarzy z miasta Cove odbiły się echem w całej dolinie.
JANEK WIŚNIEWSKI PADŁ
8)
oj czeko ;]
;D