Mlody Jasper dyszac ciezko kulil sie za sciana budynku. Smrod zgnilizny, paskudne trujace opary dlawily oddech. Pelen leku i grozy wyjrzal zza budynku by zobaczyc porazajacy widok. Masa ochydnych, zielonych, budzacych groze stworzen buszowala po zabudowaniach. Cialo jakiegos pechowego mieszkanca lezalo rozwleczone po ulicy a dymiace jeszcze wnetrznosci lsnily czerwienia. Jasperem wstrzasnely torse, jednak ciekawosc nie pozwalala odwrocic wzroku.
Nagle, z drugiego konca ulicy nadbiegl czlowiek w barwach miasta. Z bronia w dloni biegl co sil w kierunku bestii. Zostal juz zauwazony i jak na komende dziesiatki zielonych zlowrogich oczu zwrocily sie ku niemu. Wygladalo jakby sie zawahal, ale biegl dalej. Bron sciskal z calych sil az pobielaly kostki palcow. Pierwszego potwora scial niemal jednym ciosem, ale za kazdego powalonego pojawialy sie 3 kolejne. Czlowiek w czerwieni nie byl jednak sam. Coraz wiecej ludzi spieszylo mu z pomoca, w pelnym rynsztunku i z wyrazem determinacji na twarzy. Jasper ze zdenerwowania przygryzal wargi niemal do krwii.
Do czerwonych szat Cove dolaczyly inne, sojusznicze. Bestie choc nieczule na bol i strach widocznie slably a obroncow przybywalo. Jasper obserwowal walke dziekujac bogom za kazdym razem kiedy szala zwyciestwa przechylala sie ku broniacym badz tez klnac w duchu kiedy wydawalo sie ze bestii nie uda sie pokonac. Oczy mu lzawily. Duszace opary gestnialy w powietrzu i gryzly w plucach. Krztuszac sie czul jak traci przytomnosc...
doceniam questy, jednak zwrocilbym uwage ze spamowanie mobami w miescie kiedy sa tylko gornicy nie jest w moim rozumieniu fajna zabawa... przynajmniej z punktu widzenia gracza ;] moze nastepnym razem quest ze zlota rybka spelniajaca zyczenia?
Generalnie uważam, że mass questy na zasadzie "atak bestii na miasto" są oklepane już i zwyczajnie nudne. Wszystkie mają identyczny schemat: kilka fal mobków i na końcu boss. Ostatnimi czasy tylko takie questy widzi się u nas, a przecież można zrobić coś zupełnie bez walki, tylko z rozkminą, kombinowaniem, rozmawianiem, a dopiero to przeplatać jakimiś walkami. W końcu z 30 graczy zostanie najwytrwalsza grupka 5-6 i wtedy można dopiero się rozkręcić :). Takie questy są najłatwiejsze, walnąć sryliard mobków, rzucić shouta i patrzeć... A może jakieś podłoże fabularne? Pytałem się każdego o co tu chodzi, to nikt nie wiedział, a wystarczyło zrobić jakiś malutki prolog do tego, nawet godzinę wcześniej i już by było ciekawiej :). Mam nadzieję, że z questa, na quest będzie coraz lepiej :).
Cytat: Bazyli w 2011 04 03, 22:45:21
doceniam questy, jednak zwrocilbym uwage ze spamowanie mobami w miescie kiedy sa tylko gornicy nie jest w moim rozumieniu fajna zabawa...
Bohaterowie istnieja tylko wtedy, kiedy sa potrzebni. Dajmy im zaistniec!
Mae, wiemy, ze chodzilo Ci o lepkie raczki :D
Sa zawsze wtedy, gdy jest cos do zgarniecia.
Cytat: Sadi666 w 2011 04 03, 22:50:46
Ostatnimi czasy tylko takie questy widzi się u nas, a przecież można zrobić coś zupełnie bez walki, tylko z rozkminą, kombinowaniem, rozmawianiem, a dopiero to przeplatać jakimiś walkami.
Cos takiego mialo miejsce w sobote, niestety jakos predko sie skonczylo i nie bardzo wiadomo, co z kontynuacja. ;-p
Dla mnie ten quest był niesamowicie denny i zaproponowałbym większą inspirację Korem, Rudusiem, Ethanollem, dla których quest to nie tylko hack&slash, który kończy się ogólną irytacją graczy, którzy z winy qm'a stracili stuff.
Podobno w mobku było 7 itemów tylko zatem resztę mają gracze a przecie to dzieje się cały czas. Poza tym to nie jest 1 mass quest na serwerze. Zawsze kończyły się one tak samo szczęśliwie. Z resztą nie widzę tutaj płaczu młodych tylko raczej doświadczonych graczy. Nie powiecie mi chyba, że jesteście tak wspaniałomyślni aby wypowiadać się w ich imieniu?
Mass quest jak każdy inny, jedynie uciekać się z miasta da tylko 1 drzwiami. Idealna pułapka :)
W momencie pojawienia sie mobow, w miescie bylo kilku mlodych, ktorzy nawet nie wiedzieli co sie dzieje, kilku gornikow, skrytobojca, mag, czy dwoch i lucznik. Niestety wszyscy padli, nim zdazyli sie zorientowac co sie dzieje. Moby moze i nalezaly do solo-pvp i byly dla osob, jak to Lui stwierdzila, ktore potrafia grac i myslec.
Niestety nikt nikogo nie poinformowal, ze trzeba wziac nogi za pas. Zwlaszcza wspolczuje mlodym, ktorzy zjechali sie szybko do slabej duszy.
Mag w banku pojawil sie bodajze raz (bug?), ale gdy kolejne moby sie tam wdarly, kasowaly juz kazdego po kolei, bez szans na pomoc. I mobki byly przy zeglarzu, w banku, kolo areny to chyba ze 40, przy uzdrowicielu itd.
Dalszego rozwoju sytuacji nie znam, wzialem nogi za pas tak szybko, jak sie dalo.
I wierze, ze nie bylo sensu walczyc plyta bez uzdrawiania i obrony. Nie mam pretensji, bo stacilem tylko halabarde z mithrilu i kilof z tytanium. Proponowalbym jednak na przyszlosc troche wiecej litosci dla nubkow - uprzedniej informacji o nadchodzacych wydarzeniach, "furtke ucieczki" dla niespecjalnie zainteresowanych eventem.
jak dla mnie - zostawcie ten temat - nie raz sie stracilo stuff w tej grze : D i nie raz warty xxx k - i nie raz na jakims mass quescie - zycie, jak mlodzi sie niezniechecili to jeszcze pograja :) a stare wyjadacze odrobia.
to byl tzw quest darogana:)
PS
*unosi wilkolaka siła woli*
A był world msg o niebezpieczeństwie w Cove zanim się cokolwiek zaczęło spawnować? Bo w sumie tyle powinno być. Wtedy jest usprawiedliwienie, każdy zalogowany i obecny wiedział co się dzieje.
Jeśli tylko się pojawiło kilka mobków w kopalni i nikt nie zareagował to też źle. Chyba sobie człowiek nie myśli że pojawiający się jakiś tam Meer czy co tam było będzie rzucał kwiatki na ziemię i z nimi rozmawiał, tańczył, śpiewał. Trzeba przerwać kox i w nogi.
Jakby taki quest na dm był pierwszy raz... 0_o
Dajcie se siana i nie płaczcie za pixelami.
Quest był , obrońcy zawiedli , miasto upadło, hmmm powinni zamobić tak jak moonglow.
Przecie nie mozemy byc niekonsekwetni prawda asylum?
A kolega wyżej jaki ma problem?
Cytat: Aruv w 2011 04 06, 15:38:00
A kolega wyżej jaki ma problem?
pewnie jest pamiętliwy
Jaki problem?
Stwierdzam fakt, miasto szturmowane jest albo obronione albo spalone albo przejete.
Zamobic ;)
Cytat: MojoJojo w 2011 04 06, 15:52:25
Jaki problem?
Stwierdzam fakt, miasto szturmowane jest albo obronione albo spalone albo przejete.
Zamobic ;)
przecież zostało przejęte więc wtf ??? ;D
mojoJojo: Ale kto powiedzial, ze miasto sie nie obronilo? Wszystkie potwory w miescie zostaly wyciete do nogi, wiec chyba jednak dalismy rade... Po jakims czasie, ale zawsze :D
ahh to przepraszam , ten wasz delay jesli moge to tak nazwac na zabijanie mobow troche mnie zmylil ;)
Hehe, "nie obroniliście miasta na queście - zamobić". Wystarczy minimum wysiłku żeby żadna siła nie obroniła miasta i nie trzeba do tego admina ani skryptera. Dowolny scenarzysta może Ci zrobić chociażby w Minoc, bo z tym miastem mi się kojarzysz, taki szit że i w tydzień nie odbijesz nieważne ilu byś zebrał kolegów ;)
to nie taki głupi pomysł Tin...
pod warunkiem Artow w mobkach ! xD
Jak 4 lata temu magincję zamobiło nieumarłymi, 24h/7 ktoś tam był i nie szukał w ogóle artów (głównie Herman)
Nom Tinek tu masz racje :P Koncze z pisaniem na forum po pijaku ;d
Polecam trzymać się tematu.
W Mass questach tez jest fabuła - ale znają ja tylko Ci którzy poważnie się zabawą interesują...
Kazdy atak na miasto - ma swoją fabułe, czy będzie rozwinięta czy nie zalezy od graczy. Jezeli scenarzysta zobaczy ze nikt sie niczym nie interesuje , tylko *grabi* *grabi* *grabi* to po prostu sie podda...
Pamiętam swego czasu jak po jednym z ataków na Yew, przybyłem do niego postacią npc.. i w sumie jedna osoba wtedy sie zainteresowała tym - Parias, za co pózniej dostał masę fabularnych innych questów. Naśladujcie, szukajcie , a nie czekacie i myslicie ze npc sam przyjdzie do was i powie "jestescie wybrancami, musicie ocalic swiat !"
Pozdrawiam ;-)