Wiatr nagle ucichł. Cala wyspę ogarnął niebywały spokój. Gorace powietrze przestało drżeć nad rozgrzanym piaskiem, a przestrzeń przecięła pręga powoli rozszerzając się na boki. Czarny portal całkowicie już otwarty. Przemknął przezeń tylko niezauważalny cień.
(http://net-land.pl/~szaman/przygoda/1a.jpg)
Gul zwiadowca wyczuł jego obecność, lecz stało sie to zbyt późno, bo w momencie gdy się odwrócił stała już przed nim zakapturzona postać odziana w czarny całum. Wydawało sie jakby pochłaniał promienie światła padające nań.
(http://net-land.pl/~szaman/przygoda/2a.jpg)
Lecz to było nieistotne, gdyż słychać już było tylko ostatnie słowo wyszeptanego zaklęcia... Necarent... tak... Unicestwienie. Ghul nawet nie zdążył jęknąć jak jego ciało obróciło się w proch, na pokładzie została tylko kupka popiołu.
(http://net-land.pl/~szaman/przygoda/3a.jpg)
Lina kotwiczna puściła, spalona płonącą strzałą magicznego zaklęcia, a łódź podryfowała z prądem. Miejmy nadzieję, że to był pierwszy i ostatni, szepnął tylko nekromanta wchodząc po schodach na górę...
(http://net-land.pl/~szaman/przygoda/4a.jpg)
Dla wyjaśnienia to nie był quest. Tylko taki autobonus do większej "sprawy" (w całości dla dobra "śledztwa" opiszę później), który sam sobie zrobiłem o 3 w nocy po spotkaniu z pewnym "agresywnym" NPC-em (imho szkoda, że nieśmiertelnym) :wink:
Heh coś mnie naszło na komiksy 8) .
edit: dodałem czwarty obrazek komiksu dla pełności :D (jednak dało się oszukać krzywasa z tą nieśmiertelnościa) :twisted: .
Dorób dymki nad głowami postaci :)