Mam pytanie, czy przywołaniec będący pod wpływem komendy broncie mnie powinien sam sobie wybierac cel z ktorym walczy ?
Sytuacja wyglada tak ze atakuje jakiegos potwora, moj przywolaniec na niego rusza, po czym na ekranie pojawia sie jakis inny mobek ( albo znalazl sie w zasiegu przywolanca, albo wyskoczyl spod ziemi, np. jaszczury na pustyni ) ktory zaatakuje nam przywolanca, mimo ze ten jest pod wplywem komendy o obronie swojego wlasciciela, zajmuje sie zupelnie innym mobem nie tym ktory atakuje jego wlasciciela.
Tak powinna wyglądać obrona swojego pana ?
Są 2 możliwości:
1. Wyskoczył na Ciebie mobek i zmienił Twoje aggro. Wtedy najpierw summon poleci na niego. Wystarczy dać stop i zabijcie.
2. Coś przyciągnęło uwagę przywołańca i pobiegł rozwiązywać własne problemy. Stop, za mna i broncie mnie.
Do walki za pomocą npc zbindowane komendy są niemal niezbędne. "Chrońcie mnie" jest trochę dziwne - fakt, ale doskonale przydaje się do bicia masy takich samych potworów lub o podobnej sile.
@1 nie zmienil bo mobek zaatakowal bezposrednio przywolanca
@2 no jesli jaszczur bardziej zwraca uwage przywwolanca niz demon to czas z nim powaznie porozmawiac.
Jezeli pet/przywolaniec jest pod wplywem samej tylko komendy "broncie mnie" (tu i dalej takze "broncie"), zaatakuje pierwszy obiekt, jaki zwroci sie wrogo przeciwko jego opiekunowi (badz wskazanej innej osobie), o ile nic nie zwroci jego uwagi.
Jezeli przywolaniec (tu idalej takze pet) jest pod wplywem komendy "za mna" (tu i dalej takze "idzcie za") oraz "broncie mnie", bedzie atakowal po kolei wszystkie obiekty, jakie zwracaja sie przeciwko jego opiekunowi (badz wskazanej innej osobie), o ile nic nie rozproszy jego uwagi. Jezeli cos rozproszy jego uwage, po pokonaniu przeciwnosci, powroci do obrony opiekuna/wskazanego celu, o ile nie ma mowy o okolicznosci wymienionej w punkcie 4.
Mowa o takich okolicznosciach jak:
1. Zatrucie naszego przywolanca
2. Zaatakowanie naszego przywolanca przez przeciwnika czarujacego
3. Utrata LoS do obiektu, jaki nasz przywolaniec atakowal (obiekt zostal ukryty)
4. Znalezienie sie w znaczniej odleglosci od postaci, jaka nasz przywolaniec mial ochraniac
PS: Poniewaz tutaj jest mowa o walce z demonem, stawiam na zatrucie.
ja obstaiam punkt 4.... nie tak latwo zatruc zywiola trucizny...
ok sprawa wyjasniona
trzeba bedzie uzbroic sie w komede zabijcie moze wtedy nie bedzie sie zrywal
Cytat: zolta w 2011 07 07, 14:15:15
ja obstaiam punkt 4.... nie tak latwo zatruc zywiola trucizny...
ok sprawa wyjasniona
trzeba bedzie uzbroic sie w komede zabijcie moze wtedy nie bedzie sie zrywal
zywiol trucizny na zatrucie reaguje tak samo jak kazdy inny mob. traktuje to jak atak i rzuca sie na zatruwajacego (wyjatkiem jest wlasciciel na ktorego ataki moby nigdy nie reaguja)
czytanie ze zrozumieniem to chyba program 1 klasy podstawówki co bazyli ?
Cytat: Bazyli w 2011 07 07, 17:24:14
Cytat: zolta w 2011 07 07, 14:15:15
.... nie tak latwo zatruc zywiola trucizny...
sprawa wyjaśniona, jako autor proszę o zamknięcie tematu.