Klekot przeszywanych strzalami szkieletow wzburzyl bedacego od stuleci w letargu Licha. Gdy opuscil swoj grobowiec i stanal naprzeciw bezczelnej elfki zmruzyl jedyna powieke na tetniacych zimnym swiatlem oczach. Gdy przemowil z jego ust wydobyl sie zalegly przez dekady kurz:
- Smiertelniczko... naruszylas spokoj mojego krolestwa - wycharczal antyczny lich. - zrob to raz jeszcze, a dolaczysz do mojego legionu.