DM2: Dziedzictwo Mistrzów

Forum Projektu DM2 => Przygody => Wątek zaczęty przez: zolta w 2012 01 12, 09:30:21

Tytuł: Co się dzieje w tym garnizonie... ?!
Wiadomość wysłana przez: zolta w 2012 01 12, 09:30:21
Raporty z północnej wyspy od jakiegoś czasu były coraz bardziej niepokojące. Coś dziwnego działo się ze stacjonującymi tam żołnierzami.
Ogólnie raporty wskazywały na zwiększoną ilość przypadków obstrukcji, czyli tak malowniczo opisywanej przez kapitana sraczki, ogólnego osłabienia żołnierzy oraz przypadków czyraków wielkości pięści.
I faktycznie, komisja złożona z 2 wybitnych uczonych Teokracji czyli Głównego Medyka Jhelom zaprawionego w leczeniu najdziwniejszych ran wojennych, oraz Naczelnego Alchemika Jhelom potwierdziły że nie są to przypadki symulacji schorzeń.... no bo ciężko symulować taką sracz... znaczy się obstrukcję...

Główny Medyk oraz Naczelny Alchemik zaczęli studiować swoje mądre almanachy i po kilku dniach Naczelny alchemik znalazł coś co mogło by być rozwiązaniem...

Stare zapiski jakiegoś szalonego alchemika odnośnie leku na jak to tam określił "mór Scaltiego" , ale z dopiskiem na dole pisanym już inną ręką "to działa"...

Nic nie szkodzi spróbować, skoro inne środki zawiodły...

Naczelny Alchemik wyruszył na poszukiwanie niezbędnych składników...
Tytuł: Odp: Co się dzieje w tym garnizonie... ?!
Wiadomość wysłana przez: zolta w 2012 01 13, 15:44:42
Sytuacja robi się coraz poważniejsza... raporty dostarczone dziś rano wspominają o pierwszych ofiarach śmiertelnych...

Dowódca garnizonu staje się coraz bardziej nerwowy, a morale jednostki podupada... ponoć zdarzyły się już pierwsze dezercje...

Do tego na 5 patroli wysłanych do dżungli wrócił tylko jeden raportując o przeraźliwej, duszącej mgle i dziwnych odgłosach ...


Sytuacja robi się coraz bardziej napięta...

==========================================================

Alchemik Jhelom przeklął pod nosem widząc jak przygotowane przez niego kolejne porcje mikstury nie przynoszą oczekiwanych skutków...
Co prawda objawy choroby nieco spowalniają jednak nie ustępują...

Alchemik zadumał się nad możliwością modyfikacji mikstury...
Tytuł: Odp: Co się dzieje w tym garnizonie... ?!
Wiadomość wysłana przez: zolta w 2012 01 15, 11:57:39
Kolejne dni przynosiły coraz to nowsze i gorsze w swym brzmieniu raporty... już połowa stanu liczebnego garnizonu wskazywała objawy mniejszego lub większego zatrucia dziwną chorobą... prawie 50 ludzi zmarło, a dla kolejnych 30 nie widać ratunku.

Generał z ciężkim sercem podpisał rozkaz o ewakuacji zdrowych najemników na główną wyspę...

Ewakuacja rozpoczęła się planowo...

Z dżungli w południe wypełzła dusząca mgła....
Tytuł: Odp: Co się dzieje w tym garnizonie... ?!
Wiadomość wysłana przez: Iorweth w 2012 01 16, 05:50:46
odpowiadajac na temat " Co się dzieje w tym garnizonie... ?!"

oznajmiam ze to siewca zarazy sie zabawia :/
Tytuł: Odp: Co się dzieje w tym garnizonie... ?!
Wiadomość wysłana przez: ignaś w 2012 01 16, 23:55:13
Cytat: Iorweth w 2012 01 16, 05:50:46
odpowiadajac na temat " Co się dzieje w tym garnizonie... ?!"

oznajmiam ze to siewca zarazy sie zabawia :/
O_o

Zawsze zolcik lubiłem Twoje pióro :)
Tytuł: Odp: Co się dzieje w tym garnizonie... ?!
Wiadomość wysłana przez: zolta w 2012 01 18, 10:07:24
Aresto przeglądał raporty z ostatnich wydarzeń. Był zły. Nie tylko na to że garnizon miasta został osłabiony o ponad 60%.
Najbardziej chyba o to że władze świeckie Jhelom nie za bardzo kwapiły się z rozwiązaniem problemu.
Miasto wojowników, świadectwo boskości Valstora w czynach swoich nie dało dowodu swej wiary...

Przez zaniechanie mieszkańców miasta nie udało się na czas przygotować mikstury, która mogla my wyleczyć chorych żołnierzy...

Aresto był załamany...