...Co zatem sadzisz? To dosc istotne dla ..., CO DO CHOLERY?!!
Z lasu wyskoczyl nagle wojownik dzierzacy kose i zaczal okladac rozmowce Toriana. Mimo ponawianego okrzyku aby zaprzestal, wojownik nie zareagowal. Nie minela sekunda a mag lezal rozciagniety na ziemi.
- "K..., znaczy sie kobieta lekkich obyczajow" - pomyslal Torian patrzac niezle wku..., znaczy zdenerwowany na stojacego nad cialem wojownika.
- Zostaw go do cholery, jest ze mna... - nizej podpisany zagrodzil wojakowi droge do ciala.
- Wiec sprzyjasz mordercy. - kosynier rzucil oskarzenie.
- Czlowieku, on przybyl tutaj jako posel, na moje zaproszenie. Jest gosciem na tej ziemi, na nikogo nie nastaje a przybyl na rozmowy. - Torian sadzil, ze to wyjasnienie zalatwi sprawe. Grubo sie pomylil.
Rozmowa trwala w najlepsze. Kosynier nic sobie nie robil z tego, ze rozmawia z opiekunem miasta na ktorego ziemiach sie wlasnie znajduje, podwazajac jego pozycje oraz funkcje jakie pelni na tych ziemiach, oskarzajac o sprzyjanie mordercom i inne rzeczy, pozostajac jednoczesnie calkowicie niewzruszonym faktem, ze wlasnie przed chwila bez slowa napadl na posla na obcej ziemi w obecnosci jednego z opiekunow tychze wlosci.
- A pomyslec, ze w "Krzyzakach" Zbyszka malo nie ukatrupili za podobne przewinienie, chociaz skruche okazal. - pomyslal nizej podpisany coraz bardziej podkur..., znaczy zdenerwowany bezczelnoscia zachowania jego adwersarza.
Kto wie co dzialoby sie dalej. Mezczyzna z kosa wyraznie nie chcial odstapic, Torian zdecydowanie nie mial zamiaru pozwalac na dalsze zniewagi posla i grabiez jego dobytku. Konflikt wisial w powietrzu...
Na szczescie na swiat nieszczescie okrutne spadlo LAGiem zwane i nieprzyjemna sytuacje zakonczylo.
I to tyle tej opowiesci.
Teraz apel. - Panowie, troche myslenia a nie war i heja na czerwone. Tak sie sklada, ze ta gra to mmoRPG i istnieje tu takze dyplomacja, pakty, porozumienia, intrygi i inne takie, a tego niestety nie osiagniemy latajac i klepiac wszystko co jest innego kolorku.
Apel 2 - Jesli nie chcecie sie w cos takiego bawic, to przynajmniej nie uniemozliwiajcie tego innym i szanujcie choc troszke to co robia a nie olewacie ich calkowicie bo na horyzoncie pojawil sie ktos odmiennego kolorku i calkowicie bez znaczenia jest czy w danej chwili jest poslem (wstaw cos innego co jasno uzasadnialoby fakt, ze powinno sie tym razem nieco odpuscic walke).
Troche przykro, gdy czlowiek stara sie cos zrobic a ktos inny ma to gleboko gdzies.
P.S. - Nie chce aby ktos bral to do siebie. Po prostu chcialem ukazac, ze czasem warto byloby nieco przystopowac z pvp i wczuc sie nieco w klimat sytuacji.
Once again LAG saves the day :D
dzien powinna ratowac ingerencja GMow sprawujacych piecze nad tym aby takie sytuacje nie mialy miejsca - ktos kto ma w dupie klimat nie powinien sie z nami bawic. To tyle.
to ja poprosze na pw imie kosyniera...
w tym wypadku tluamczenie o wojanch gildyjnych i innych nie ma usprawiedliwienia
cyba ze kosynier sam sie glosi
Myśle ze najlepiej zacząć od swojej strony nie będe pisał co robia podczas RPG postacie Red na widok mej postaci poza brakiem słów "Atak i Grab ".
Chcecie szacunku zacznijcie sami go przejawiać .
Nie to zebym robił żale ale w ostanie 3 dni i 2 razy zwalona rozgrywka RPG przez wasze głupie PVP bez słowa kilku vs 1 . 8)
Razem tworzymy rozgrywke i świat Dream Masters .
niestety takich kosynierow nie brakuje po obydwu stronach barykady....psuja zabawe tym co chca cos stworzyc a nie tylko latac za nastepnym fragiem.....a po takiej szybkiej akcji czlowiekowi jakos odechciewa sie cokolwiek robic a po kilku zamyka sie w domku i olewa jakiekolwiek zachety do tworzenia czegos na tym serwerze (bo po co sie meczyc jak ktos wjedzie i prace calego tygodnia-miesiaca zalatwi jednym cieciem i ma w dupsku co sie dzialo )
czasami radze ruszyc tym co maja wszyscy w glowie ( niektorzy mniej niektorzy wiece...ale powinni wszyscy miec :twisted: ) czyli mozgiem i zastanowic sie co sie dzieje i dlaczego ...
Black Day masz racje. Problem istnieje po obu stronach barykady.
W tej sytuacji akurat zabolalo mnie co innego, nie sam atak, bo to juz widzialem, ale fakt, ze mimo, iz tlumaczylem, ze postac jest pod moj ochrona (na terenie ksiestwa gdzie jestem osoba majaca conieco do powiedzenia), zostalo to calkowicie zignorowane.
Gofer, nie bede podawal imion. Nie chodzi o jaila czy inna kare. Chodzilo mi o zwrocenie uwagi na problem i zastanowienie sie nad tym. Zarowno przez jedna jak i druga strone.
Wlasnie - takie sprawy to raczej na PW. Niestety mamy rozne "rodzynki" po obu stronach barykady. Niektorzy zapominaja o pkt 1 regulaminu. A od przestrzegania go, nie zwalnia nawet wojna. Po jednej skardze bana nikt nie dostanie, to oczywiste. Ale po kilku szansa wzrasta na pozbycie sie kogos, dla kogo fragowanie to caly swiat i sens gry.
A to, ze niektorzy tu jeszcze graja mimo ostrzezen, nie znaczy, ze nikt nie widzi co robia... . Decyzja moze zapasc nagle - a wtedy bedzie juz za pozno na zmiane stylu gry. I dotyczy to wszystkich graczy, bez wzgledu na kolorek imienia czy staz na shardzie.
Nie mamy czasu siedziec 24/7 i byc wszedzie - jak nam nie bedziecie podawac podobnych przypadkow, to byc moze nigdy sie o tym nie dowiemy. I pewnie na to licza niektorzy...
jeszcze kilka slow odnosnie fragowania. tez czasami biegam walczyc, w wiekszosci wypadkow ze swoja grupa osob, widze ze jesli cos sie dzieje, gada ktos z kims to nie walczymy, nie zabijamy nie grabimy wiec prosilbym o nie generalizowanie odnosnie osob biegajacych i walczacych. Takich osob jest sporo a ze czesc z nich to fragerzy zarowno po 1 jak i 2 stronie to coz... bywa.
A co do podpunktu 1. i kar za to to nie chce mi sie wypowiadac ( wojna nie zwalnia? ) hehe wesole stwierdzenie. Radze sie czesciej przygladac.
Cytat: "Alvor_Lucard"Takich osob jest sporo a ze czesc z nich to fragerzy zarowno po 1 jak i 2 stronie to coz... bywa.
wybacz Alvor ale nie mozna powiedziec tak bywa i przejsc nad tym dalej.....bo wkoncu z tak bywa zrobi sie norma i juz nikt sie nie bedzie bawil tylko latal za punktami na mapie....takie cos trzeba udupic w zarodku i uzmyslowic niektorym ze gra na DM nie polega na biciu wszystkiego w kolo bo ktos chce odegrac sie bo dosla 1 w szkole albo szef w pracy na niego najechal
i nikt mi nie wmowi ze ma w koncepcji postaci bieganie po sosarii i bicie wszystkiego co sie rusza i na drzewo nie ucieka
hmm jak tutaj z kimś rozmawiać klimacic ...
Ostatnio spotkała mnie sytuacja, iż klimaciłem z znajomym pod strażnikiem i jakis geniusz podbiegł do strażnika wołajac "STRAZ!!"
co nie zabronie nikomu wolac straz... ale naprawde wkurza mnie to po stornie blue ;)
No niestety jak dlam nie order nie znaczy kill red via sight... mialem spro sytuacji jak sie z VoDo klimatycznie przygotowywujemy do pvp (do pk na mnie :D) i jak nalge pojawi sie order to od razu bez slowa VoDo ucieka w polowie zdania... pojedynki sa po obu stornach a uczciwy pojedynek to 1 vs 1 jak sie ktos umawia. Prawago Tekbart, Prawda Woszczu a czasami obie strony ponosi.
I kopał.. taka praca ale jaka płaca.. kopał kopał i kopał z wejścia do kopalni padały promienie słońca.. nagle coś zagrodziło wejście.. górnik odwrócił sie i ujrzał maga.. czy może umarlaka na koniu? kto wie.. ten spojrzał na górnika i wypowiedział słowa Corp Por..
przypadek autentyczny :p
co do samego problemu cóż.. jak chcecie sobie PK pozabijac bezsłowa i ganiać zapraszam do gry w Lineage 2 :) Ale fakt problem istnieje po obu stronach UOAM + Ventrilo + Online:130 = 2:00 nad ranem i skrzynia pełna expów / pusta (niepotrzebne skreślic)
Offtop widzę ostry. Nie do tego służy to forum.