DM2: Dziedzictwo Mistrzów

Forum Projektu DM2 => Przygody => Wątek zaczęty przez: Darogan w 2012 09 09, 23:30:58

Tytuł: Kroniki Isilindil'a
Wiadomość wysłana przez: Darogan w 2012 09 09, 23:30:58
*Klimat Song* http://www.youtube.com/watch?v=b11-37Me_a4&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=b11-37Me_a4&feature=related) *Klimat Song*

Kroniki Isilindil'a
Ostatnie Dni Straży..
Dzień 1

Byłem wtedy dość młody lecz pamiętam ten dzień, gdy stałem na zboczu góry i ujrzałem wielki przemarsz, tak wielki jaki jeszcze nigdy nie przemierzał tych krain, jednak nie był to przyjaciel a wróg... Otoczony zgnilizną i ogniem który trawił wszystko co stanęło na jego drodze, jednak i ten marsz humanoidów w końcu musiał się zatrzymać. Wykorzystałem sytuacje i ile sił w nogach pognałem do Auerionu, pierwszej z osad na drodze ku stolicy królestwa. Nie potraktowano mnie tam zbyt poważnie... 

Dzień 3

Auerionu już nie ma... jedynie zostały zgliszcza i wspomnienia dawnej osady, i tak okrutnie nabite na pal głowy tych którzy wcześniej wątpili w me słowa. Cóż miałem czynić ? Błagać ich o zrozumienie i by ich duma nie zasłaniała ich oczu ? Ruszyłem więc dalej ale nie zbyt daleko, dotarłem do miasta Erendeall. Spotkałem tam młodych wojowników, którzy usłyszawszy o tym co się wydarzyło uwierzyli na me słowa, serce me się uradowało, jednak... Młodzi zamiast uczynić coś roztropnego, ruszyli ku wrogom, jakże byłem zrozpaczony gdy...

Dzień 5

Parę dni później truchła młodych elfów zostały przywiezione na zakrytym wozie. Nikt nie ważył się wtedy odkryć i spojrzeć na nie, były tak zmasakrowane... Oczy widziały wiele, lecz serce wciąż płacze po takich wydarzeniach, gdzie bracia nasi giną z rąk wroga... Jednak to wydarzenie, zwróciło uwagę kogoś, kogoś ważniejszego... Spotkałem strażnika, co królewski herb na pancerzu nosił. Wysłuchał mych słów ze zrozumieniem...



Dzień 12 Wczesny ranek

I tak ujrzałem ich... armie która prosto z Dol En Nost przybyła. Z sztandarami królestwa elfów... Na jej czele stał ten sam, którego ujrzałem parę dni wcześniej w mieście które już było jedynie ruina.

(http://postimage.org/image/d5nyneyhn/)

Ruszyli do boju, ruszyli do walki przeciw liczniejszym sobie wrogom, ich miecze grały pieśń walecznych, tarcze ku górze uniesione w blasku słońca wrogów oślepiały. Mimo licznej fali wroga, królewscy strażnicy siekli hordę orków, jednego za drugim... Ale ich zamiast ubywać wciąż przybywało...


Dzień 12 Południe

Nie mogę uwierzyć w to co me oczy widzą, jeno ciało za ciałem, na ciele i te kruki które zwabione zapachem krwi przybyły ze z każdej strony tej doliny. Słysze też okrzyki zwycięstwa tak donośnie ze cały Ishenar może je usłyszeć... Jednak to nie straż królestwa elfów, to Orkowie zwyciężyli... Me serce pełne lęku, w stosie ciał wypatruje tego który elfickom armię przeciw nim prowadził, nie widzę, nie potrafię dostrzec jego ciała... Jedynie smoka który dogorywając zabił swym potężnym ogonem ostatniego z orków który zginał tego dnia, po czym ostał zgładzony. Tego samego smoka na którego grzbiecie dowódca był. Czy zginał jak inni ? Jeżeli tak...

Wrócę tu niebawem, gdy zmrok zapadnie, gdy armia wroga ruszy dalej, wrócę i postaram się odnależć prawdę ukrytą w górskiej dolinie, prawdę o pierwszej i ostatniej kleszczę Królewskiej Eflickiej Straży...



Tytuł: Odp: Kroniki Isilindil'a
Wiadomość wysłana przez: swider w 2012 09 09, 23:35:17
Ruszyli do walki przeciw liczniejszym sobie wrogą? Chyba powinno być wrogom :)
Tytuł: Odp: Kroniki Isilindil'a
Wiadomość wysłana przez: Darogan w 2012 09 09, 23:42:19
Cytat: swider w 2012 09 09, 23:35:17
Ruszyli do walki przeciw liczniejszym sobie wrogą? Chyba powinno być wrogom :)

Dziękuje za zwrócenie uwagi.. powoli wyłapuje literówki i je usuwam :)