DM2: Dziedzictwo Mistrzów

Forum Projektu DM2 => Przygody => Wątek zaczęty przez: Akkarin w 2012 09 23, 23:15:59

Tytuł: Kult Jednookiej Ropuchy - odrodzenie
Wiadomość wysłana przez: Akkarin w 2012 09 23, 23:15:59
Podkładzik: http://www.youtube.com/watch?v=CS9OO0S5w2k&feature=player_embedded


Nareszcie spokój – wykumkał Quan'tsins opuszczając Coviański ratusz. Pierwszy raz w swojej krótkiej karierze strażnika został wezwany na dywanik do księżnej Sinthii w związku ze skargą na niego. A zaczęło się to późnym popołudniem, kiedy ów żabi-strażnik przyłapał w Coviańskiej altance pół-elfa Luisa w jednoznacznej sytuacji ze swoim ostardem, którego smyrał po jajkach i w okolicach ,,pyrońskiej pieczary". Wyraźnie zdegustowany kazał strażnikom zaprowadzić Luisa do więzienia, a ostarda odprowadzić do stajennego. Jak się później okazało, ostard zdechł, z ,,tęsknoty" za panem, a Quan został oskarżony o morderstwo przez niespełnionego kochanka.
Nie przejmuj się tym wypudrowanym gogusiem – mruknął najmroczniejszy z delucjańskich strażników Cinow Xinada klepiąc go po ramieniu. 
Tak, wiem – westchnął Quan kierując się w stronę karczmy – ten elf zupełnie oszalał, kiedy dowiedział się, że Chick Link dał mu kosza.
Jak go spotkam, to utnę mu te klejnoty – warknął złowrogo Cinow machając złowieszczo kosą.
Pożegnawszy się przy rozwidleniu dróg, Quan miał w głowie tylko jedno – papuańskie muchy w zalewie. Nie zdążywszy przejść trzech kroków usłyszał za sobą tętent lamich kopyt. W jego kierunku jak szalony pędził jego najwierniejszy kompan i sprawca wszystkich problemów – Fodr.
-Towarzyszu Quanstein!
-Towarzyszu Fodrstein! – po ceremonialnym całusie, szalony Niziołek szybko przeszedł do rzeczy.
Wiem, gdzie Bobby ,,szybkie pchnięcie" Weitt będzie chędożył się z Weroniką i jeszcze jedną panienką!
-Oooo, a kim jest ta druga panienka? – zapytał wyraźnie zainteresowany Quan zacierając ręce.
-Nie wiem, ale podobno mówią na nią ,,Głęboki Kołczan"!! – mówił wyraźnie podekscytowany Fodr
Dobrze, zatem chodźmy ich podglądać! Prowadźcie Towarzyszu!

Po wielu godzinach wędrówki przez chaszcze, spotkaniu trzech żuków ludojadów i brawurowej ucieczce od trzęsawiska dotarli na skraj wielkiej polany.
No i gdzie ten Bobby? – zapytał zdyszany Quan, ledwo łapiąc oddech – gdzie te pchnięcia?
Już zaraz, jesteśmy niedaleko! – Wysapał Fodr z jeszcze większym entuzjazmem – szukaj krzyczących liści!

Akbar, Towarzysze! – usłyszeli głos rozchodzący się  ze wszystkich stron – Czekałam na Was!
Na środku zmaterializowała się Wielka Ropucha
-Jestem Klimentstein, posłaniec Jej Obślizgłości – wyrechotał dumnie
-Akbar! – krzyknęli kultyści padając na ziemie
-Wasze starania i walka z wszechobecnym kułactwem i burżuazją zaimponowały Wielkiej Jednookiej. Zostaniecie wynagrodzeni! – po tych słowach ziemia zaczęła się trząść i ociekająca bagnem konstrukcja wyrosła z ziemii niczym potężny pieczarka na polanie obficie pokrytej gnojówka. Ów budowla stanowi hojny dar od Wielkiej Jednookiej Ropuchy. Kultyści, nie tracąc ani chwili, przystąpili do dekorowania świątyni. W murach piramidy można teraz podziwiać arcydział sztuki spod pędzla takich wirtuozów, jak Wielmożna Laurecja i Władcza Sinthia.

Pod wrażeniem wielkiej piramidy był także Chick Link, który przybył chwilę później roznosząc za sobą zapach drogich perfum o zapachu delikatnych róż.
Mrrrraau misie. Jak patrze na to. MMmmmm -- oblizał się zbereźnie i poprawił swoją różową kieckę -- od razu przychodzi mi na myśl, no wiecie, taki spiczasty, silny,masywny, mrrrau, lubie to misie.

(http://i.imgur.com/w97F1.jpg)





Tytuł: Odp: Kult Jednookiej Ropuchy - odrodzenie
Wiadomość wysłana przez: swider w 2012 09 23, 23:23:30
Mistrzostwo :)
Tytuł: Odp: Kult Jednookiej Ropuchy - odrodzenie
Wiadomość wysłana przez: Ropuch w 2012 09 23, 23:28:13
Kolejny dzień przynosi kolejny psychodeliczny wojaż po najbardziej skrytych zakamarkach ludzkiej świadomości.

KJR wraca z mocnym przytupem. Obecnie, nasz fabularny team składa się z

-- Psychicznie chorego niziołka
-- Lubiącego chłopców niziołka drag queen
-- Pół-żaby
-- Latynoskiego grajka
-- Skośnookiego łucznika będącego synem tego pierwszego

Jeśli ktoś ma na tyle cywilnej odwagi, by dołączyć do tego przedsięwzięcia, to zapraszamy na prv.

ALL GLORY TO THE HYPNOTOAD!


Tytuł: Odp: Kult Jednookiej Ropuchy - odrodzenie
Wiadomość wysłana przez: Prorokpl w 2012 09 23, 23:43:08
To zaczyna się trochę jak opowieść H.P. Lovecrafta.
Tytuł: Odp: Kult Jednookiej Ropuchy - odrodzenie
Wiadomość wysłana przez: Soszek w 2012 09 24, 00:01:08
Nie przegnijcie za bardzo.  ;)