Basil stal zagladajac Sinthii przez ramie. Ona, przygryzajac warge i ze skupieniem wymalowaym na twarzy, kaligrafowala starannie literki na plakacie.
- Myslisz ze tak bedze dobrze?
Basil pokiwal glowa.
- Trzeba tylko jeszcze odpowiednia skrzynie i ustawmy to przed bankiem... Niech nasz Slowik stoi obok i to oglasza i przy okazji pilnuje skrzyni. Za kilka dni wszystko sie okaze!
edit:
Akcja potrwa tydzien, wyniki zostana wtedy upublicznione (bez szczegolow kto na co glosowal). Zapraszamy do glosowania!
Kiedy Sinthia wieszala plakat kilka przecznic dalej , przy stoisku Akademii szykowala sie nie lada gradka. Dwoch pijanych przedstawicieli Akademii poczelo rozkladac stoliki z poczestunkiem , naciagac plotna na sztaluge, nawolywac co raz to glosniej ..
...lał sie spirytus , prosiaki sie rumieniły...