DM2: Dziedzictwo Mistrzów

Forum Projektu DM2 => Przygody => Wątek zaczęty przez: Kruk w 2006 05 14, 18:50:09

Tytuł: Trzecia Straż Nocna
Wiadomość wysłana przez: Kruk w 2006 05 14, 18:50:09
Prologos
Jeszcze łoże było ciepłe, a łożysko w ciele rodzicielki, jak wyczekiwany potomek Britishów został owinięty w pielesze a jego ojciec, Lord British, zaniósł go potajemnie na zaplecze bocznej oficyny, gdzie czekał ukryty przedstawiciel nowych opiekunów malutkiego Wilhelma.
- Pod opiekę Cienia Krew Britishów powierzam.
Wyszeptawaszy rytualne słowa, położył noworodka na przygotowanym uprzednio stole. Nie czekając, aż czuwająca postać ujawni się, wyszedł z pomieszczenia i udał się w stronę alkowy, do małżonki pogrążonej w głuchej rozpaczy.
Nie pierwszy raz słowa te i ci opiekunowie ocalą Krew Britishów.



O tajemnicy Czasów
- ...kiedy nad britańskim niebem pojawiły się smoki a życie Ranselta tragicznie końca dobiegło, dla Lagenii był to znak! Znak, że czas ukryć potomka w najgłębszym cieniu. Miejsce schronienia miało zniknąc z naszych umysłów a Trzecia Straż Nocna ponownie została wezwana na posterunek! Odtąd zdolnościom tej garstki mężnych istot los tajemnicy został powierzony. Miała czuwać i czekać na kolejny znak - na Czas kiedy Prawowita Krew ponownie na tronie zasiądzie! - chwila ciszy przerwała monolg a łagodny wzrok mówcy zapatrzył się w dal. Młodziutki Nicolas, jak i garstka zebranych towarzyszy, z wypiekami na twarzy słuchał wykładu mentora. Oto przecież spokojny głos mędrca przekazywał im - właśnie im! - tajemnice nie znane mieszkańcom Sosarii. Czasy ukazywały im swe zakryte oblicze. Mędrzec podjął ponownie wywód.

- Trzecia jak już wiecie moi kochani, została powołana przez babkę Lagenię, by była oczami i uszami, zbierając wszelkie informacje niezbędne w zapewnieniu bezpieczeństwa potomkom Britishów. Działali na ziemiach Korony i, a może przede wszystkim, poza jej granicami. To oni, w porę ostrzegając, umożliwili doskonalsze ukrycie Wilhelma a przezorność nakazała usunąć z naszych umysłów wszelkie wzmianki o miejscu schronienia obecnego potmka Britishów. Takoż sekret tożsamości Wilhelma pozostał na kontynencie. Strzegą go dzielnie bracia i siostry z Trzeciej. - nauczyciel rozejrzał się po łące, na którą przywiódł gromadkę swych uczniów. Omiótłszy wzrokiem okoliczną florę wyspy zakończył wywód mówiąc - Na dziś dosyć emocji moi drodzy - uśmiechnął się usłyszawszy ciche stęknięcie garstki zawiedzionych podlotków. - Jutro...jutro wyjawię wam cel naszego pobytu tu, na tej wyspie, a zaproszony przeze mnie gośc, imć Aron, opowie o swojej, mrożącym krew w żyłach, pobycie na sosaryjskim kontynencie - magister roześmiał się rześko, a twarze młodzieńców na powrót poczerwieniały z zapału.

- Idzcie już, idźcie... Tylko nie spóźnijcie się na wykład profesora Petrusa! Zdradził mi, że dziś przedstawi wam historię pewnej tajemniczej organizacji, pieczę nad zdobytą mądrością trzymającej. Historia niemniej niż nasza intrygująca! - rzucił rozbawiony wykładowca na odchodne. - Tajemnice, tajemnice.... - mruknął pogodnie pod nosem.
Tytuł: Trzecia Straż Nocna
Wiadomość wysłana przez: Trolik w 2006 05 14, 22:10:30
Krótkie, ale zgrabne ;)
urzekła mnie wesołość mędrca w ostatnim akapicie
mam nadzieje, ze to nie koniec
Tytuł: Trzecia Straż Nocna
Wiadomość wysłana przez: Kruk w 2006 05 15, 00:29:19
Czas

- Nicolasie! - wysoki ton elfickiej kobiety zawrócił młodzieńca ze ścieżki wiodącej do szkolnego budynku. - Pozwól za mną.
Elfia, pociągła twarz, choć już podstarzała lecz wciąż promieniująca godnością, wskazała ławkę w odległym kącie podwórca. Smukła postać zasiadła dostojnie składając dłonie na skromnej szacie. Nicolas przystanął nieopodal w szacunku.
- Czcigodna Matko?... - zapytał niepewny, przekrzywiwszy głowę.
- Usiądź proszę - wskazała miejsce obok siebie. Młodzienieć wykonał posłusznie polecenie. Przełożona milczała chwile. Oczy zdradziły ważenie słów.
- Jutro zaokrętujesz się na czekającą przy kei pinkę. Sternik zna kurs. Podążysz śladem twego starszego brata, Arona. Udasz się na kontynent. - słowa, choć spokojne, wywołały kołowrót myśli w nieprzygotowanym umyśle Nicolasa. - Mój chłopcze...Opiekun przemówił, dostaliśmy znak. Czas powortu Prawej Krwi nastąpił. - W oku elfki pojawiła się łza wzruszenia. - Oto instrukcje. Odczytasz je jutro, dokładnie gdy z horyzontu stracisz nasze brzegi - przełożona zawiesiła głos. Po chwili podjęła nie kryjąc wzruszenia. - Bądź zdrów moje dziecko. Niech Raydil ma nas w swej opiece - przytuliła matczynie jego głowę. Ciche łkanie wstrząsnęło Nicolasem. - Płacz teraz, płacz...wielkie brzemię kładziemy na twe barki...pamiętaj...nic ponad twe siły. Pamiętaj - spojrzała głeboko w jego wilgotne oczy. - Raydil widzi i słyszy. Jest blisko i czuwa nad nami i naszym przedsięwzięciem - kobiecy głos zapadł w jego pamięć.

***

Cień patrzył i wtedy, gdy pewna służąca przyłożyła nóż do gardła pewnego młodego uczonego na ganku starego, pokupieckiego budynku. Widział następnie ich rozmowę wewnątrz. Tajemnicę z ust do ucha, skryte emocje - i spełnienie starego "marzenia". Wielki Cień widział a świat  okrył ciszą dyskrecji.

"Zatańczyły wiatry śpewne.
W ruch kołowrót dziejów wszedł.
Zatańczyły ognie Prawdy;
znów prastare duchów tchnienia
na swych plecach poczuł człek.

Ot i w tan ruszyły dawny
przyrzeczenia, złorzeczenia.
Znów na ścieżkę weszły cienia
słowa co uwięzły w gardle.
Słowa śpiewne,
słowa rzewne.

W pełni światła, w mroku słów,
w ciszy krzyku, pośród snów
skryta tajemnica Czasów.

Pośród zgiełku i w nieładzie,
w sercu tłumu, na świeczniku
w sekrecikach, w zawołaniu
ukrył tajemnic bez liku."
Tytuł: Trzecia Straż Nocna
Wiadomość wysłana przez: Dal w 2006 05 15, 17:01:15
Mniam... czyta się bardzo fajnie. Wrażenie robi lekkość, z jaką przychodzi Ci pisanie. Z niecierpliwością czekam na więcej (i może trochę dłuższe :wink: )
Tytuł: Trzecia Straż Nocna
Wiadomość wysłana przez: Trolik w 2006 05 15, 21:47:00
Podpisuje sie pod postem wyzej :D