DM2: Dziedzictwo Mistrzów

Forum Projektu DM2 => Przygody => Wątek zaczęty przez: Aion w 2006 05 23, 23:59:15

Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Aion w 2006 05 23, 23:59:15
Krotko i zwiezle..

mury Minoc jeczaly pod naporem choasu, ktory stanal u bram.. walka dluga byla i krwawa - w tlumie misteris, nardiel i inni zaciekle atakowali mieszkancow Minoc. Wowczas to miasto rzucilo sie do kontrataku - wyparlo zlo i ruszylo za nim w pogon... az dotarlo do.. yew...

Zlo z Yew wyjsc nie chcialo - to w Yew zlo ducha oddalo. A ze Yewianczycy ruszyli za zlo do boju dajac swietny przyklad swej neutralnosci..
krotko zwiezle i do rzeczy. Zeby sytuacja byla jasna. Atakowani byli przestepcy ktorzy morduja pod Mioc - niech Yew obwinia swoich oborncow ktorzy walczyli w obronie zla. Elfow ktore walczyly w obronie zla. Tyle..


pisze to troszke wsciekly - ludzie za bardzo na serio biorea te gre - i w koncu jak Minoc ruszylo za mordercami trafilo do nory w ktorej zbiera sily.. a ze Yew bronilo mordercow... to juz wazny watek fabularny, ktory widzialo.... 30osob moze wiecej..
ok odpowiedz dla bezglowej - padlem od Sakubha to raz - dwa chodzi mi o placze elfow ze atakowane bylo yew - patrzac realnie scigalem mordercow - nie kazalem obroncom Yew bronic mordercow - to byla przygoda ktora pokazala po ktorej stornie stoi yew - nie tu nie chodzi o jakies placze(moze Alistera) a ze byla to przygoda trafila do dzialu przygod. byl i qm z nami i byla acja poscigu za zlem... opisalem przygode..
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Kirvin w 2006 05 24, 00:02:20
eee....
to ma byc propozycja?
nakazywanie pewnego stylu gry?
wyładowanie agresji bo padłes?

sorry, chyba pomyliłes działy.

Idziesz na pk to sie naucz ze tu nie ma regół, liczy sie frag.

Prosta zasada - z nami, albo przeciwko nam.
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: SovieT w 2006 05 24, 01:04:12
ahh czaje redzi atakowali minoc, to chwile pozniej zakon zaatakowal yew, jasna sprawa, tylko czemu yew a nie delucje np?
i nie miej pretensji do mieszkancow yew ktorzy bronia swojego miasta.
to ze w yew moga przebywac mordercy wiadomo nie od dzis... widzisz.. jest taka prosta zasada: nie robisz chlewu w yew mozesz tam siedziec, a jak robisz burdel to banicja i tyle, proste?
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Ragnall w 2006 05 24, 01:39:36
SovieT :D

"Zło" uciekło do Yew i tam też było ścigane, nie ? :) No chyba że mowa o azylu dla "wybranych" :wink:

*Post pozytywnie humorystyczny*
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Damol w 2006 05 24, 07:19:11
Nie wiedzialem ze nawet tutaj ludzie przychodza poplakac :P

A wiec tak"

:arrow: Teksty typu "YEW ZOSTALO ZDOBYTE" oznaczaja chyba co innego niz poscig za redami.
:arrow: W Yew sa pewne prawa ktorych sie lamac nie powinno. Walczyc zawsze mogliscie za miastem. Zrobic sobie jakas ustawke itp jak to robie inni pk klimaciarze.
:arrow: Burdy w Yew w 99% rozpoczyna pr0 order. Wiec jakiego przyjecia sie spodziewaliscie ? Kwiatkow ? Mieszkancy Yew pragna spokoju a nie ciaglych atakow ze strony orderu.
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Badalaman w 2006 05 24, 08:07:54
Aion, z godnie z tym co wiem w Yew jest zakaz walk.
Przyjezdzasz tam i atakujesz to mieskznacy Yew walcza z Toba a potem daja ci banicje  8)
Prosty i skuteczny system.

Inna srpawa ze Kirek potrafi mnie dobic
CytatIdziesz na pk to sie naucz ze tu nie ma regół, liczy sie frag.

Prosta zasada - z nami, albo przeciwko nam.

Czy to napewno odnosi sie do shardu DM ?:P

Bo powiedzialbym ze podczas walk obowiazuja zasady, a dokladniej regulamin shardu. Przynajmniej w teori.
A i stron na DM juz znacznie wiecej niz 2 ;)
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Aion w 2006 05 24, 08:15:32
zakaz walk dotyczy chyb kazdego miasta w obrebie jego murow. ;) ja - takie posty ze placza to chyba placz sam w sobie ;)
Wezcie ludzie naprawde zbastujcie ida wakacje - moze Damol czas pomyslec o wakacjach i jakeijs przerwie od uo.....
Problmem Polakow nie od dzis jest umiejetnosc czytania ze zrozumieniem.

Poscig i tropy wiodly do yew - papa i delucja byla pusta. poza tym ikt nie tknal blue, straznika Yew - to jak mieszkancy yew podchodza pod Minoc i zabijaja jego mieszancow, mieszkancow Skra, mieszkancow Trinsic to slowa sie nie mow a tu yew ruszylo mordercom na pomoc i od razu ze bronilo swojego miasta.
nic dziwnego ze matury ida tak slabo - kiedy ja ją pisałem ludzie chyba byli inni... ehh kiedy to bylo :)
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Badalaman w 2006 05 24, 08:21:41
Aion ja nie mowie o zakazie wynikajacym z regulaminu.
Bo chyba w maistach nawet tkaiego niema. Majac wojne mozna chyba normlanie walczyc.

Mowie o zakazie walk/atakowania wynikajacym z praw Yew.
Zlamaliscie ten zakaz wiec mieszkncy/osoby z gildi zarzadzajacych miastem z wami walczyly a teraz macie pewnie banicje w miescie, o ile ich wczesniej niemieliscie.

W zadnym wyapdku niepisze jednak ze niemogliscie czy niepowinniscie tak postapic. Skoro wasi wrogowie uciekli do Yew to ich scigaliscie. Tyle ze to spowodowalo zlamanie praw miasta.

Moze czasmi warto najpierw pobawic sie w dyplomacje i zobaczyc co tak uda sie osiagnac a potem dopiero najezdzac miasto ? ;)
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Damol w 2006 05 24, 08:44:14
Cytat: "Aion"Wezcie ludzie naprawde zbastujcie ida wakacje - moze Damol czas pomyslec o wakacjach i jakeijs przerwie od uo.....
Mi UO sie nie nudzi.. to nie ja latam od miasta do miasta w poszukiwaniu fraga  :?

Cytat: "Badalaman"Moze czasmi warto najpierw pobawic sie w dyplomacje i zobaczyc co tak uda sie osiagnac a potem dopiero najezdzac miasto ?
pr0 PK order nie zna takiego slowa jak dyplomacja :)
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Ragnall w 2006 05 24, 09:05:35
Rewelka :D

Wpada "zło" do Minoc *ciach ciach* Zmiana pozycji i pogoń. "Zło" kryje się w Yew, mieszkancy Yew wiedzą co stało sie pod Minoc i ?

I "zło" wyjść nie chciało, mieszkancy miasta nie wydali "sprawców zajścia pod Minoc", to i wjazd w miasto po "zło" miał miejsce.


Teraz to wyraxnie widać, że można stukać się w fabularnym PvP pod miastem X i jak cos to schronić w Yew. Mało tego - koledzy z Yew jeszcze wesprą walki na forum  8)
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Spider w 2006 05 24, 09:13:35
Aion: walczysz w yew, to jestes bity przez jego mieszkancow... Ja jakos walczac w minoc dostalem tam banicje i jestem bity przez jego straznikow itd, pomimo ze nie mam z nimi wojny.
Co do elfow: Narzekania elfow sa najbardziej uzasadnione... Yew nie ma wojny z elfami, a nawet bylo im blisko niedawno do sojuszu...  Ponadto atakowales wraz z orderem miejsce zamieszkania elfow z polnocy oraz probowales je zabic i jeszcze sie dziwisz? Mieszkancy Yew nie bronili mordercow, tylko swoje miasto...
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Damol w 2006 05 24, 09:16:37
Ragnall otoz mieszkancy z yew nie wiedzieli co sie stalo pod Minoc.
Nie widzialem zadnego tekstu typu "wydajcie mordercow" itp
To bylo zwykle czyste pk i to jeszcze pod przewodnictwem qma..
Nawet ja mimo iz nie mam zadnego skila zdatnego do walki mialem ochote porzucac w order wybuchami :P

Fakt faktem ze redzi czesto robia z yew baze wypadowa.. ale zawsze mozna rozwiazac ten problem z burmistrzem yew.. a nie lamac odrazu jego prawa.
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Aion w 2006 05 24, 09:18:41
Jezu :P Forum fighterzy... po pierwsze atakwane byly redy ktore wyjsc nie chcialy. Doepro po tym jak chcielismy wracac bo zlo poleglo  wyszli obroncy Yew i  zadnego niezaatakowalem - zadnego - Ty Spider  pomysl - ja atakoalme po raz pierwsze w okolicach Yew wrogow - po raz pierwszy po okolo 100 atakow mieszkancow Yew na mnie... przelicz sobie procent poscigu. Znajdzcie ina kryjowke albo niech Yew was nie wpuszcza.
Ja Obroncow/straznikow Yew nie bilem. Zaden blue nie ucierpial (fianna, BGS) - doepro jak zaczeli pomagac redom... nikt iim chyba nie kazal. Poza tym minoc scigaloprzestepcow a za przestepcami ujelo sie yew, jhelom, papa...
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Gofer w 2006 05 24, 09:32:00
zamykam - otworzenie watku nowego dalsze FF zakonczy sie standardowymi niespodziankami

proponuje umowic sie na neutralnej ziemi w GRZE i to przedyskutowac
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Dziki w 2006 05 24, 11:37:41
Cytat: "Damol"Ragnall otoz mieszkancy z yew nie wiedzieli co sie stalo pod Minoc.
Nie widzialem zadnego tekstu typu "wydajcie mordercow" itp
To bylo zwykle czyste pk i to jeszcze pod przewodnictwem qma..
Nawet ja mimo iz nie mam zadnego skila zdatnego do walki mialem ochote porzucac w order wybuchami :P

Fakt faktem ze redzi czesto robia z yew baze wypadowa.. ale zawsze mozna rozwiazac ten problem z burmistrzem yew.. a nie lamac odrazu jego prawa.

Mimo zamkniecia pozwole sobie odpowiedziec na jeden aspekt, juz nie drazac reszty.

Damol, chyba nie wiesz co sie dzieje/dzialo na swiecie. Rozmowy na temat wydawania mordercow byly i to wielokrotne. Yew za kazdym razem odmawialo. Teraz to byl zwyczajny poscig, za tymi ktorzy nabroili poza Yew.
Po najezdzie byla delegacja z Yew, i tez... Po staremu :)
Wiec prosze, nie opowiadaj mi tu rzeczy ktore nijak maja odzwierciedlenie do tego co sie dzieje :)
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Gofer w 2006 05 24, 15:05:05
obraza miasta Yew
autor strooz

Proponuje dowiedzieć się więcej o neutralności a nie pisać głupoty i płakać na forum.
Neutralność polityczna - jest to sytuacja, w którym dane państwo deklaruje, że nie będzie uczestniczyć w danym konflikcie międzynarodowym, ani nie będzie sprzyjało żadnej ze stron. W zamian państwo to oczekuje, że nie zostanie zaatakowane przez żadną ze stron konfliktu.
Takich deklaracji Yew poczyniło sporo. Już nawet nie pamiętam ile. Ponosiło nawet tego konsekwencje aby innym było dobrze (vide zabranie Bramy Księżycowej).
Aion i Ragnall, Yew jest neutralne. Może przykład z życia wzięty Ci to bardziej zobrazuje. Szwecja lub Szwajcaria podczas II Wojny Światowej. Wielu Polaków, partyzantów, byłych dowódców i żołnierzy uciekało do tych państw z rejonów należących uwcześnie do III Rzeszy i co?! Czy Niemcy wpadali do tych państw i wybijali wszystko co się rusza bo tam uciekło 'zło'? Chyba nie. Przykład na czasie? Proszę uprzejmie. Państwa do których uciekają złoczyńcy aby uniknąć ekstradycji. Ktoś atakuje Meksyk, Boliwie czy tam inną Kolumbie bo siedzą tam złoczyńcy? Jakoś we Wiadomościach o tym cisza. Chcecie mieć możliwość egzekwowania praw? Zapraszam do rozmów z burmistrzem w grze.
Yew do was niczego nie ma ale jakby wpadł do ciebie do domu kolega a po chwili jakaś ekipa by się dobijała i chciała go zlać to siedział byś bezczynnie i robił herbatkę?
Narzekacie na Yew a sami nakręcacie taką sytuacje. Nie raz słyszałem na ircu opinię, że chaos najłatwiej spotkać w Yew. Więc po co latać po całej mapie i szukać jak wiadomo że na pewno kogoś w Yew się znajdzie. Przenieśliście walke spod portali do miasta bo tam można i jeszcze się wam nie podoba, że mieszkańcy się bronią.
Inna sprawa, że gdyby sytuacja była odwrotna, kary za łamanie praw teżby się pozypały. Tylko jak się uważa Yew za miasto pod władaniem Blacka to już nie mój problem. Jakoś AD się spokojnie po Yew poruszało.
Widzę, że niektórych chyba strasznie boli to jak Yew ma się dobrze i starają się za wszelką cene to zepsuć.
Dziękuje za uwage. I prosze przeczytać to ze zrozumieniem a nie tylko używac tego stwierdzenia na forum. =]
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Stary drwalus w 2006 05 24, 16:39:17
Kazdy kto napada na Yew, atakuje w miescie lub w granicach bedzie mial banicje. Kazdy kto lamie zasady obowiazujace w tym miescie - tez, bez wzgledu na kolorek nad glowa.

A po drugie - kazdy, kto przestrzega zasad - moze w tym miescie przebywac. Wszelkie sprzeczki zalatwia sie poza murami.

Jezeli przedstawiciele orderu ida na latwizne, bo "w Yew to oni z pewnoscia sa" i atakuja to miasto, a przy okazji jego mieszkancow, niech nie licza na wyrazy sympatii od nich ;-)
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Dziki w 2006 05 24, 16:56:18
Strooz... Co innego jak ucieka i siedzi cicho w miejscu gdzie ma azyl. A co innego jak wyjezdza stamtad non stop by wiecj syfu narobic :)
Skoro powolujesz sie na historie to zapewne wiesz jak sytuacje ktore opisalem byly rozwiazywane.

Jedna i druga strona ma swoja racje. A wlasnie takie konflikty nadaja kolorytu grze :) Zdaje mi sie, ze czesc osob bierze pewne rzeczy troche za powaznie. To tylko gra :)
Tytuł: Zlo czmycha do nory... w strone swej kryjowki...
Wiadomość wysłana przez: Coen w 2006 05 25, 23:53:23
Przykład na czasie? Proszę uprzejmie. Państwa do których uciekają złoczyńcy aby uniknąć ekstradycji. Ktoś atakuje Meksyk, Boliwie czy tam inną Kolumbie bo siedzą tam złoczyńcy? Jakoś we Wiadomościach o tym cisza.
Ales rzucil ;) Dwa slowa: Afagnistan, Irak. Zreszta Szwecja i Szwajcaria nie osiagnely neutralnosci bo powiedzialy wszystkim "a my som neutralne" ;) Zreszta mylimy uchodzcow politycznych z mniej lub bardziej pospolitymi mordercami. Zreszta niewazne...
Cytat: "MarVel"Dlaczego nie mozna porownac Yew do Meksyk ? Bo Meksyk to swiat realny, a uo to gra