DM2: Dziedzictwo Mistrzów

Forum Projektu DM2 => Przygody => Wątek zaczęty przez: zwis w 2013 12 04, 13:26:23

Tytuł: Czarnobrodzi potrzebują pomocy!
Wiadomość wysłana przez: zwis w 2013 12 04, 13:26:23
Władco oszalał, wymordował wszystkich!
Uspokój się, uspokój się i godej co się stało.

Jak zawsze byliśmy podziękować smokowi za pilnowanie Naszego dobytku.
Parę krów oraz lam zawsze potrafiło zaspokoić głód tej bestii.
(http://imageshack.us/a/img441/3666/zpdg.jpg)

Tej nocy to było za mało. Chwila nieuwagi i smok zebrał ofiary również w krasnoludach.
Zabił wszystkich! Nie zostawił nikogo! Tylko mnie udało się wskoczyć na lamę i uciec!
(http://imageshack.us/a/img62/6948/80x0.jpg)

Nie ma na co czekać, zbierz szamanów! Niech te ścierwa żywioły zasypują wejście!
Smok nie może się wydostać! Wole zostawić tam dobytek jak stracić kolejnego brata!

(http://imageshack.us/a/img513/7057/9h0o.jpg)

Głazy to za mało! Smok próbuję się przebić!
Trzymać te bydle jak najdłużej w swojej jaskini! Wzmocnić barykadę!
Utrzymać szyk! Poinformować Władcę że sami nie damy radę! Smoka trzeba ujarzmić!

Podać mi zwój i pióro! Nie ma chwili do stracenia, może Krasnoludy z Twierdzy zaradzą!
Wiele Nas poróżniło. Pora zakopać stare wojny! W nich ostatnia nadzieja!
Wezwać posłańca! List napisany!

(http://imageshack.us/a/img46/9434/7a1u.jpg)

W porcie Aurin, posłaniec był widziany ostatni raz. Czy uda mu się w porę dostarczyć list.
(http://imageshack.us/a/img534/7218/ygxc.jpg)
Tytuł: Odp: Czarnobrodzi potrzebują pomocy!
Wiadomość wysłana przez: Wol w 2013 12 07, 20:36:45
W krasnoludzkiej kuzni wrzało. Wszyscy khazadowie pieklili sie aby jak najszybciej odpowiedziec na wezwanie. Pytanie tylko czy pomoga czarnobrodym, czy tez dokonaja na nich rzezi i ograbia...
Tytuł: Odp: Czarnobrodzi potrzebują pomocy!
Wiadomość wysłana przez: zwis w 2013 12 09, 13:40:48
Ponury wieczór a w karczmie krasnoludów istna zabawa. Spirytus leje się kegami, a mordy krasnoludów już niemrawe.
Nagle znikąd do karczmy wchodzi strażnik, oburzony wali toporem w stół.
-Do broni patałachy, w porcie pojawił się Czarnobrody posłaniec !

Nie minęła chwila i zapijaczone krasnoludy pojawiły się w porcie. Wypytując co nie raz co robi tu Czarnobrody krasnolud.
-Czego tu szukasz ?! Życie Ci miłe! Ściąć go! wykrzykiwał Wolghar Duergar
-Pomyliłeś porty! Wracaj do Aurin! groził Drager
-Dostałem rozkaz dostarczyć coś Władcy! Nie odejdę puki mu tego nie dam! bronił się posłaniec
Nagle z tłumu wyłonił się Drago.
-Ja przedstawiam Władze Twierdzy! Pokaż co tam masz!*spogląda na list*
(http://imageshack.us/a/img69/8875/1k4o.jpg)
-Wolanie o pomoc Czarnobrodych! Smok wymordował wszystkich! Władca Czarnobrodych prosi o pomoc!
-Coś mi się wydaję że to jakaś zasadzka! Ściąć go! Czarnobrodzi nie szukali by pomocy u największego wroga! wykrzykiwał Wolghar Duergar
(http://imageshack.us/a/img560/9147/b68d.jpg)

Krasnoludy nie wierzyli posłańcowi co chwilę osadzając go że to zasadzka. Twierdząc nawet że chcą wybawić krasnoludy z Twierdzy by ją zaatakować.
Posłaniec przekonał ich by udali się do Aurin. Drago wydał rozkazy strażnikom by mieli oko na posłańca i wzmocnili patrole na głównej bramie.
-Na wierzchowce! Żeglarzu płyniemy ku Czarnobrodym w Aurin! Wsiadać!

W Aurin tymczasem zebranie rady Czarnobrodych. Smok rozłupał kolejne głazy coraz bliżej wydostania się z jaskini.
Pora obmyślić plan ucieczki i zasypania gór.
-Co robimy Panie? Jakie plany? Niebawem smok sforsuje barykadę!
(http://imageshack.us/f/834/sh9v.jpg/)

Nagle ku zdziwieniu wszystkich pojawia się odsiecz z Twierdzy. Na twarzy Władcy w końcu pojawił się uśmiech.
-Usiądźmy, porozmawiajmy długo płynęliście. Odpocznijcie pora wyjaśnić co Nas spotkało.
-Zatem zaczynajmy! Towarzysze usiądźcie dowiemy się co męczy Czarnobrodych! Drago wydał rozkazy swym kompanom
(http://imageshack.us/a/img35/5610/z5qp.jpg)

-Smok pilnujący dobytku Naszego oszalał. Wymordował wszystkich chodź nigdy się tak zachowywał. Dostałem go od zaklinacza, który twierdził że smok nigdy nie zaatakuje. Niestety stało się inaczej. Nie było by w tym nic dziwnego, lecz smok przeistoczył się w bestię nie do pokonania.
Skóra stwardniała uniemożliwiając zadanie jakiejkolwiek rany. Ataki stały się bezużyteczne, każdy cios sprawiał że smok staje się silniejszy.
Nie możemy pozwolić mu się wydostać!
Czarnobrody starzec opowiedział zgromadzonym o bestii

-Gdzie znajdziemy zaklinacza?! Co poradzi na to co się stało?! Ubijmy wszystkich! wykrzykiwał Wolghar Duergar
-Spokojnie Wolghar! Jest pewnie inne rozwiązanie! Gdzie mamy szukać zaklinacza?! załagodził sytuację Drago
-Zaklinacz zamieszkiwał miasto, niedaleko stąd gdzie mieszkańcami są skrzydlate bestie! Pamiętajcie że one nie lubią obcych i na pewno Was zaatakują.

-Chwila,chwila! Nie za dużo byście chcieli! Co dostaniemy w zamian! wykrzykiwał Wolghar Duergar
-Spokojnie Wolghar! ponownie Drago załagadza sytuację
-W tej chwili mogę Wam zaoferować jedynie rozejm i zakopanie wszelakiego rodzaju wojen. odpowiedział Czarnobrody Władca
(http://imageshack.us/a/img23/523/1bz0.jpg)
-Nie ma na co czekać! O zapłacie porozmawiamy gdy wrócimy! Do broni! Idziemy szukać zaklinacza! Drago wydał rozkaz  po czym oddalił się z jaskini wraz z kompanami

Krasnoludy udały się do miasta gdzie strażnikami były wyklęte i opętane istoty. Być może tam znajdą rozwiązanie problemu Czarnobrodych.
Gdy dotarli do miasta nie obyło się bez starcia z strażnikami. Nie wiedzieć czemu to zaklinacz znalazł krasnoludy.

-Czego tu szukacie! Czego nachodzicie bez wcześniejszego uprzedzenia! Strażnicy nie lubią obcych!
-Potrzebujemy Twojej pomocy! Władca Czarnobrodych potrzebuje pomocy! Smok którego mu dałeś oszalał! wyjaśnił Drago
-Jak zabić bestie! Gadaj szybko! Bo skrócimy Cię o głowę! wykrzykiwał Wolghar Duergar
-Mogę Wam jedynie pomoc oddając bicz. Oddam Wam go lecz potrzebuje Waszej pomocy.
(http://imageshack.us/a/img545/3344/v411.jpg)
-Cóż Nam przyjdzie uczynić?! zapytał Bismot
-Skrócicie męki mojej kochanej, a na jej ciele położycie ten kwiat *podaje kwiat Drago*wtedy oddam Wam bicz.
-Gdzie mamy szukać Twojej kochanej?! zapytał Zordak
-Wejścia do lochu szukajcie w pobliskich górach. Tylko uważajcie one lubią być zdradliwe.

Krasnoludy udały się w góry szukając lochu i wybranki zaklinacza. Wiele przychodziło im na myśl widząc zmartwionego starca.
Wtedy nie wiedzieli co czeka ich w dalszej podróży. Czy uda się zdobyć bicz po który przyszli pokonując wiele trudności.
Przeszukiwali jaskinie i pobliskie lochy nie tracąc przy tym nadziei odnalezienia jej. W końcu znaleźli to czego szukali.

-Przysłał Nas twój mąż! Mamy Cię zabić! Wtedy dostaniemy to po co przyszliśmy! wykrzykiwał Wolghar Duergar
-Mamy kwiat przebaczenia od lubego! Mówił by Cię zabić i złożyć go na Twym ciele! Wtedy dostaniemy od niego magiczny bicz! tłumaczył Drago
-Głupie krasnoludy dały się omamić. Pewnie odpowiadał Wam że to on posiada bicz. Moja śmierć równa się oddaniem go. *syczy złośliwie*
-Pewnie też opowiadał jak fajnie się Nam żyło! Lecz nie powiedział Wam prawdy! *syczy złośliwie*
(http://imagizer.imageshack.us/v2/600x400q50/19/fpl7.jpg)
-Skończ biadolić! Zabijemy Cię i po sprawie! wykrzykiwał Wolghar Duergar
-Spokój Wolghar daj jej wyjaśnić! uspokoił sytuację Drago
-Naprawdę mało wiecie. Omamił Was do tego stopnia że nie widzicie czego on chce. Biada jak mnie zabijecie chodź ja Wam nie pomogę!
Udajcie się do miasta jeśli mi nie wierzycie, ciekawe czy zastaniecie mego męża!
*syczy złośliwie*
-Zabijmy ją! Nie ma na co czekać! wykrzykiwał Wolghar Duergar
-Spokojnie! Oddamy Ci kwiat nie zabijając Cię! *oddaje kwiat* Udamy się do miasta by porozmawiać z twoim mężem! Drago załagodził sytuację
-Nie szukajcie mnie, jak nie znajdziecie męża. Mówiłam Wam daliście się omamić! *depta kwiat po czym znika we mgle*

Krasnoludy nie zabiły luby zaklinacza. Udały się z powrotem do miasta by odebrać bicz i udać się dalej w podróż.
Niestety w mieście nie zastali nikogo, prócz strażników miasta. Ewidentnie wyglądało to na zasadzkę.
-Otoczyli Nas! To zasadzka! Zaklinacz Nas oszukał! Do broni! Nie dajcie się zabić! Drago starał się opanować sytuację
-Psia mać! Ta baba miała rację! wykrzykiwali jeden przez drugiego

Krasnoludy wyszły z opresji zabijając strażników. Po chwili ponownie udali się szukać odpowiedzi u luby zaklinacza. Nie zastali jej w miejscu ostatniego spotkania.
Zaczęło się szukanie tajemniczej kobiety. Kolejne komnaty przeszukane, lecz jej niema. Nie dali sobie powiedzieć więc ucierpią wszyscy.
Krasnoludy traciły nadzieję, zostały dwie komnaty i cmentarz.

-Jeżeli tam nie zastaniemy tej baby! Płyniemy do Aurin! Zmierzymy się z Smokiem!
-Drago znalazłem! Na cmentarzu, w grobowcu! Baba chce gadać tylko z Tobą! krzyczał rozradowany Drager

-Przepraszam Pani że Ci nie wierzyłem! Lecz Twój mąż mówił tak przekonująco!
-Mój mąż wiele razy mówił przekonująco. Omamił tak nie jednego, każdy mu ulegał. *syczy złośliwie*
-Pytanie jednak jak możesz Nam pomóc?! Co wiesz na temat smoka, którego Twój mąż się pozbył wręczając go w prezencie Czarnobrodym?!
-Nie daliście mi powiedzieć. Chciałam Wam opowiedzieć co się stało z mężem i biczem. *syczy złośliwie*

Nawiązał się długi monotonny dialog, z którego wynikło że mąż wyżej cenił smoka niż własną rodzinę. Zamordowane przez smoka dzieci,
żona która wolała sprzedać duszę diabłu niż żyć u boku takiego człowieka. Kobieta opowiedziała wszystko dokładnie.
Bicz skradła mężowi by uwolnić go od opętania, którym pałał trzymając go w dłoni. Bez bicza smok nie był mu potrzebny więc go oddał.
Bowiem żaden smok niegdyś ujarzmiony nie zapanuje nad wolą zabijania. Drago wysłuchał historii i zadał po raz kolejny pytanie.

-Czyli masz bicz?! Potrzebny do ujarzmienia smoka!
-Owszem miałam bicz! Lecz nie był tu bezpieczny! *syczy złośliwie*
(http://imageshack.us/a/img811/4420/a45n.jpg)
-Gdzie go znajdę?!
-Bicz nie stanowi rozwiązania Waszego problemu. Musicie odnaleźć zaklinacza od którego mój mąż dostał smoka.
On będzie znał odpowiedź na Wasze pytania.
*syczy złośliwie*
-Gdzie znajdę zaklinacza?!
-Jego domem stały się góry. Mieszka w zgodzie z golemami. Tam powinniście szukać odpowiedzi. *syczy złośliwie*
-Wiem gdzie to! Udamy się tam natychmiast! Dziękuję za pomoc i przepraszam że nie daliśmy Ci dojść do słowa! Wtedy już rozwiązało by to Nasze problemy.

Rozmowa zakończyła się rozwiązaniem wielu niewiadomych. Niestety długa i dość czasochłonna rozmowa zaniepokoiła Krasnoludy.
Wiedzą gdzie szukać czy odnajdą zaklinacza, czy znów nie zostaną wplątani w spisek. Krasnoludy udały się w podróż do Osady Niziołków.
Tam bowiem mieli znaleźć zaklinacza, który odpowie im na wszystkie pytania.

-Witam, w końcu ktoś mnie odwiedził. Pewnie przyszliście zapytać o smoki?
-Tak, mamy problem z wielkim czarnym smokiem, który zamieszkał w jaskini Aurin. Ponoć wiesz jak zaradzić tej bestii.
-No cóż zapewne rozmawialiście z żoną mojego niegdyś przyjaciela.
-Masz rację ona Nas tu przysłała! Twierdziła że tylko Ty możesz Nam pomóc.
-Biedna kobieta, ale przejdźmy do sedna sprawy. Wiem jak Wam pomóc lecz niebywałe to zadanie nawet dla tak mężnych krasnoludów.
Potrzebujecie szponu Białego Arkanisa Wielkiego, który ma magiczną moc. Z szponem w ręku zapanujecie Nad wszystkimi smokami.
Mając szpon Czarny Arkanis Wielki ulegnie Wam. Pamiętajcie też by nie oczyszczać broni z krwi smoka.

-Przecież ta bestia jest nie do zabicia! Nie damy rady! Zginiemy!
-Czemu mielibyście zginąć? Ja z zaskoczenia obciąłem szpon i nie zginąłem.
(http://imageshack.us/a/img10/4905/vxiq.jpg)
-Wybacz że się wtrącę! Czarny Araknis Wielki?! Wolghar Duergar zapytał z niedowierzaniem
-Tak to brat Białego Arkanisa. Niegdyś sam panowałem nad tymi bestiami. Oddałem Czarnego, a Białego wypuściłem na wolność.
-Czemu, po co?! Gdzie znajdziemy Białego Arkanisa?! mamrotał coś Wolghar Duergar
-Jak wiecie mając tak potężne smoki, musiałem wybrać najlepszego. W walce wygrał Biały zadając straszliwe obrażenia bratu.
Czarny wręcz zginął, rany które zadał mu brat sprawiły że nie był już tym samym smokiem. Nie mogłem pozwolić by się stało nieuniknione. Oddałem go.

-Rozumiemy! Lecz nie przyszliśmy słuchać historyjek! Gdzie znajdziemy Akranisa Białego?!
-W północnych górach od Osady Niziołków tam powinniście szukać.
-Dziękujemy! Ruszamy! Nie ma chwili do stracenia!

Krasnoludy wyruszyły w poszukiwaniu jaskini Wielkiego Arkanisa Białego. Przeszukiwali jaskinie by w końcu znaleźć tego którego szukali.

Plan jest prosty! Ucinamy zabieramy szpon i uciekamy! wydał rozkazy Drago

(http://imageshack.us/a/img545/1803/3f4r.jpg)
Krasnoludy stoczyły walkę z smokiem. Walcząc pokazali że nie lękają się niczego. Lecz szponu nie odcięli bez rozlewu krwi.
Smok bronił się nie zawzięcie lecz to nie wystarczyło na zawzięte krasnoludy.

-Padło ścierwo!
-Mamy to! Odcinaj mu ten szpon!
*bierze zamach* *odcina szpon smoku*-Wyruszamy do Aurin! Pora zabić kolejnego smoka!


Krasnoludy zabiły Akranisa Wielkiego Białego i udały się do Aurin by tam rozprawić się z jego bratem. Lecz w jaskini Czarnobrodych rozpętało się piekło.
Smok sforsował barykadę i wyszedł na zewnątrz. W porę do jaskini przybyła odsiecz.

(http://imageshack.us/a/img198/6092/pw41.jpg)
-Nie lękać się! Mamy szpon! Atakować!

Rozpętało się piekło..Dzielne krasnoludy walczyły zawzięcie, co chwilę raniąc smoka szponem odbierały mu siły.
(http://imageshack.us/a/img27/1958/jk92.jpg)

(http://imageshack.us/a/img69/6475/r837.jpg)

W końcu dopięli swego i zabili smoka.

-Smok poległ, Czarnobrodzi uratowani!
-Leży ścierwo!Pora udać się po zapłatę!


Dzielne krasnoludy udały się do władcy Czarnobrodych by odebrać zapłatę.

-Wróciliśmy władco!
(http://imageshack.us/a/img191/7871/uipn.jpg)
-Opowiadajcie co się wydarzyło?
-Wedle umowy! Ubity na kamień! wykrzykiwał Khonor Trod
-Wykonaliśmy to co Nam powieżyłeś!
-Czas rozliczeń! wykrzykiwał Wolghar Duergar
(http://imageshack.us/a/img35/9346/zghd.jpg)
-Nie ominie Was nagroda. *otwiera skrzynie*
-Dziękuję Wam za pomoc. Miejmy nadzieję rozejm między Czarnobrodymi a Krasnoludami z Twierdzy potrwa jak najdłużej!
-Dziękuję raz jeszcze!
(http://imageshack.us/a/img32/3171/qtkz.jpg)
Tytuł: Odp: Czarnobrodzi potrzebują pomocy!
Wiadomość wysłana przez: Wol w 2013 12 09, 17:02:49
super bylo:) dzieki za zabawe do pozna:) badz juz wczesna jak kto woli:P
Tytuł: Odp: Czarnobrodzi potrzebują pomocy!
Wiadomość wysłana przez: drag w 2013 12 09, 18:09:50
a gdzie ostatnia fota nad trofeum? Po pokonaniu smoka