DM2: Dziedzictwo Mistrzów

Forum Projektu DM2 => Przygody => Wątek zaczęty przez: drag w 2014 01 01, 10:34:22

Tytuł: Tajniki Krasnoludzkiego Spirolu
Wiadomość wysłana przez: drag w 2014 01 01, 10:34:22
Proszę o wyrozumiałość, są to moje pierwsze tego typu wypociny  w życiu :}




      Jestem Drager z klanu Gor-Drung, młodym jeszcze. Liczę sobie 23 wiosen i daleko mi do walk z wielkimi monstrami jak i doświadczonymi wojami. Na co dzień zajmuje się przetwarzaniem rud które udało mi się wydobyć z kopalń jak i wykonywaniem zamówień indywidualnych.
      Ten dzień niewiele różnił się od pozostałych, gdy wróciłem wieczorem z polowań na zwierza postanowiłem po zakańczać zamówienia jakie otrzymałem dnia poprzedniego,

(http://images61.fotosik.pl/512/18504fa957a590f4m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=18504fa957a590f4)

Zeszło mi na tym do wieczora.
Przed spaniem sprawdziłem pocztę i ujrzałem mało wyróżniający się liścik, ciemno już było wiec musiałem go odczytać w doma przy lampie.

(http://images62.fotosik.pl/514/59a26beee477ca74m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=59a26beee477ca74)

(http://images63.fotosik.pl/512/f2544578cfc4742em.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f2544578cfc4742e)

Po przeczytaniu pomyślałem se że jakiś młokos robi se żarty i zmiełem zwitek cisnąwszy go na dno szuflady.

      Minęło  ze 3 świty jak spotkałem w gospodzie młodego górnika Gothraga zamieszkującego okolice naszej Twierdzy, wypytywał mnie o jakieś dziwne zdarzenia jakie może mi się przytrafiły, coś mamrotał o jakiejś tajemnicy, przeznaczeniu, braterstwie krwi. Uznałem go za kolejnego popijaczyne który jak się schleje to gada od rzeczy.
     W doma szukając jakiegoś glejtu natrafiłem na pognieciony list i cosik mnie tknęło, toć może o to mu chodziło. Szybko udałem się z powrotem do karczmy, na szczęście Gothrag spał gdzieś schlany pod stołem wiec wziąwszy go za fraki zaprowadziłem do siebie coby  wytrzeźwiał.
     Gdy rano się ockną był bardzo rad ze znalezienia listu, po krótkich naradach postanowiłem wspólnie z nim wyruszyć na poszukiwania tajemniczego miasta i budynku.
Na szczęście  górnik był bywały troszkę w świecie wiec w miarę szybko wytypowaliśmy dwa w których mógł by się znajdować tajemniczy Bajarz, jedno miasto - Elfie, z przyczyn oczywistych postanowiliśmy omijać, wiec zostało tylko Ocllo - tętniąca życiem osada niziołków.
Po dość długiej podróży statkiem wylądowaliśmy w porcie osady, szybko napatoczył się strażnik który doskonale znał okolicznego bajarza, powiadał on że lubi przebywać w domu za arena. Na miejscu okazało się że, dokładnie jak było to opisane w liście, tajemnicza komnata istnieje a  w niej znaleźliśmy księgę mówiącą o tajemniczej recepturze na Spirol.

(http://images61.fotosik.pl/512/7072df12e826207cm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7072df12e826207c)

(http://images61.fotosik.pl/512/028e3bac9eae9e1fm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=028e3bac9eae9e1f)


      Pełni zapału szybko udaliśmy się do Twierdzy w poszukiwaniu tajemniczego krasnoluda w nadziei że jeszcze dziś góra jutro go odnajdziemy.....

      Minęło już parę tygodni, wypytywaliśmy każdego możliwego przechodnia, czy to krasnoluda czy kogo   innego, ale nikt nic nie wie, nikt nic nie słyszał.
W akcie desperacji postanowiliśmy na miejskiej tablicy ogłoszeń dać informacje o poszukiwanej recepcie, może kto się do niej przyzna.

(http://images63.fotosik.pl/512/75abd3d431049ff8m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=75abd3d431049ff8)
(http://images63.fotosik.pl/512/c33c93d6f1d8322am.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c33c93d6f1d8322a)

Minęło już tyle tygodni, powoli tracimy nadzieje na odnalezienie tego właściwego krasnoluda, czyżby tajna receptura przepadła na dobre?


cdn.







Tytuł: Odp: Tajniki Krasnoludzkiego Spirolu
Wiadomość wysłana przez: Don Kokosso w 2014 01 01, 11:33:20
Kilka dni przed spotkaniem Khazada o imieniu Drager z klanu Gor-Drung, Gothrag również z klanu Gor-Drung całe dnie spędzał w kopalni, kopiąc i analizując swoją ostatnią wyprawę " Odzyskanie zaginionego Śpiewnika  ". Cały czas martwiło go iż jest strasznie słaby w porównaniu do braci spotkanych w twierdza. Całe dnie kopał i kopał bo jak powtarzał mu dziadunio " Ciężka praca się ino opłaca i niema wśród innych ras żyjących na owym świecie silniejszych w walce na rękę niż khazadzki górnik. Pewnego dnia podczas kopania skończył mu się spirytus więc czym prędzej udał się do karczmy by uzupełnić zapasy i zjeść ciepły posiłek przy okazji. Podczas przeglądania plecaka do którego podczas kopania pakował bez oględzin szlachetne kamienie, sól, siarkę oraz wszelkiego rodzaju mapy, ujrzał dziwny list. Treść owego listu nakazywała udać się młodziakowi do miasta pełnego kwiatu i odnaleźć jego władczynie, która po spełnieniu jej prośby i sprawienie " By była jak w niebie" owa osoba poda mu liczbe. Liczba ta miała wskazać mieszkańca Twierdzy Krasnoludzkiej, owy Khazad miał posiadać potrzebne instrukcje wskazujące jakieś miejsce. Gothrag udał się więc na poszukiwanie owego miasta i jego władczyni. Po zwiedzeniu wielu miast nadzieja na odnalezienie właściwego miasta niemal zniknęła.
Po przybyciu do Cove zauważył panujące tu zamieszanie, okazało się iż Cove jest atakowane. Khazad ściągnął szybko Tasak i Tarcze i ruszył w bój. Walczył z ogromna zaciętością i nie zważając na ból ciął wrogów jednego po drugim. Po udanej obronie miasta udał się do władczyni i ku jego uciesze to była osoba wskazana w liście. Władczyni nie umknęła odwaga Gothraga i okazując swoją wdzięczność bez namysłu podała mu liczbę 47, uradowany wrócił do twierdzy i czym prędzej udał się do kamienia. Magiczna liczba 47 wskazała na Khazada o imieniu Drager z klanu Gor-Drung. Gothrag zaczął wiec poszukiwania owego bratka, niestety po wielu dniach nie udanych poszukiwań nadzieja go opuściła i zaszył się w karczmie popijając spirytus.

Dalszy ciąg jest opisany post wyżej.
Również proszę o wyrozumiałość odnośnie posta, to mój pierwszy.