Otóż to. Czy dzisiaj jest jakakolwiek opłacalność tego skilla? I chodzi mi w sumie o coś bardziej hardcorowego niż nasyłanie na siebie dwóch ogrów :) Ciekawi mnie to, bo po prostu kiedy jeszcze grałem to niestety nie doszukałem się osobiście niczego, co tak na prawdę przemawiałoby za tym, żeby mieć "prowokację", zamiast jakiegokolwiek innego skilla (chociażby trapki w to miejsce, czy innej alchemii). Ale może to ja nieudolnie nie potrafiłem znaleźć zastosowania dla tej umiejętności? ;) Powiecie coś na ten temat? Istnieje jakakolwiek taktyka, system, podczas których ten skill można faktycznie użytecznie wykorzystać?
I jeszcze jedno pytanko: dowiedziałem się ostatnio, że nasyłanie demona na swojego pana (np. smok przyzywa demona i ja nasyłam na niego jego własnego demona) to bugusing. Prawda to?
No, i w sumie tyle ;)
Prowokacja w obecnej formie jest jaka jest. Kiedyś o tym z którymś gmem gadałem i z tego co pamiętam żeby ten skill naprawić trzeba by go całkiem przebudować. Limit w prowokacji bez magika to przy dobrych wiatrach driada/wilkołak przywódca. Z magikiem wychodzi kapkę lepiej ale nie powala ilość mobów które prowokować można. Żeby chociaż negatywne pieśni znowu działały w pvm....
Opłacalność tego skilla jest raczej. Przydaję się głownie do:
- mapy trolla robi się całkiem przyjemnie (z mapami licha jest gorzej, bo ci strażnicy skarbu w większości przypadków nie mają propa pozwalającego ich prowokować),
- nasyłanie na siebie ogrów może nie jest hardcorowe, ale szybsze i wygodniejsze, niż zatłuczenie ich gołymi pięściami na śmierć,
- pieśń zadająca obrażenia może na upartego służyć do pvp, o ile przeciwnik jest młodą i nieskoxaną postacią, która koksa biernie w banku i nie patrzy dłuższą chwilę na ekran,
- nasyłania przywołanego demona na jego pana (to nie jest bugusing, bo jedyny bug jaki przy tej okazji występuje, to taki, że pomimo emota informującego o udanym sprowokowaniu, summon nadal atakuje tego, kogo atakował).
Jeśli idzie o użyteczność, to w porównaniu z uspokajaniem, skill przedstawia się nader marnie. Ja osobiście trzymam go, bo to mój główny skill ofensywny. No i pasuje mi bycie bardem pełną gębą, a nie tylko pospolitym uspokajaczem. Po cichu liczę też, że pojawi się tu jakaś nieprzemyślana do końca zmiana, która zaburzy balans i przez kilka dni prowo będzię kasować wszystkich, zanim na powrót ją uwalą. Still more useful skill than oczarowanie ;)
Wlaściwie kiedy dawno temu koxalem prowokacje to wychodziłem z dokladnie takiego samego zalozenia - chcialem byc prawdziwym bardem pelna geba, mimo ze wiedzialem ze prowo wiele mi nie da ;) A jesli chodzi o skill ofensywny mialem jeszcze lucznictwo, wiec szybciej zabijalem te ogry lukiem, niz prowokacja ;] Też długo liczyłem na jakiegoś boosta do prowo, jakiegokolwiek, ale w sumie sam nigdy nie zastanawialem sie nad tym jak by go tu ulepszyć, dlatego do nikogo pretensji nie mam ze wyglada dzisiaj tak jak wyglada :P Jednak mimo wszystko w obecnym stanie rzeczy wydaje mi sie, ze dla postaci ktora ma inne sposoby do walki z przeciwnikiem, skill ten po prostu zapycha skillcap ;) Stąd całe moje pytanie w tym wątku, czy jednak jest jakas jego uber ukryta wartość. Póki co widzę, ze nie ma :P