Budząc się ze strasznym bólem głowy po nocnym polowaniu, ruszył do Skara. Siedząc w mieście przypomniał sobie pewien sen.
(https://cdn.discordapp.com/attachments/501467947487985675/659427594118365204/unknown.png)
Ruszył prędko do latarni, gdzie spotykał tam starego kartografa, który pomógł mu odczytać mapę. Na jej podstawie, przedstawił dalsze wskazówki.
(https://cdn.discordapp.com/attachments/501467947487985675/659430293463367700/unknown.png)
Podążając za wskazówkami starego kartografa, biegł przez lasy. Dotarł do majstra, który stworzył dla niego klucz.
(https://cdn.discordapp.com/attachments/501467947487985675/659433148802793493/unknown.png)
Następnego dnia ruszył do jaskini, gdzie znalazł otwór pasujący do kształtu klucza. Po otworzeniu zamka, zemdlał.
(https://cdn.discordapp.com/attachments/501467947487985675/659434414916239390/unknown.png)
Gdy odzyskał przytomność, zrozumiał, że znalazł się w pułapce, którą przygotował na niego stary kartograf z latarni. Ściany, pomiędzy którymi został uwięziony, raniły wilkołaka po każdym zetknięciu.
(https://cdn.discordapp.com/attachments/501467947487985675/659436485497454592/unknown.png)
Po chwili szamotania się miedzy ścianami jakaś magia przeniosła go i sparaliżowała pod kociołek rozgrzanego srebra,
które zostało wylewane na niego nagle pojawiła się srebrna wilczyca, powiedziała do mężczyzny w kapturze ze nie jestem jego zdobyczą.
(https://cdn.discordapp.com/attachments/501467947487985675/659437744291971093/unknown.png)
Wilkołak znalazł się na przy ołtarzu. Mętnym wzrokiem rozglądał się po okolicy i oblizywał swoje rany. Zanurzając pysk w wodzie, by zgasić pragnienie, usłyszał kroki. Z lasu wyłonił się wilk, który okazał się być przywódcą stada. Spojrzał na szczeniaka, który udowodnił swoją silną wolę i zaangażowanie w służbie Gaverina. Postanowił dać mu szansę i przyjął go do swego stada.
(https://cdn.discordapp.com/attachments/501467947487985675/659439234511273997/unknown.png)
Anatom zacierał ręce, po tylu latach taka mocna bestia w jego rękach. Szkoda, że ktoś pomógł jej uciec, ale nic straconego jeszcze, nadal są inne...