*tekst napisany jasną krwią, na podniszczonej trochę żółtej kartce*
Zakochali się od pierwszego wyjrzenia,
Od wspólnego tchnienia,
Byli miłości oddani sercem całym,
Pałali uczuciem nie małym,
Ona kocha Go,
Często bywała nocą u lubego,
On kocha Ją,
Promieniał jak gwiazdy widząc ukochaną,
Byli przeciwnościami,
Różnili się charakterami,
Byli jak dzień i noc,
Ale uczucie przybrało taką moc,
Że przegrali z nim,
Nie martwili się niczym,
Do czasu, gdy
Bogowie to ujrzeli,
I im to zniszczyli,
A tacy szczęśliwi byli,
Miłość nie wybiera...
Lecz gdy złapie całe życie doskwiera...
Czas niby leczy rany,
Ale wspomina błogie stany,
Niestety ich miłość nie zgaśnie,
Jedynie przysporzy im waśnie,
Bo będzie wracać jak słońce,
Każdego poranka...
Hmmm nie wiedziałem ze potrafię pisać wiersze :D no ale chce podziękować osobom które brały udział w tym ;) ze scenki miłosnej zrobił się mały ewent. ;) no to zobaczymy jak losy się potoczą dalej ...
Jeśli to jest to, o czym myślę: Naiwniak ;)