DM2: Dziedzictwo Mistrzów

Forum Projektu DM2 => Przygody => Wątek zaczęty przez: damian w 2007 01 03, 21:09:02

Tytuł: Kula z obsydianu
Wiadomość wysłana przez: damian w 2007 01 03, 21:09:02
Dzień do granic możliwosci nasycony rutyną. Tylko pozornie. Do banku w Moonglow weszla pewna pani zapytując, czy pałam sie może druciarstwem. "Nie inaczej"-odparłem. Poleciła mi rozmowe z pewną nadzwyczaj bladą panienką. Nie pisane mi było poznać jej imienia, ale i po co mi ono jeśli chodzi tylko o interesy. Zlecenie bylo hm.. tak.. nietypowe. Powiem, że pierwszy raz ktos kazał mi zrobić coś takiego. Miała to być mianowicie kula. Jaka kula.. zapytacie? Otoż kula obsydianowa. Pomyślalem najpierw: "A skąd ja do jasnej cholery mam wiedzieć jak zrobic taką kulę?", jednak nastepnie.. przeszylo mnie ponawiające sie pózniej uczucie.. że to nie może mnie ominąć. Powiedzialem jej zatem, iż owszem, możliwe ze byłbym w stanie wykonać taka kule. Zaczęła mi mówić jaka to ma nie być ta kula, a ja jej przerwałem i poprosiłem by to gdzieś zapisała. Dala mi książke z dokładną wizją kuli, a ja mialem dziwne przeczucie, choć rozsądek mówił co innego, że musze spróbować. Poinformowałem ją o materiałach niezbędnych mi do wykonania zamówienia a ta bezzwłocznie mi je przekazała. Było to, o ile pamięć mi nie szwankuje, 8 tuzinów obsydianu i 2 tuziny diamentów. Zapewniłem, iż od razu wezmę się do pracy i żeby wróciła za jakieś trzy klepsydry. Dziewczyna znikła, a ja opadłem na krzesło i zapytałem sam siebie z panicznym usmiechem: "I co teraz?". Nie przyszło mi długo czekać na odpowiedź. Natchnienie wypełniło po brzegi całe moje ciało. Porwałem narzędzia, materiały i pobiegłem do kowala. Przywitałem się i poprosiłem o pozwolenie na wykorzystanie pieca. Równy chłop był z tego kowala. Pozwolił bez żadnych pytań. Moim ciałem kirowała jakaś siła, to było chyba to natchnienie. Podbieglem do pieca i.. nawet nie wiem kiedy w moich rękach pojawiła sie kula. Kula niesamowita. Czarniejsza niż natura samego mroku, budząca groze, emanująca dziwna potęga. Podniecenie które mnie udeżylo, pamiętam do dnia dzisiejszego. Byłem z siebie dumny. Pamietam jak oszołomiony, z zamiarem jak najrychlejszego pochwalenia się swej zleceniodawczyni swym dziełem, wybiegając z kuźni uslyszalem glowa kowala: "Niezłe cudeńko! Obiecaj mi, że weźmiesz za nie tyle złota ile zdołasz!". Zapamiętałem. Doczekałem sie wreczcie bladoskórej pani i pochwaliłem swym wyrobem. Zarzadałem  3 milionów w złocie. To był błąd. Zbyt wziąlem sobie do serca słowa kowala. Wzieła mnie do miejsca, w którym raz miałem już nieprzyjemność się znaleść i juz wtedy żałowałem. Kula była jakby.. coraz cięższa. Jej siła wciąż mnie niepokoiła. Zaczęło się to co kocham.. kochałem.. targowanie. Byłem juz gotów oddać kule za jeden marniutki milion i wtedy się zaczęło. Ona sterowała tą kulą. Jestem tego pewien. Ona mnie zwodziła, a kula mnie osłabiała. Z każdą chwilą. Wybiegłem na zewnątrz, nie miałem zamiaru się poddać i wyciągnąłem kule na słońce. To był dobry ruch. Gdy zobaczyłem, że zaczyna pękać, schowałem ją spowrotem i wrócilem do.. tak.. wtedy to już wiedziałem.. wampirzycy! Kula sama się zregenerowała, a ja nie wiem do dziś czym kierowany, powiedziałem do kuli: "Mozemy ten spacerek na słonko powtórzyć!". Zadziałało.. jednakże tylko na kilka marnych chwil. Zaatakowali ponownie.. razem.. nie na me ciało, ale umysł i psychikę. Nie miałem szans.. zadnych. Oddałem kule.. nie mogłem dłużej znieść jej dotyku a wampirzyca.. tak.. uciekła, zostawiając mnie z niczym.
Tytuł: Kula z obsydianu
Wiadomość wysłana przez: Lithodes w 2007 01 05, 21:36:18
oprocz razacych ortow ( udeżyła ) , bledow skladniowych, interpunkcyjnych ( wielo, a raczej "dwukropki" sadzone bez przemyslenia, zastepujace pauze), stylistycznych no i notorycznego pomijania "ę" w pierwszej osobie liczby pojedynczej czasownikow oraz biernika rzeczownikow opowiadanie swietne! :-]
Tytuł: Kula z obsydianu
Wiadomość wysłana przez: damian w 2007 01 06, 19:08:33
Bo nie mam offica na kompie:) W notatniku to pisałem:)
Tytuł: Kula z obsydianu
Wiadomość wysłana przez: Tinerot w 2007 01 07, 12:17:08
Właściwie dobrze byłoby, gdybyś przekleił to do "Uchyliwszy wieko..." jako wątku dotyczącego właśnie tej "większej sprawy" ;)
Tytuł: Kula z obsydianu
Wiadomość wysłana przez: damian w 2007 01 08, 18:50:14
A nawet nie wiedziałem, że to część jakiegoś większego wątku.:)
Tytuł: Kula z obsydianu
Wiadomość wysłana przez: Krowi_Bog w 2007 01 08, 20:58:46
Bo nie czytasz damian dokładnie działu przygody ;)
Tytuł: Kula z obsydianu
Wiadomość wysłana przez: damian w 2007 01 09, 16:04:09
Od święta przeczytam :cry: Ale od święta :lol:
Tytuł: Kula z obsydianu
Wiadomość wysłana przez: AleX w 2007 01 10, 18:26:42
Mialem okazje przeczytac podczas lekcji  :wink: I podobalo mi sie, milo spedzilem lekcje  :razz:
Tytuł: Kula z obsydianu
Wiadomość wysłana przez: damian w 2007 01 14, 19:57:27
Cieszy mnie bardzo, że umiliłem czas spędzony na nudnej lekcji:)
Tytuł: Kula z obsydianu
Wiadomość wysłana przez: MaUa w 2007 01 15, 10:18:31
Tak czy inaczej damianie, wciąz prosimy, przenieś to opowiadanko do 'uchyliwszy wieko'.
Tytuł: Kula z obsydianu
Wiadomość wysłana przez: damian w 2007 01 17, 16:46:17
Żebym wiedział jak:D Naprawde to konieczne?:)