DM2: Dziedzictwo Mistrzów

Forum Projektu DM2 => Przygody => Wątek zaczęty przez: Kirvin w 2007 02 13, 21:08:31

Tytuł: Hołota - Losy dalsze
Wiadomość wysłana przez: Kirvin w 2007 02 13, 21:08:31
Świst przerwał cisze.
Nie był to jednak świst przelatującej strzały, tylko świszczący oddech Kiłovin Rit'Shitar próbującej napiąć po raz kolejny swoją rozklekotaną kusze. A przynajmniej to co kiedyś przypominało kusze.
Rozwalone żelastwo odmówiło posłuszeństwa w najgorszym momencie.
- Rozwale Ci łeb!!! - wszeszczał Dax Kiszon biegnąc okrakiem z opuszczonymi spodniami i wymachując kataną wprost na kobiete.
Ostrze zardzewiałego metalu na szczęście (a moze na nieszczęście) tylko musneło włosy Kiłovin, pozbawiając ją jedynie kosmyka włosów wraz z zalegającymi je wszami(wyświadczając jej przypadkową przysługe).
- Mówiłam!!! Przelece każdego, ale w życiu nie tknę tej twojej miniaturki! - krzykneła poirytowana.
Dax który tym nie udolnym cięciem jedynie zachwiał swoją niezachwianą równowage samuraja, wstał z wdziekiem godnym ślepej kozy i otrząsnął sie.
Staneli ponownie na przeciw siebie.
Miłość i nienawiśc przemiawiały zgodnie w ich wzroku, oddechach i myślach.
Połączenie braterskich więzi z namietnościa i porządaniem dało tak nieoczekiwany spektakl uczuć, że nawet najstarsi kronikarze Sosarii nie pamiętają takiego napięcia miedzy dwoma postaciami(od czasów pierwszej miesiączki matki Britisha)
Powietrze stało się gęste, umilkły wszelkie stworzenia...
Atmosfera stała sie nie do wytrzymania. Nie dokladnie z powodu bóki jaka miała sie rozpocząć. Dokladniej rzecz ujmując wszystko to przez Kyrie Ssijgh która przechodząc niedaleko pusciła bąka.

Ruszyli na siebie!
Cienie przybrały na prędkości, postacie były prawie nie widoczne Gdy juz mieli skrzyzować oręż nagle rozległ sie dzwiek który zamąca wszystki myśli.
Dzwięk który jest ponad wszystko, ponad miłość, nienawiść i dochodzenie swych praw.
Słowa w ów dzwieku wywołały uczucie gorąca i niesamowitej euforii.

- PEEEKKAAAAA!!!! - zabrzamił najpierw pojedyńczy, a potem inne głosy.
I wszystko stało sie prostrze.

***5min później***
Enerdżajz Mungloł!
***15min później***
- STRAZ! ARGH! .grab .zniszcz WONHAJ! SSAJ!
***20min później***
- OOOoooOOOoo Jak ja nie nawidze strazy!



Zdaje sobie sprawe że nie mam za grosz talentu. Ale chciałem przedstawic małą kontynuacje i dodać nowe postacie ;)
Jeśli komuś sie spodobało i chciaz uśmiechnął sie na chwilke to bardzo mnie to ucieszy;)
Tytuł: Hołota - Losy dalsze
Wiadomość wysłana przez: LooZak w 2007 02 13, 21:14:54
Ja chce jeszcze raz !!!!! xD No ja nic nie skrobne bo by wszylo same fetysze, sex, i w ogole nie smaczne rzeczy :P

Pr0 bez_glowa :>
Tytuł: Hołota - Losy dalsze
Wiadomość wysłana przez: jaroch w 2007 02 13, 21:19:02
*uśmiecha sie* hehe doczekaliśmy sie dalszej części, może niebawem wyjdzie następna część i utworzymy cykl gildyjnych historyjek Hołoty?:>
Tytuł: Hołota - Losy dalsze
Wiadomość wysłana przez: Will w 2007 02 13, 21:45:04
O ile za pierwszym razem może to było śmieszne, to teraz zaczyna to jechac umysłową kupą :< ...
Tytuł: Hołota - Losy dalsze
Wiadomość wysłana przez: Borry w 2007 02 13, 22:00:03
Czym wg. ciebie ma to jechać ? Przeca to kir pisał(a) to nie dziwota. ;)
Tytuł: Hołota - Losy dalsze
Wiadomość wysłana przez: Kęs w 2007 02 13, 22:14:20
Krotkie, za szybko urwana akcja, ale usmieszek byl :)

Cytat: "Borry"Czym wg. ciebie ma to jechać ? Przeca to kir pisał(a) to nie dziwota. ;)
On przynajmniej cos napisal do tego dzialu, mimo to, ze: "Zdaje sobie sprawe że nie mam za grosz talentu"... Zawsze to plus za checi i odwage.

Kir i reszta jezeli nie czujecie sie na silach to umieszczajcie opowiadania na forum Hordy. Tam bedzie mozna wspolnymi silami je rozwinac itp.