W swieczniku dalo sie dostrzec przez chwile przeskakujace iskierki. Kelov przetarl oczy i jeszcze raz spojrzal na swiecznik. Teraz wygladal jak kazdy inny w jego domu. Za duzo spirytusu i tytoniu z Ocllo - pomyslal. Grzebal dalej w skrzyni nie zauwazajac, ze za jego plecami zaczela formowac sie jakas istota. Przemowila do niego wymawiajac nazwisko klanowe. Krasnolud oniemial. Zywiolak kazal sie mu zblizyc i pokazal wizje upadku Khazad-dum. Miasto mialo upasc przez biernosc Darkhuma.
=======================================================
Coz oczekiwanie dluzylo nam sie. A Xan zamiast spirytusu dal nam jakas dziwna mikstrure. Kazdego suszylo po wedrowce do miasta, wiec co mielismy zrobic? Pragnienie nie zniklo, ale znikly nasze normalne postacie. Nie spodziewal sie takiego powitania.
(http://www.mendoza.neostrada.pl/Krasie/1.JPG)
Przedstawil nam sie jako Duvarre.
(http://www.mendoza.neostrada.pl/Krasie/2.JPG)
Narada byla krotka. Cel - Tan Krasnoludzki. Czemu? Podly zdrajca. Ruszylismy, wiec do sali obrad przebijajac sie przez zastepy czarnobrodych sukinsynow.
(http://www.mendoza.neostrada.pl/Krasie/3.JPG)
Pulapki zastawione na nas nie zdaly sie na wiele. Lekko nas wstrzymaly ale dalej brnelismy do przodu.
(http://www.mendoza.neostrada.pl/Krasie/5.JPG)
Podly zdrajca.
(http://www.mendoza.neostrada.pl/Krasie/6.JPG)
Odebralismy mu symbol wladzy. Nowym wladca na czas wojny zostal Waleczny Duverre.
(http://www.mendoza.neostrada.pl/Krasie/7.JPG)
Teraz pora wykonczyc reszte czarnobrodych. Zaatakujemy z kilku stron zeby nie mogli sie juz pozbierac. Niech bebny wojenne niosa wiesc po calej Sosarii, ze krasnoludy ruszaja na wojne.
Ave Khazad-dum!
Ave Darkhum!
Najeźdźcy z nieznanej krainy przybyli morzem. W swych czarnych zbrojach grabili i niszczyli Khazad-dum, grzebiąc wszystko to, o co tak się staraliśmy.
Dość jednak biernego czekania! W świat rozeszła się nowina, że krasnoludzkie klany wypowiadają otwartą wojnę Czarnobrodym krasnoludom.
Bębny wojny rozbrzmiały w całym Khazad-Dum.
Wojna z czarnobrydymi sukami! (odbijanie TK)
1 http://img262.imageshack.us/my.php?image=88012460ti9.jpg
2 http://img128.imageshack.us/my.php?image=74629059zi0.jpg
3 http://img78.imageshack.us/my.php?image=21964696qw9.jpg
4 http://img115.imageshack.us/my.php?image=11ls6.jpg
5 http://img78.imageshack.us/my.php?image=10sb3.jpg
6 http://img440.imageshack.us/my.php?image=79649911kf4.jpg
7 http://img64.imageshack.us/my.php?image=59688458op2.jpg
8 http://img161.imageshack.us/my.php?image=30445129da2.jpg
9 http://img240.imageshack.us/my.php?image=12eg7.jpg
jedyne co mozna powiedziec : honor wielkim i wspanialym krasnoluda. wygralismy nie bitwe, ale wojne.
Brodacz pracował w swym warsztacie.Formował rozpaloną do czerwoności sztabę ciężkim młotem na kowadle.
Nieznana postac wyszła zaraz obok z cienia.Rozpłynąc się bez problemu w powietrzu potrafiła.
Znała nieosiągalne dla kującego krasnoluda techniki przemieszczania się.
Tajemniczy gośc przekazał marszałkowi fakty na temat ostatniej bitwy o Khazad-dum.Widac było uśmiech wkomponowany w gęstą i długą brodę polityka.
Chwile potem splunął siarczyście na nadal czerwoną sztabę i powrócił do pracy z zawzięciem.
Informator jak sie pojawił tak zniknął.