DM2: Dziedzictwo Mistrzów

Forum Projektu DM2 => Przygody => Wątek zaczęty przez: Thror w 2007 04 18, 18:06:23

Tytuł: Przygoda w karczmie
Wiadomość wysłana przez: Thror w 2007 04 18, 18:06:23
Był spokojny bezwietrzny wieczór. Morgath Elander siedział w banku Yew spokojnie przeglądając zawartość swojej skrzynki. Co jakiś czas do budynku wchodzili różni ludzie prosząc bankierki, a to o skrzynie, albo o stan konta, lub załatwiając swoje interesy. W pewnej chwili Morg usłyszał trzask drzwi, oznaczający czyjeś przybycie. Jako, że lubił oglądać osobistości odwiedzające drewniany bank w Yew, zaciekawiony odwrócił się. Jego oczom ukazała się piękna młoda kobieta ubrana w czerwoną falującą sukienkę. Oparła się kusząco o ścianę wyginając swoje ciało w tył i zalotnie spojrzała po zebranych w banku. Następnie delikatnym głosem zapytała: "Nie chciał by ktoś mnie zaprosić do karczmy?". Morgath domyślając się, że pani jest nowa w mieście i zapewne chce porozmawiać ( :wink: ) bez wachania udał się z nią do karczmy. Gdy dotarli już na miejsce (co im długo nie zajęło ) Morg zakupił trunki, później jednak znowu pobiegł do banku gdyż z pośpiechu zapomniał pieniędzy dla ślicznej nieznajomej, i znowu po krótkim, ale jakże wyczerpującym biegu wrócił do karczmy. Tam zapłacił jedynie (?) 5 000 złota i w bardzo dobrym nastroju udał się z naszą nieznajomą do pokoju na górze...
Gdy leżał już prawie nagi z nogami i rękami przywiązanymi do barierek łóżka, kobieta zrobiła nie do końca to czego mógłby się w tej chwili spodziewać. Wetknęła mu bowiem knebel w usta i chichocząc wybiegła z karczmy. Po krótkiej walce z taśmami (niestety przegranej) Morg upadł zmęczony na materac w oczekiwaniu na pomoc...

http://2d1.patrz.pl/

Parę godzin później gdy karczmarz chciał zamknąć karczmę odnalazł związanego Morgatha i uratował go z więzów. Jednak to nie był koniec zmartwień Morga, który musiał jeszcze zapłacić za wynajęty przez kobietę pokój. Gdy uregulował wszystkie należności udał się do swojego zamku aby w spokoju odpocząć po ciężkim dniu.


PS: Też dziekuje za miły klimacik :-)