DM2: Dziedzictwo Mistrzów

Forum Projektu DM2 => Przygody => Wątek zaczęty przez: Xin w 2007 07 19, 21:57:50

Tytuł: Odejście Kapłana
Wiadomość wysłana przez: Xin w 2007 07 19, 21:57:50
Artyści mówią że najwięcej gwiazd lśni nocą nad Tol En Estel. W każdym zaś zdaniu jest ziarno prawdy. Zaiste piękne jest owych gwiazd odbicie w morskich odmętach obok Elfiego portu. Dalej mamy miasto. Piękne... Najpiękniejsze jak mówią jego mieszkańcy i... w tym zdaniu też jest prawda. Potem most i leśną dzicz pośród której znajduje się jedno z najbardziej magicznych miejsc w Sosarii...

Nyderad siedział na polanie kilkadziesiąt metrów od labiryntu i patrzył jak ogień tańczy na kilku drwach które leżały przed nim. Nie było ani cicho, ani spokojnie. Z plątaniny żywych tuneli dochodziły odgłosy, które mogły by przerazić nie jednego człowieka. Kapłan jednak nie zważał na nie. W zamyśleniu kontemplował wydażenia wczorajszego dnia.

-------------------

Aresztowanie... Oskarżenie... rozprawa...
Argumenty obu stron były z jednej strony bez poparcia... z drugiej... Miały dość poparcia by wydać sprawiedliwy werdykt.


(http://img72.imageshack.us/img72/6421/r1lh5.th.jpg) (http://img72.imageshack.us/my.php?image=r1lh5.jpg)

Świadkowie oskarżenia byli bezwzględni i liczni. Obrona świadków nie miała... Może to był błąd?

(http://img412.imageshack.us/img412/278/r3na7.th.jpg) (http://img412.imageshack.us/my.php?image=r3na7.jpg)

Walka na słowa i dokumenty trwała do końca. Gdyby nie przysięga kłamstwa mogły by wiele zmienić. Prawda została źle zobaczona... Gdyby patrzyli tak jak my... ja... Jakkolwiek by nie patrzyli jeden z nich karę otrzyma. Ten który świętokradztwa się dopuścił.

(http://img118.imageshack.us/img118/2721/r4gn1.th.jpg) (http://img118.imageshack.us/my.php?image=r4gn1.jpg)

Wyrok. Wygnanie i Baty. Świat się nie skończył. Niebo nie zapłakało. Słudzy Requanisi nie wdarli się do miast korony by bronić swego kapłana. Ale jak powiedział kat...

"Śmierć uczyniła by Cię męczennikiem... 50 batów to kara dla niewiast"


-------------------

Był zajęty. Popiołem wyrysował niewielki krąg do którego wrzucił składniki z worka. Kilka słów i przygotowanym wcześniej miejscu rytuału pojawił się mniejszy służalczy demon.

- Kto śmie... - zaczął
- Milcz! Jestem Twoim Nowym Panem! - Symbole magicznej protekcji zawirowały gdy mag wypowiadał te słowa
- Taaak... - Demon wyraźnie stracił rezon i powoli ukorzył się przed magiem - Panie...
- Zrobisz coś dla mnie... Dostarczysz ode mnie wiadomość do kilku osób...

Szelest zarośli przykuł jego uwagę. Odwrócił się momentalnie. Nim oczy zauważyły istotę która szła w jego stronę w jego umyśle pojawił się telepatyczny przekaz

"To ja Mistrzu"

Nyderad uśmiechnął się na widok swojego wierzchowca po czym odwrócił głowę spojrzał na nowego sługę. Oto są listy. Zaniesiesz je...

...

Demon zakasłał, choć pewnie chciał by ten odgłos był śmiechem. Spojrzał na niego, potem na listy. Wszystkie w jednej chwili spłonęły.
- Jeszcze tej nocy... otrzymają twe słowa. - powiedział i znikł, a wiatr który zawiał momentalnie ugasił płomienie i rozwiał popiół.

Mag wstał, wytarł chustą zaplamiony krwią pysk koszmara.
- Idziemy. Okręt czeka - po tych słowach rozpłyną się w powietrzu a jego rumak poszedł w jego ślady...


[PS] Troche późno zacząłem robić screany i jeszcze nie zrobiłem żadnego przy pręgierzu. Jak ktoś ma to niech zapoda[PS]
Tytuł: Odejście Kapłana
Wiadomość wysłana przez: Nimrod w 2007 07 19, 22:06:44
No właśnie... moje 25 emotów trzaskania batów poszło na nic :[