DM2: Dziedzictwo Mistrzów

Forum Projektu DM2 => Przygody => Wątek zaczęty przez: Michak w 2008 01 07, 22:41:41

Tytuł: Britania - ponowne oblężenie sług zła
Wiadomość wysłana przez: Michak w 2008 01 07, 22:41:41
Młody szaman siedział na ławce. Ćwiczył od jakiegoś czasu swój nowy czar. Na Occlo było zawsze spokojnie.  Podeszła do niego nieznajoma panna. Zaczęli prowadzić rozmowę.
Po chwili, sługa natury złapał się za głowę. Przeszedł po nim grymas bólu.
- Co się stało? – zmartwiła się kobieta – niestety jej troski nie były potrzebne. Młody sosaryjczyk wiedziało się kroi.
- Szybko.... Do Britt.... Rośliny mówią, że dzieje się coś złego – mamrotał pod nosem
- Nierozumiem. Powtórz. – zapytała się kobieta. W tym czasie nie było już nikogo obok niej.
Szaman ruszył na swój statek. Kobieta też miała konia, więc w jeszcze go dogoniła. Nic nie mówili. Wsiedli na statek i popłynęli do stolicy.
         Wyskoczyli ze statku. Słychać było przeciągłe wycie potworów. Podbiegli od bramy i natychmiast ją otworzyli. Strażnicy walczyli z monstrami. Lała się krew. Ludzie przebiegali. Kobieta zaciekawiona ruszyła dalej. Młody szaman nie zdążył krzyknąć, a już leżała martwa.
Uciekał teraz ratując swe życie. Schował się za rogiem jakiegoś budynku. ,,Co się dzieje – mamrotał?. Piękna Britania przypominała teraz wymarłe miasto. Wszyscy ludzie albo chowali się w domach albo zdążyli uciec.
Sosaryjczyk ostrożnie wyszedł zza rogu budynku. Ujrzał tam jakiegoś wojownika na koniu.
- Witać!
- Witam – powiedział wojownik
- Źle się dzieje w Sosarii. Bardzo źle.
- Tak, bardzo źle. Musimy coś zrobić. – stwierdził podnosząc młot do góry
- Ja słabo walczę – stwierdził szaman. Ruszył dalej za budynek.
- W centrum jest niebezpiecznie – poinformował człowiek. Ciekawski młodzik cofnął się.
Usłyszeli jakiś tupot dobiegający z niedaleko. Już grupa rycerzy i obrońców miasta przybywała. Na ich czele stal były generał Britanii. Dwaj sosaryjczycy doznali ulgi. Chwilę potem całe centrum było wolne od potworów. Leżało tam wiele ciał, rozlało się wiele krwi. Doszło do dużej bitwy. Wszyscy weszli do banku i rozpoczęła się rozmowa o dalszych losach. Wojownicy ruszyli oczyścić resztę miasta. Niestety nie zdążyli. Przed bankiem rozpoczęło się istne piekło. Szaman spoglądał z jakimś osobnikiem przez okna banku. Ogromne wężopodobne stwory biegały i jakieś demony. Szaman lekko drżał.
- Cóż ja tutaj przeczekam to wszystko – odrzekł
- Ja uciekam, Biorę konia i uciekam – wzdychając, stwierdził halabardnik. Na placu znów zrobiło się czysto. Monstra gdzieś uciekły. Szaman wyszedł przez bank u usłyszał o najsilniejszym potworze w zamku. Wszyscy ku niemu ruszyli. Przeszukiwali każde mury. Już stwierdzili, że nikogo tam nie ma. Niespodziewanie wyskoczył ogromny sługa zła. Wszyscy zaczęli uciekać. Niestety młody sosaryjczyk nie zdążył. Poczuł przypływ parzącego ciepła i ciemność.....


No ja się dobrze bawiłem  :razz:  Teraz wy dodajcie coś od siebie. Bo niestety co dalej się działo to nie wiem :D
Tytuł: Britania - ponowne oblężenie sług zła
Wiadomość wysłana przez: vena w 2008 01 08, 02:16:33
-Vanesso! Wstawaj!- męski głos wybudził ją ze snu.Ubieraj się szybko. W Britani jest coś czego jeszcze nigdy nikt nie widział, nie możemy przegapić takiej okazji...- mężczyźnie aż oczy się zaświeciły na myśl o nowym trofeum.
Dziewczyna zerwala się z łóżka i w mgnieniu oka była gotowa by wyruszyć na kolejna wyprawę. Wyruszyli.
Na miejscu panował jeden wielki chaos. Ludzie biegali w tą i spowrotem, krzyczeli, wszędzie było mnóstwo krwi, ciał ludzi, zwierząt i innych istot. Powoli zmierzali w kierunku banku. Obraz miejsca bitwy był coraz bardziej przygnębijący.
Gdy ktoś przebiegał drugą ulicą krzycząc ,,Jesttt za mnąąąą!! Ratuj się kto może!!!! Aaaaa!!!", właśnie wtedy zobaczyli po raz pierwszy to COŚ.
To COŚ było wzrostu krasnoluda, podobne do zwierzęcia zwanego ,,hiryu", lecz kolorem skóry i wielkimi czerwonymi, wściekłymi oczyma nie przypominało go. Za nim podążały inne równie ciekawe stwory. Jeden z nich podobny był do znanych wszystkim ,,obhidian magów" lecz również miał wiele cech różniących. Nie było watpliwości co do tego, że pomimo, iż są doświadczonymi łowcami, po raz pierwszy zobaczyli takie stworzenia.
- Widzicie te dziwactwa?. Ich tu nie powinno być. Lepiej zróbmy porządek, zanim bardziej narozrabiają- dobrze znany im głos odezwał się zza pleców wojownika.
Był to Yenoth, jeden z najstarszych mieszkańców Trinsic.
- A gdzie pozostali?- spytała dziewczyna.
- W drodze. Musimy chwilę zaczekać. Tym tutaj nie ufam.- odrzekł Ofeus spoglądjąc na grupkę zbierającą się pod  bankiem.
Po krótkim czasie grupa Odkrywców była już w komplecie. Odpowiednio przygotowali się do trudnego starcia i ruszyli w stronę zamku. Grupka, którą wcześniej widzieli, wyruszyła tuż przed nimi, lecz chyba nikt się nie uratował.
Pierwsze próby walki z bestią nie należały do zbyt udanych. Przekonali się o tym, że zabicie jej nie będzie zbyt łatwe, pomimo to nie zniechęcili się.
Kolejne podejście było dużo spokojniejsze. Wiedzieli czego się spodziewać, musieli być zgrani i przygotowani dosłownie na wszystko.
Do walki z przyłączyli się również inni śmiałkowie, których zapał i umiejętności były wręcz nieocenione.


*****
Resztę dopiszę jutro, dzisiaj już nie myślę :)
Tytuł: Re: Britania - ponowne oblężenie sług zła
Wiadomość wysłana przez: Jasmine w 2008 01 09, 08:24:45
Cytat: "Michak"Szaman ruszył na swój statek. Kobieta też miała konia
PRO ;] reszta w sumie spoko ;]
Tytuł: Britania - ponowne oblężenie sług zła
Wiadomość wysłana przez: Michak w 2008 01 09, 15:28:30
Jasmine to trochę masakryczne XD Nie posądzaj mnie to takie myśli ;p
Tytuł: Britania - ponowne oblężenie sług zła
Wiadomość wysłana przez: vena w 2008 01 09, 19:31:32
Wreszcie udało się zgładzić jedną z najsilniejszych bestii, które siały spustoszenie w Britani. Druga taka sama była w zamkowych komnatach. Walka nie trwala dlugo.
Miasto w ciagu jednego dnia zostalo oczyszczone.
Tytuł: Britania - ponowne oblężenie sług zła
Wiadomość wysłana przez: Gucio w 2008 01 09, 20:04:07
Pewien pirat, usłyszawszy gwary na placu udał się na obchód wokół stolicy. Na swojej drodze napotkał kilka demonów, czy cóż to było, przypominało gigantycznego ptaka, ale zwykłym ptaszkiem tak zwanym wróblem czy tyranem nie było. Zakradawszy się po mieście napotkał zwłoki kilku wojowników.
Ouu, co my tu mamy... - uśmiechnął się szeroko pirat.
Ukrył się za krzaczkiem bezów i z ukrycia grabił wojownika z jego płytowej zbroi. Bardzo uradowany zbierał tak i zbierał, aż tu nagle nadbiegł owy wojownik zobaczywszy co się stało z jego zbroją staną i patrzył. Sympatyczny pirat oddalił się po cichutku do portu, a stamtąd udał się do swej mrocznej siedziby w Norze Piratów.



Ps, tak naprawdę to była pawęż i dwa młotki.  :neutral:  Dernhelm :*  :wink:
Tytuł: Britania - ponowne oblężenie sług zła
Wiadomość wysłana przez: smolii w 2008 01 09, 20:15:56
hyhy no taaak tez was kocham misie pysie :*
Tytuł: Britania - ponowne oblężenie sług zła
Wiadomość wysłana przez: vena w 2008 01 09, 20:16:55
Jesli juz mowimy o zlodziejach...

*****
Bylo ich wielu. Jedni z ukrycia przygladali sie walce wyczekujac na odpowiednia chwile, by cokolwiek zabrac, inni wtopili sie w tlum probujac okrasc kazdego z osobna.
Jednak nie byli na tyle grozni by zaklocic przebieg ciezkiego starcia, ani tez na tyle sprytni by okrasc bestie z lupow, ktore miala. Zrobili to inni, rowniez przygladajacy sie lecz nieuczestniczacy w walkach. Tak tez grupa, ktora brala najmniejszy udzial czynny, najbardziej sie oblowila.
Tytuł: Britania - ponowne oblężenie sług zła
Wiadomość wysłana przez: Gucio w 2008 01 09, 20:52:17
Wybacz, ale pirat nie jest złodziejem.  :wink:
Tytuł: Britania - ponowne oblężenie sług zła
Wiadomość wysłana przez: vena w 2008 01 09, 21:06:09
Wiec tylko pozyczales jego zbroje? :D

PS. wybaczam ;) i przepaszam jesli ktos poczul sie urazony
Tytuł: Britania - ponowne oblężenie sług zła
Wiadomość wysłana przez: Gucio w 2008 01 09, 21:15:54
Cytat: "vena"Wiec tylko pozyczales jego zbroje? :D

PS. wybaczam ;) i przepaszam jesli ktos poczul sie urazony

Bogaciłem się.  :mrgreen: