Wojny miedzy miastami

Zaczęty przez MojoJojo, 2010 10 28, 20:57:27

Poprzedni wątek - Następny wątek

MojoJojo

Podalem tylko propozycje.

Zyzio ok ma sens puszczamy szpiega na kamien miasta on robi liste mieszkancow i juz wiesz kto z kim .
Z drugiej strony skad wiesz ze gosc w pelnej plytowej to akurat zyzio? ;)

Ale teraz kwestja samej wojny jak w temacie.

Co dalej? Wojna miedzy miastem a i b i co ? Skoro od 2 lat ludzie sa pewni tego ze nie potrzeba im wogole w miastach graczy ktorzy maja pojecie o pvp, bo jest straz a jak bedzie wojna to co niech bedzie skoro i tak nas nie dotyczy?

Wiec  maly rebus zagadka;d

Po kier komu status wojna? Skoro ona fizycznie nie ma miejsca?

"Daj człowiekowi rybę , a będzie najedzony jeden dzień.
Daj człowiekowi wędkę , a będzie najedzony latami.
Daj człowiekowi religię , a umrze z głodu modląc się o rybę."
Cytat: Raaban w 2013 04 09, 10:31:47
Shard LoA.
Yew + Minoc.

Zyzio

Jak jest w pelnej plytowej to wiesz ze to nie zyzio :)
Ok, to sie jednak trzeba nastarac zeby spisac kamien miasta. Z drugiej strony przeciwnik "nie wie", ze to jest wlasnie ten mieszkaniec, jesli sam mu sie nie przedstawi wczesniej (zakladajac ze sie nie znaja, bo jesli sie znaja to i tak nie trzeba widziec kamienia zeby miec powod do zabicia).

Wojna to wg mnie uniwersalny powod do zabicia. Trzeba co prawda zaklimacic, ale powod jest, nie trzeba wymyslac motywu zemsty za smierc brata ciotecznego wujka swojej siostry.
***<Kap^^> kto nie gral w uo ten nie zna zycia***
KANDYDACI NA DROWA:
http://dm-uo.pl/forum/index.php/topic,18495.msg306994.html

Will

Mniej więcej jestem w stanie przyjąć to co napisał licho i zawierzyć, że jednak troglodytów na DM mamy małą ilość. Konieczne jest jednak opracowanie systemu, który jednoznacznie będzie kojarzył danego mieszkańca z danym miastem - jakiś system lokalnego patriotyzmu. Bez tego można odważnie przyjąć, że funkcja wojny na kamieniach jest zbędnym dodatkiem.

MojoJojo

Moze system terytorialny?

To moze byc  ciekawe.
A mianowicie.
Powiekszyc ksiestwom tereny. i wtargniecie na teren ksiestwa w czasie trwania wojny flagowac nas bedzie na pomaranczowo.
A obecne nieuzytki poprostu przypisac pod dane ksiestwa, moze bysmy sie doczekali walk terytorialnych :) no i straznice sie wkoncu przydadza w lesie yew :)

I masz sprawe z glowy i wyszlo by calkiem sympatycznie bo przecie nie udajemy sie na tereny panstw wrogich.
Tylko tutaj juz musieli byscie zebrac wladcow i z nimi zrobic hmm rozbior sosarii :)
"Daj człowiekowi rybę , a będzie najedzony jeden dzień.
Daj człowiekowi wędkę , a będzie najedzony latami.
Daj człowiekowi religię , a umrze z głodu modląc się o rybę."
Cytat: Raaban w 2013 04 09, 10:31:47
Shard LoA.
Yew + Minoc.

licho

#34
Cytat: Will w 2010 10 29, 11:42:30
Mniej więcej jestem w stanie przyjąć to co napisał licho i zawierzyć, że jednak troglodytów na DM mamy małą ilość. Konieczne jest jednak opracowanie systemu, który jednoznacznie będzie kojarzył danego mieszkańca z danym miastem - jakiś system lokalnego patriotyzmu. Bez tego można odważnie przyjąć, że funkcja wojny na kamieniach jest zbędnym dodatkiem.

Może dosyć proste rozwiązanie starczy:
1. Wojna przez miasto musi być przyjęta.
2. Jeśli jest mocny powód do wojny, miasta między sobą nie mogą dojść do ładu a tylko mechanicznie unikają wojny w wyjątkowych sytuacjach GM może wojnę miastu włączyć.
3. Aby wojna się zakończyła oba miasta muszą zaakceptować pokój, w wyjątkowych sytuacjach GM może włączyć pokój dla miast za porozumieniem obu stron (opłata, warunki polityczne itd)
4. Do paperdolla lub ewentualnie dopisku nad głową dodajemy literę odpowiadającą za przynależność do miasta
[Y] za Yew
Brittain
  • Occlo
    [C] Cove
    [D] Delucja
    [A] Aurin
    [T] TK
    itd
    Jeśli gracz jest mieszkańcem miasta wtedy automatycznie ma taką literę dopisaną do dopisku nad głową.


    Wtedy do tego dodajemy od razu system śmiertelnych strażników i npców który opisałem do wprowadzenia w dziale ekipy
    czyli w skrócie:
    W momencie gdy miasto ma wojnę zdejmowany jest prop invul z npców w miastach,
    Więc śmiertelni npce tam sa tylko w czasie wojen.
    Koszty za każdego zrespawnowanego npca to 5k
    siła npców do ustalenia dokładnego jeszcze.
    straznicy i npce spawnują się z wcześniej ustalonym ekwipunkiem
    burek może ich ubrać taką samą komendą jaką ubiera się kupców
    jeśli npc ginie wtedy to co miał na sobie jest w ciele (standartowy ubiór nie jest żadnym zarobkiem, a na czas wojny żaden mądrze myślący burek nie ubierze npców jak na festyn za grubą kasę)
Przed lichem nie można było się uchronić, jedynym sposobem było cierpliwe znoszenie go i oczekiwanie aż odejdzie.


A Mae kasuje wiadomości bez powiadomienia użytkownika o tym że usunął, co jest bardzo niekulturalne.

Diabeł

Zasadniczo nie chcę by każdy wiedział że należę do jakiegoś miasta, co z takimi przypadkami? W mieście jestem bo to duże profity typu darmowy bankier. Jeśli bankier będzie darmowy 4 all, to można śmiało wprowadzać to co napisał licho.

MojoJojo

Cytat: Diabeł w 2010 10 29, 12:00:27
Zasadniczo nie chcę by każdy wiedział że należę do jakiegoś miasta, co z takimi przypadkami? W mieście jestem bo to duże profity typu darmowy bankier. Jeśli bankier będzie darmowy 4 all, to można śmiało wprowadzać to co napisał licho.

Grasz tu miesiac i nie stac cie na bankiera, jestes z danego miasta a nie chcesz zeby to ktos wiedzial?

Zmien miasto?

Pamietaj diabelek przynaleznosc to duma, honor i oddanie.
"Daj człowiekowi rybę , a będzie najedzony jeden dzień.
Daj człowiekowi wędkę , a będzie najedzony latami.
Daj człowiekowi religię , a umrze z głodu modląc się o rybę."
Cytat: Raaban w 2013 04 09, 10:31:47
Shard LoA.
Yew + Minoc.

Diabeł

Gram tu z 7 lat i nigdy nie miałem na koncie więcej niż 300k. Przynależność do miasta w obecnym systemie jest wymuszana, bo z bankiera korzystasz więcej niż raz dziennie. To nie duma, tylko mechanika mnie w mieście trzyma.

Zyzio

Licho, ale przeciez wladze miasta nie musza miec powodu by wypowiedziec wojne wszystkim dookola. Czy w takim razie na pewno gracze niewalczacy ale mieszkancy dalego miasta moga byc traktowani jako walczacy bo wrogowie? Jakis podmrok, delucja czy inne britt wywola wojne z wiekszoscia miast neutralnych to pekerzy pekerzy beda mieli raj na ziemi. Jesli dodamy jeszcze celom literki oznaczajace miasto z jakiego pochodza to juz zadne wykrety im nie pomoga i za ta literke zgina.
***<Kap^^> kto nie gral w uo ten nie zna zycia***
KANDYDACI NA DROWA:
http://dm-uo.pl/forum/index.php/topic,18495.msg306994.html

Ainn

Cytat: MojoJojo w 2010 10 29, 11:38:16
Zyzio ok ma sens puszczamy szpiega na kamien miasta on robi liste mieszkancow i juz wiesz kto z kim .

Z tego wszystkiego to mi sie najbardziej spodobalo :D Prawdziwe szpiegostwo! Tworzenie spisu obywateli Delucji, Jhelom, Britt, Minoc... Zapewne znajda sie osoby ktore wynajma sie na usluge tworzenia aktualnych list. Zadne dodatki z tagiem miasta nie sa fajne bo to juz nie RPG :P

Tak jak ktos napisal wczesniej, tez mam wrazenie ze niektore osoby graja jakby na innym serwerze i maja wszystko gdzies :P Dyplomacja teraz istnieje? Dobre sobie ;) Wreszcie sensu nabralyby sojusze i niektore miasta faktycznie stalyby sie neutralne lub toczylyby wojne - mieszkancy mieliby wplyw na wladze - gdy ta im sie nie podoba to zawsze moga zmienic ksiestwo.

Mlodych zostawilbym pod parasolem ochronnym, zreszta oni wcale nie musza sie zapisywac do miasta - tak dlugo jak maja tag [Mlody] to bankier jest za darmo w kazdym miescie :)

MojoJojo

Przeczytajcie ze zrozumieniem co licho napisal.....

Tu nie chodzi o tworzenie super raju dla pekerow , tylko o to zeby wojna nie byla napisem, nie chcesz wojny to jej nie masz, a ktos najedzie cie?


W przypadku powiedzmy slawnej wojny cove brit. to tylko cove i brit sie bija to gdy wpada i pekowac zaczyna cove jakis loa czy vesper to delikwent ma jail jesli nie jest w stanie wojny z jednym lub drugim. Moze by powstaly bandy najemnicze ... Patrolowanie za kase danego ksiestwa przez najemnikow.Kurde cos by sie ruszylo...

Tak ja to widze. bez opowiedzenia sie czy jestesmy w wojnie nie ma pekowania . I tu masz regulacje wojenna do wojen gildiowych.

"Licho, ale przeciez wladze miasta nie musza miec powodu by wypowiedziec wojne wszystkim dookola. Czy w takim razie na pewno gracze niewalczacy ale mieszkancy dalego miasta moga byc traktowani jako walczacy bo wrogowie? Jakis podmrok, delucja czy inne britt wywola wojne z wiekszoscia miast neutralnych to pekerzy pekerzy beda mieli raj na ziemi. Jesli dodamy jeszcze celom literki oznaczajace miasto z jakiego pochodza to juz zadne wykrety im nie pomoga i za ta literke zgina." <----------- to zmieniasz wladce na tronie zasiada nowy i przystapic mozna do rokowan. Jesli masz wladce ktory wypowiada wojny i nie przejmuje sie konsekwencjami to moze pora go zmienic? Badz wplynac na niego by zaczol sie starac o zakonczenie konfliktu?A nie gina za literke tylko za to co wyprawia ich wladca. W sumie to by ladnie wskrzesilo wybory na wladcow :D
A co do tego czy musza czy nie musza jak musa to maja wojne jak nie musza to nie maja.Tu wladcy by mieli narzedzie do swego swiatlego rzadzenia lub do swego upadku. I by musieli miec albo dobro swych poddanych na uwadze lub tez ich gnebienie.

Naprzyklad tyran powie.. "Albo placicie podatki albo bede musial podjac dzialania wojenne by uzyskac z grabiezy innych ksiestw rzeczony dobytek!!"

A swiatly czlek powie "Poddani co sadzicie co musimy zrobic... stoimy przed dylematem ktory tyczy nas wszystkich jak radzicie co poczac..."

Przyklad : nie masz wojny to i z napisem "jestem z brit" bedziesz biegal i nic ci nie bedzie a masz wojny to masz wojne.
"Daj człowiekowi rybę , a będzie najedzony jeden dzień.
Daj człowiekowi wędkę , a będzie najedzony latami.
Daj człowiekowi religię , a umrze z głodu modląc się o rybę."
Cytat: Raaban w 2013 04 09, 10:31:47
Shard LoA.
Yew + Minoc.

Spider

Pomysł licho daje świetne pole do popisu grupom najemników. Dla przykładu władca X płaci kasę grupie graczy pvp za dopisanie się do ich księstwa i zdobycie dajmy na to 50 głów mieszkańców miasta Y. Pozostaje do rozstrzygnięcia, czy jest to efekt pożądany czy też nie.

Zyzio

Tez przeczytaj ze zrozumieniem, on powiedzial ze propozycja wojny bylaby nie do odrzucenia. To stwarza sytuacje taka - dobrze prosperujace miasto nie-pvp zostaje zaatakowane przez miasto tru-pvp zeby byly korzysci i latwe lupy dla tych drugich. Neutralne miasto wynajmuje wiec inna grupe tru-pvp zeby zwalczyla te pierwsza i przeznacza na to swoje dochody. Kto na tym zyskuje poza pierwsza i druga grupa pvp? Tak samo kto zyskuje na motywach z najazdem i zabijaniem npc? U nas nie ma rownowagi w pvp, ktora kiedys jednak nieco lepsza byla. Niedawno nikt nie mogl wyskoczyc na horde chaosu ktorych bylo wiecej niz pozostalych graczy pvp razem wzietych. Wyobraz sobie sytuacje, ze oni wypowiadaja wojne swiatu i albo zgrabiaja loot, albo dostaja pieniadze za "ochrone". Wiadomo wtedy ze ludzie zaczna przeprowadzac sie do jednego bezpiecznego miasta - tego atakujacego. Samonapedzajacy sie mechanizm, bo wtedy bedzie jeszcze silniejsze. W zasadzie ta zmiana prowadzi tylko do jednego - gracze nie-pvp beda placili graczom pvp za cos, co ci i tak robia - za pranie sie nawzajem po gebach.
***<Kap^^> kto nie gral w uo ten nie zna zycia***
KANDYDACI NA DROWA:
http://dm-uo.pl/forum/index.php/topic,18495.msg306994.html

MojoJojo

Cytat: Zyzio w 2010 10 29, 15:03:18
Tez przeczytaj ze zrozumieniem, on powiedzial ze propozycja wojny bylaby nie do odrzucenia. To stwarza sytuacje taka - dobrze prosperujace miasto nie-pvp zostaje zaatakowane przez miasto tru-pvp zeby byly korzysci i latwe lupy dla tych drugich. Neutralne miasto wynajmuje wiec inna grupe tru-pvp zeby zwalczyla te pierwsza i przeznacza na to swoje dochody. Kto na tym zyskuje poza pierwsza i druga grupa pvp? Tak samo kto zyskuje na motywach z najazdem i zabijaniem npc? U nas nie ma rownowagi w pvp, ktora kiedys jednak nieco lepsza byla. Niedawno nikt nie mogl wyskoczyc na horde chaosu ktorych bylo wiecej niz pozostalych graczy pvp razem wzietych. Wyobraz sobie sytuacje, ze oni wypowiadaja wojne swiatu i albo zgrabiaja loot, albo dostaja pieniadze za "ochrone". Wiadomo wtedy ze ludzie zaczna przeprowadzac sie do jednego bezpiecznego miasta - tego atakujacego. Samonapedzajacy sie mechanizm, bo wtedy bedzie jeszcze silniejsze. W zasadzie ta zmiana prowadzi tylko do jednego - gracze nie-pvp beda placili graczom pvp za cos, co ci i tak robia - za pranie sie nawzajem po gebach.

Po 1 jedynym miastem ktore z pewnoscia to zrobi to delucja ale kazdy rowniez ma z nia wojne, wiec nie byla by w tak doskonalej sytuacji jak tu piszesz. A ty piszesz juz super scenariusz w ktorym wszystko jest spalone ku chwale daywadosa.
Po 2 nie wiem czemu ale piszac ciagle wymieniacie ze moje miasto/ja bedzie/bede mialo tak, moje/ja tak, a jego/on tak, wy nawet nie potraficie przyjac do wiadomosci czegos takiego jak sojusz w wojnie.... zasiegniecie sojuszu, badz oplacenie najemnikow, pertraktacje, trybuty,lapowki,podarki przekupstwa,szpiegostwo,wojna gospodarcza, migracje ludzi migracje rzemieslnikow, dla tych aspektow gra sie w mmorpg.



"Daj człowiekowi rybę , a będzie najedzony jeden dzień.
Daj człowiekowi wędkę , a będzie najedzony latami.
Daj człowiekowi religię , a umrze z głodu modląc się o rybę."
Cytat: Raaban w 2013 04 09, 10:31:47
Shard LoA.
Yew + Minoc.

Spider

Cytat: licho w 2010 10 29, 11:58:13
Może dosyć proste rozwiązanie starczy:
1. Wojna przez miasto musi być przyjęta.

To miałem przeczytać ze zrozumieniem? Zacznij może od siebie :) Chyba że według ciebie gmi będą i tak przyjmować wojnę, kiedy napiszą do nich z płaczem gracze pvp.