Rozmowa z Aniołem

Zaczęty przez Black Day, 2006 08 12, 15:50:59

Poprzedni wątek - Następny wątek

Black Day

Promienie poranka muskając me oczy zbudziły mnie.
Cóż to takiego wstając chwyciłem krzyż zawieszony na piersi ruszyłem przed dom.
Dziwna istota zaledwie widzialna wirowała w powietrzu zerkając na starca.

-   Kim jesteś?
-   Gdybyś wiedział człowieku nie zapytałbyś ponownie!

Chwytając miecz, jaki chroniłem od laty znów wypowiedziałem te słowa.
Postać wirująca w powietrzu była niczym proch kształtujący wizje.

-   Jestem twa Dusza, jaka wyrusza w dalsza drogę

Padając na kolana otarłem ledwo gojącą się bliznę na pliku.

-   Jak to? Wszak żyje i jestem!


Postać powoli zaczynała przybierać wyraźniejsze kształty, skrzydła anielskie oraz moc czystości.Zerkając na mnie powiedziała z uśmiechem na twarzy.

-   Wypełniłeś zaledwie odrobinę, wybrałem Ciebie śmiertelniku rokowałeś wszelkie nadzieje by wspierać ich dbać.
-   Lecz czas dobiegł końca Twoje życie poświeceniem i moją nadzieją
-   Czas mi w dalsza drogę

Wyciągając dłonie starego kowala zerkałem w odbicie w lustrze.

- Nie sądziłem ze dożyje tego dnia zło i bogowie ich wygrali.

Głos Anioła odpowiedział:

- Byłeś zaledwie cząstką śmiertelnika wybrałem Twa dusze, gdy z w Twojej rodzinie byli przodkowie szanujący ,, Zasady oraz Honor ,,

Pochyliłem głowę szepcąc słowa modlitwy

Anioł zerkając z politowaniem szeptał:

- Każdy z was odejdzie, każdy wybierze swoja drogę.

Ty wypełniłeś misje byłeś zaledwie pyłem na wietrze, lecz ja ruszam dalej śmiertelniku,

Znajdę kolejnego.

Chwyciłem miecz  w dłoń -  Bogów niema umieram  .

Kap

Jezeli mam to traktowac jak pozegnanie to nie przyjmuje tego typu pozegnan. Powiesz mi to na zlocie :). Klaniam sie Paladynie :).
Każda wystarczająco zaawansowana technologia do zludzenia przypomina magię.

"...emotional states, which in their species, inevitably leads to hatred and violence... It is the genetic instinct of their species to destroy whatever they cannot understand... Violence is as natural to them as breathing"

wowek


Obliv

Blackday wracaj. Może to głupie, ale jestem przyzwyczajony z ksiązek i filmów, że dobro zawsze wygrywa. Być może nie nastał odpowiedni czas na wygraną dobra...  Co jak co, ale jesteś chyba jedynym paladynem, który odgrywa swą postać od samego początku.

PS: nie wyszukujcie w poscie ironii, to post pisany szczerze

PS2 : Dobra, zmiana poglądów, nie wracaj  :lol:

second_nature

Obliv dobro juz wygralo, niekoniecznie w UO. :)

Hawarel

To jest chore ;/.
Xymox, ty se zrob przerwe od UO. - wcale ci nie kaze spadac, ale troche wyluzuj stary ;U -