DM2: Dziedzictwo Mistrzów

Forum Projektu DM2 => Pytania i odpowiedzi => Wątek zaczęty przez: MojoJojo w 2010 10 28, 20:57:27

Tytuł: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: MojoJojo w 2010 10 28, 20:57:27
Witam chcialem sie zapytac o cos, dotyczacego wojen miedzy miastami, mianowicie.

Czy to prawda ze nie mozna atakowac miast oraz ich mieszkancow gdy mamy wojne pomiedzy danymi miastami?

Wiem ze to brzmi co najmniej dziwnie ale takie informacje dostalem od graczy i chcialbym wiedziec czy to prawda.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Felixor w 2010 10 28, 21:11:30
Ja rowniez taka odpowiedz dostalem wiec tez sie ciekawie ;)
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Ared w 2010 10 28, 21:12:27
Cytat: MojoJojo w 2010 10 28, 20:57:27
Czy to prawda ze nie mozna atakowac miast oraz ich mieszkancow gdy mamy wojne pomiedzy danymi miastami?

A to ciekawę :) Bo Ja np dostawałem po głowie zazwyczaj właśnie za wojne między miastami  :D
Nie gram w ogóle pvp, ale niejednokrotnie spotkałem się z sytuacją kiedy gracz pvp wykorzystywał właśnie argument o wojnie żeby kogoś bić  ;)

Więc muszę przyznać, że jest to dosyć ciekawe :)
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Sul w 2010 10 28, 21:14:23
Oczywiście, że wojna nie daje możliwości atakowania wrogów.

Wszystko tam z główkami ok? Potrzebujecie jakiejś pomocy, że zakładacie takie tematy i próbujecie na siebie nieśmiało zwrócić uwagę?
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Will w 2010 10 28, 21:29:16
Nie bardzo wiem o co właściwie autorowi chodziło. Jeśli chodzi o pytanie czy można PK w imię wojny między miastami to odpowiedź brzmi "nie".
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: MojoJojo w 2010 10 28, 21:42:45
Nie chodzi mi o jakies krwawe zniwa.
Tylko  jesli jest wojna miedzy miastami to w tym wypadku co wolno a co nie bo jesli wojna ma byc tylko napisem na kamieniu to moze pora sie zastanowic poco pisac skrypty ktore nic nie wnosza?

Lub o upgrade regulaminu o to, co wolno mieszkancom amiasta A zrobic mieszkancom miasta B w razie gdy zostaja w stanie wojny.

Czy brak wojny miedzy gildiami jest regulowany wojna miedzy miastami.
O takie cos chodzi.

A jesli miasto A ma wojne z miastem B i jedno drugiego palic nie moze to moze to chybiony pomysl z tymi wojnami?
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Will w 2010 10 28, 21:50:05
To się lepiej zastanów co jest lepsze:

- kulejący skrypt, który nie pozwala szaremu mieszkańcowi odczuć na własnej głowie co znaczy wojna z innym miastem;
- zupełne pvp free for all - dostaniesz w łeb: "bo jesteś z tego miasta", "bo broniłeś tego miasta", "bo mieszkałeś w tamtym mieście", "bo PEWNIE jesteś z tego miasta, bo nosisz róż" (a później tłumaczenia do GMa "tak, mieszkałem tam, już nie mieszkam, kiedyś go broniłem, ale teraz nie i chce mieć spokój").

Do wyboru. Ja się przy żadnej opcji nie upieram.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: MojoJojo w 2010 10 28, 21:54:07
no to dajemy bramke nr3 czyli poco to wogole jest cos takiego jak wojna...

Dajemy wladcom opcje banicja miastoxxx i banuje mieszkancow danego miasta i nie ma zadnych kontekstow ze wojna to pekowac trzeba wy macie mniej roboty i my jestesmy pewni tego ze nie ma czegos takiego jak wojna.

Efektem czego jest mniej roboty dla porzadkowych i mniej odsiadki dla graczy / mniej placzu.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Duck w 2010 10 28, 21:58:04
opcja banicji calego miasto to przeciez to samo co wojna, skoro zbanowales moje miasto to ja uznaje to za wojne, i nie potrzebuje skryptu czy napisu na kamieniu zeby walczyc
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: MojoJojo w 2010 10 28, 22:05:08
Tak lecz wojna wiazac sie moze z zabijaniem a tego tutaj nie chcesz prawda?

No wiec nie bedzie podstaw do pekowania niewinnych bo tam mieszkaja.

A wojna jak wojna , przykladem byla polska (chyba ze niemcy nie zaczepiali cywili?).
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: ^MK w 2010 10 28, 22:06:12
eee ?

Trudno, ja zawsze byłem bity, i będę bił mieszkańców z którymi mam wojnę (aktualnie nie mam, lecz miałem).
Wojna to wojna, niech mieszkańcy żalą się do władcy. Np. Brit vs Cove. Ktoś z brit moim zdaniem ma prawo zabić osobę z Cove (i odwrotnie, żeby nie było). oczywiście w klimatyczny sposób.
Strażnicy mają wręcz obowiązek. Jeżeli nie, to wojna nie ma sensu.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: MojoJojo w 2010 10 28, 22:08:21
Sorr zle zrozumialem. Dam
W sumie racja poniewaz skoro nie wolno palic grabic pladrowac to nie dajmy ludziom ku temu powodow.

A slowo Wojna jest raczej hmm bardzo emocjonalne.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Dysiek w 2010 10 28, 22:18:43
To że nie można bić kogoś z wrogiego miasta to bzdura ale to moja skromna opinia. tak na marginesie po co w ogóle są te wojny  ???


Will ja jestem za tym, że możemy bić każdego jak się nam żywnie podoba :P
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: MojoJojo w 2010 10 28, 22:23:51
Dysiek wiesz nie mozna z tej gry zrobic slaszera, lecz powinno to byc jakos okreslone moze wtedy by dyplomacja ruszyla pelna para.

I by wladcom zalezalo na kontaktach z innymi miastami. A ludzie z roznych miast przestali by sie zachowywac jak by grali na innych serwerach.

A jak nie to skasowac opcje wojna i problem z glowy.
I nie ma niedomowien ze ktos kogos zabil bo ma wojne i nie wiedzial ze podczas wojny nie wolno sie bic.A ten drugi jest zniesmaczony ze gosc z wrogiego ksiestwa go zgrabil, bo jak mogl skoro maja "wojne".

Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Nath w 2010 10 28, 23:15:10
Ograniczenia co do wojny - miedzy ksiestwami jezeli mowimy o mozliwosci atakowania mieszkancow niestety, ale musza byc, poniewaz nie mozna liczyc na zdrowy rozsadek niektorych graczy. Dla troglodyty niewazne czy mlody, czy ma bojowke, czy walczy pvp, czy ma ochote sie ganiac przez 30 minut, czy .... (wstaw sobie to co co tam kreci kogos w pvp). Liczy sie frag i zdobyty staff, niekiedy mozliwosc popsucia zabawy innym. I w ten sposob wlasnie bez tego ograniczenia, latwo zepsuc komus zabawe, niekiedy dzien, checi do gry czy mozliwosci zrobienia czegokolwiek w miescie. Sprowadzi sie to do zamkniecia sie gdzies na odludziu w domku i przychodzeniu do banku by skorzystac ze skrzyni, idac dalej wyludni to miasto itd. itp.
Dlatego tez wojna = moc atakowac kogo sie chce, kiedy chce i jak chce, odpada juz na dzien dobry. Reszta zostala napisana wyzej.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: licho w 2010 10 28, 23:30:55
Pisze jako zurlopowany więc nie brać mojej opini jako decyzji.

Myślę że jeśli jest tak że miasto musi przyjąć wojnę by wojna miała miejsce to na czas wojny mieszkańcy miast które są w stanie wojny są wobec siebie traktowani jak gracze pvp.
Mogą się lać, grabic itd i nikomu nic do tego.
Wojna się kończy i wracamy do statusu muminków.

Jak muminek się nie chce bić i nie chce wojny to ma pretensje do swojego burmistrza o to że do takiej wojny przystąpił.
I burek tu odpowiada.
Jak muminek ma dosyć wojny, a burek nie zważa na jego prośby to muminek rezygnuje z tego miasta i idzie do innego.

Jedyny problem tutaj to skąd dwóch spotykających się w lesie graczy ma wiedzieć że ten drugi należy do miasta czy już nie itd.


p.s.
Ja nie odpowiadam za porządki, więc naprawdę nie brać tego w żadnym stopniu jako decyzję.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Cai-a w 2010 10 29, 00:13:00
Wybor przyjecia wojny lub nie jest mozliwy tylko w funkcjach gildii. Wojny miejskie sa przyjmowane z automatu, czy ktos chce czy nie chce. Miasto, ktore nie wypowiada nie ma mozliwosci odrzucenia ani zakonczenia wojny. Moze tylko wyslac prosbe do agresora zeby ten odwolal wojne. A w niektorych wypadkach to jest poprostu rzucanie grochem o sciane.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Dysiek w 2010 10 29, 00:47:55
Dlatego opcja wysłania wojny powinna być usunięta bo tak szczerze nic ona nie wnosi do gry.


ps: Tęsknię za dawnymi czasami w pvp, że młody zastanowił się dwa razy zanim wyszedł z miasta  ;D
wróćmy do tego ;p
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: zolta w 2010 10 29, 09:15:45
ja rozumiem ze problemem teraz jest to ze w przewazajacej ilosci ten [Mlody] ma o wiele starszego i potezniejszego 'brata' ktory ma z kolei grupe starszych i potezniejszych kolegow, ktorzy nie wiadomo jak, przypadkiem pojawiaja sie w miejscu ataku w 30 sekund po ataku na mlodego ?

bo innego powodu dla ktorego nie moge peknac mlodego ktory sie stawia i mnie obraza i uwaza ze jak ma napis [mlody]to mu wszytsko wolno.


sam nie jestem graczem pvp, ale uwazam ze jesli jakies miasto wdalo sie w konflikt zbrojny z innym miastem to powinno byc swiadome swoich konsekwencji zarowno dla swoich mieszkancow jak i dla swojej ekonomi.

Wobec czego bylbym za otwartym traktowaniem mieszkancow miasta jako graczy pvp. Gracze tacy maja kilka narzedzi do wyboru, od ponownych wyborow po opuszczenie miasta.
Dodatkowo, zeby nie bylo zbyt rozowo, i miasta nie wywoly sobie wojen od tak poprostu dla freepk wprowadzil bym oplaty dla miast za prowadzenie dzialan operacyjnych, np 50k dziennie dla agresora za wojne z kazdym miastem jaka wywolalo i 25k dziennie dla obroncy + 5k za kazde dodatkowe miasto ktore wywolalo wojne temu miasto (koszta obrony stacjonarnej sa mniejsze niz ekspedycji m
Bylo by ladnie pieknie i odsysanie kasy z serwera, bo miasto musialo by miec spory zapas gotowki zeby prowadzic dzialania wojenne.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Diabeł w 2010 10 29, 09:27:33
Cytat: zolta w 2010 10 29, 09:15:45
sam nie jestem graczem pvp, ale uwazam ze jesli jakies miasto wdalo sie w konflikt zbrojny z innym miastem to powinno byc swiadome swoich konsekwencji zarowno dla swoich mieszkancow jak i dla swojej ekonomi.
Czytaj post Cai ze zrozumieniem, proszę cię. Wojny są przyjmowane z automatu w miastach...
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Lindi w 2010 10 29, 09:33:22
Ta opłata dla miasta zaatakowanego mogłaby to miasto zniszczyć. Każde bogate miasto może w ten sposób odessać kasę z miasta biedniejszego.

Bicie młodych [oczywiście jeśli sobie na to nie zasłużyli] uważam za ostatnie chamstwo. Jak ktoś chce łatwego fraga to niech sobie sarenkę w lesie PKnie -_-

Osobiście też nie wiem do czego są wojny, ale wyznaję zasadę że jak miasto ma wojnę to ja się wynoszę. Ja żadnych wojen nie potrzebuje do życia, więc wybieram takie miasto, które jest pokojowe. Innym też tak radze bo to szybciej niż czekać na jakieś zmiany z wywoływaniem wojen.

Jeśli już ktoś chce prowadzić walki w ramach wojny, to niech się kurde umówi na ircu czy przez gołębia z "armią" drugiego miasta, założy na siebie szarfę z kolorem miasta i niech się pkują do woli.. a szarych obywateli zostawcie w spokoju. Nigdy nie wiadomo kiedy będziemy potrzebowali coś od tego szaraczka co to go napadliśmy w lesie. ::) Ja już miałam szanse sprzedać po bardzo zawyżonych cenach [+ zwrot stuffu]  jedzenie dla byłego oprawcy ;)
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: zolta w 2010 10 29, 10:01:43
Cytat: Lindi w 2010 10 29, 09:33:22
Ta opłata dla miasta zaatakowanego mogłaby to miasto zniszczyć. Każde bogate miasto może w ten sposób odessać kasę z miasta biedniejszego.

to sie nazywa wojna.
Wskaz mi miasto ktore nie ma w swoich szeregach mieszkancow o zasobniejszym portfelu, inna rzecza jest czy na tyle im zalezy na miescie by je utrzymac za wszelka cene.

przy proponowanych przezemnie kwotach, ktore oczywiscie moga byc odpowiednio zwiekszane i zmiejszane, zarowno dla atakujacego jak i atakowanego, ale to juz inna bajaka, koszt 10 dniowej wojny dla atakujacego to 500k dla obroncy 250k, faktycznie mozna nawet obroncom ulatwic zycie i zmiejszyc koszt obrony do 10k, wetdy bylo by to 500k na 100k... mieszkancy ktorego miasta nie sa w stanie w 10 dni zebrac 100k ? przy 10 mieszkancach podatki po 1k powinny spokojnie ta luke wypelnic... a nie chesz placic to nie plac.

kazdy tylko daj i daj :D

Jesli sie  jest mieszkancem ma sie PRAWA i obowiazki, a o tych dugich jak to jest zazwyczaj w naszym spoleczenstwie wszyscy wola nie pamietac. Chcesz miec miasto to go bron, nie chcesz go bronic przenies sie do miasta ktore albo jest sie w stanie bronic albo jest na tyle silne ze nie warto z nim zadzierac...

To sie nazywa polityka, a nie muminkowo, kazda akcja wywoluje rekacje jak mawiaja madrzy ludzie.

Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Diabeł w 2010 10 29, 10:23:22
Cytat: zolta w 2010 10 29, 10:01:43
To sie nazywa polityka, a nie muminkowo, kazda akcja wywoluje rekacje jak mawiaja madrzy ludzie.
Na DM tak fajnie to nie działa, bo zasadniczo nie ma żadnych konsekwencji za wypowiedzenie wojny. Twoja propozycja jest spoko, ale obciąża zbyt bardzo broniących się. W ten sposób można ich zniszczyć gospodarczo w parę dni. Chyba że koszty wojny naliczały by się tylko raz, a nie za każdą wypowiedzianą wojnę... :)
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: zolta w 2010 10 29, 10:29:02
diabel i tu wroce do twoje wypowiedzi....

Cytat
Czytaj post ... ze zrozumieniem, proszę cię...

podalem w niej wartosc obrony 25(10)k i za kazdego atakujacego dodatkowe 20%, lppatologicznie przedstawie ci to tak:
obrona prz jednym atakujacym = 10k
obrona przy 2 atakucjacyh = 12k
obrona przy 3 atakujacych = 14k
itd...
atakujacy pierwszy musi wydac na atak 50k
atakujacy pierwszy musi wydac na atak 50k
atakujacy pierwszy musi wydac na atak 50k

czyli mamy 150k przeciw 14k dziennie, mysle ze to zdrowe proporcje dajace spore szanse na przetrwanie tym ktorzy przetrwac chca...
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Diabeł w 2010 10 29, 10:34:55
Właśnie dlatego nie do końca podoba mi się ta propozycja, bo umożliwia łatwe skoszenie przeciwnika w sposób gospodarczy. Której części nie zrozumiałeś? Doskonale wiem o co w twojej propozycji chodzi.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Lindi w 2010 10 29, 10:45:57
Co innego jakby wojna nie akceptowała się automatycznie ;) To już każdy by był świadomy skutków.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: zolta w 2010 10 29, 10:50:23
Co ci sie w tej propozycji tak naprawde nie podoba ?
To ze bedziesz sie musial w koncu zainteresowac tym co sie z twoim miastem dzieje ?

Diabel, slabe jednostki musza wyginac takie jest odwieczne prawo natury, wszystko to przywileje (darmowy bankier, darmowy bankier w sojuszniczych) i obowiązki czyli lozenie na utrzymanie miasta.
I nie wmowisz mi ze graczy nie stac na to zeby w przzypadku wojny nie w placicdo miasta 10k.

Jesli nie sa gotowi niech sobie przygotuja miasto neutralne jak np Ocllo, albo wypisza sie z miast i zostana pariasami, nie beda mieli z nikim wojny i nikt im nie bedzie kazal placic na obrony.
Rozumiem ze ci sie nie podoba to ze bedziesz mial obowiazki wobec swojego miasta wobec ktorego do pewnego momentu wyciagales tylko rece po 'daj' ale sa 2 rzeczy.

nikt nie powiedzial ze ta propozycja wejdzie, w takiej lub podobnej formie, po drugie nikt nie twierdzi ze o ile taka zmiana by weszla na serwerze pojawily by sie na stale dziesiatki konfliktow bo nawet przebogatych pvperowcow nie zawsze stac na to by utrzymywac kilka wojen naraz... w pierwszej fazie od zmiany pewnie tak, ale po miesiacu 90% tych konfliktow by pewnie wygaslo ze wzgledu na ich calkowita nieoplacalnosc i to nie broniacego sie a wlasnie atakujacego.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Diabeł w 2010 10 29, 10:57:56
To mi się nie podoba w tej propozycji, ze wojny się nie akceptuje. Ta propo może doprowadzić, że jedna grupa będzie mieć wszystkie miasta na serwerze, bo to tylko ułatwi ich przejmowanie. Dla ciebie może to jest spoko, dla mnie nie. Tu nie wchodzi w rolę żadna polityka, nie wiem na jakim serwerze ty grasz. Ale na moim serwerze wojny wywołuje się za nadanie banicji osobom które złamały prawa miasta.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: MojoJojo w 2010 10 29, 11:15:39
Cytat: Lindi w 2010 10 29, 10:45:57
Co innego jakby wojna nie akceptowała się automatycznie ;) To już każdy by był świadomy skutków.

Oto mi w sumie chodzilo.... Tylko cos musi regulowac to nie akceptowanie wojen kiedys bylo tak ze ludzie sie prali miedzy soba ale wojen nie akceptowali.

Albo wojna jest albo jej nie ma.

Z trymi kosztami jest spoko rowniez. Dzialania wojenne kosztuja lecz ta suma 500k za dzien ? To lekkie przegiecie. Ale 100k dziennie dla obu stron powinno byc ok. No i tu w przypadku kosztow pamietaj ze musi byc jakies nastepstwo wygranej/przegranej bo nikt nigdy nie placi za "NIC". Wiec w sumie albo mamy wojne bez kosztow albo kosztowne podbijanie miast przez dane grupy. To rowniez trzeba miec na uwadze.

W przypadku wojny masz gracza z przeciwnego miasta w statusie pomaranczowym ktory znika po zakonczeniu wojny, Lub przy Imieniu postaci mamy dopisek Y/M/B/C/V/Bc/S/Mg/P/  Yew/Minoc/brit/Cov/Vesp/Bucc/Skara/magincja/podmrok.
Jak nie to usunac wojny i rowniez nie ma klopotu(piszemy ze pk/pvp jest zabronione i sprawa zamknieta).

TU nath madrze napisal tylko ze to sa wlasnie realia skoro wladze miasta podejmowac chca wojne z innym, to wlasnie przez migracje ludzi z danego miasta 1000 razy by sie zastanowili zanim by to zrobili.
Nie myslano by w kategorii dobra wypowiadam im wojne bo mi "Tadzio" kazal bo go bija. Tylko kurde jak poslucham "Tadzia" i wypowiem wojne to
a ziomkowie moga odejsc
b mozemy byc bici
c moga mnie odwolac?!
d mozemy wygrac
e mozemy przegrac

Obecnie wyglada tak
Daje wojne to maja powchodzone Tadziu z kim jeszcze wojowac bedziemy?!
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Zyzio w 2010 10 29, 11:19:56
Ale przeciez obecny stan ma sens. Nie ma dopisku miastowego, bo z ryja gracza nie wyczytasz z jakiego jest miasta. Jesli to wiesz, to masz (jakis) powod do zabicia, jesli nie wiesz to nie masz.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: MojoJojo w 2010 10 29, 11:38:16
Podalem tylko propozycje.

Zyzio ok ma sens puszczamy szpiega na kamien miasta on robi liste mieszkancow i juz wiesz kto z kim .
Z drugiej strony skad wiesz ze gosc w pelnej plytowej to akurat zyzio? ;)

Ale teraz kwestja samej wojny jak w temacie.

Co dalej? Wojna miedzy miastem a i b i co ? Skoro od 2 lat ludzie sa pewni tego ze nie potrzeba im wogole w miastach graczy ktorzy maja pojecie o pvp, bo jest straz a jak bedzie wojna to co niech bedzie skoro i tak nas nie dotyczy?

Wiec  maly rebus zagadka;d

Po kier komu status wojna? Skoro ona fizycznie nie ma miejsca?

Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Zyzio w 2010 10 29, 11:41:49
Jak jest w pelnej plytowej to wiesz ze to nie zyzio :)
Ok, to sie jednak trzeba nastarac zeby spisac kamien miasta. Z drugiej strony przeciwnik "nie wie", ze to jest wlasnie ten mieszkaniec, jesli sam mu sie nie przedstawi wczesniej (zakladajac ze sie nie znaja, bo jesli sie znaja to i tak nie trzeba widziec kamienia zeby miec powod do zabicia).

Wojna to wg mnie uniwersalny powod do zabicia. Trzeba co prawda zaklimacic, ale powod jest, nie trzeba wymyslac motywu zemsty za smierc brata ciotecznego wujka swojej siostry.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Will w 2010 10 29, 11:42:30
Mniej więcej jestem w stanie przyjąć to co napisał licho i zawierzyć, że jednak troglodytów na DM mamy małą ilość. Konieczne jest jednak opracowanie systemu, który jednoznacznie będzie kojarzył danego mieszkańca z danym miastem - jakiś system lokalnego patriotyzmu. Bez tego można odważnie przyjąć, że funkcja wojny na kamieniach jest zbędnym dodatkiem.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: MojoJojo w 2010 10 29, 11:52:33
Moze system terytorialny?

To moze byc  ciekawe.
A mianowicie.
Powiekszyc ksiestwom tereny. i wtargniecie na teren ksiestwa w czasie trwania wojny flagowac nas bedzie na pomaranczowo.
A obecne nieuzytki poprostu przypisac pod dane ksiestwa, moze bysmy sie doczekali walk terytorialnych :) no i straznice sie wkoncu przydadza w lesie yew :)

I masz sprawe z glowy i wyszlo by calkiem sympatycznie bo przecie nie udajemy sie na tereny panstw wrogich.
Tylko tutaj juz musieli byscie zebrac wladcow i z nimi zrobic hmm rozbior sosarii :)
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: licho w 2010 10 29, 11:58:13
Cytat: Will w 2010 10 29, 11:42:30
Mniej więcej jestem w stanie przyjąć to co napisał licho i zawierzyć, że jednak troglodytów na DM mamy małą ilość. Konieczne jest jednak opracowanie systemu, który jednoznacznie będzie kojarzył danego mieszkańca z danym miastem - jakiś system lokalnego patriotyzmu. Bez tego można odważnie przyjąć, że funkcja wojny na kamieniach jest zbędnym dodatkiem.

Może dosyć proste rozwiązanie starczy:
1. Wojna przez miasto musi być przyjęta.
2. Jeśli jest mocny powód do wojny, miasta między sobą nie mogą dojść do ładu a tylko mechanicznie unikają wojny w wyjątkowych sytuacjach GM może wojnę miastu włączyć.
3. Aby wojna się zakończyła oba miasta muszą zaakceptować pokój, w wyjątkowych sytuacjach GM może włączyć pokój dla miast za porozumieniem obu stron (opłata, warunki polityczne itd)
4. Do paperdolla lub ewentualnie dopisku nad głową dodajemy literę odpowiadającą za przynależność do miasta
[Y] za Yew
Brittain
  • Occlo
    [C] Cove
    [D] Delucja
    [A] Aurin
    [T] TK
    itd
    Jeśli gracz jest mieszkańcem miasta wtedy automatycznie ma taką literę dopisaną do dopisku nad głową.


    Wtedy do tego dodajemy od razu system śmiertelnych strażników i npców który opisałem do wprowadzenia w dziale ekipy
    czyli w skrócie:
    W momencie gdy miasto ma wojnę zdejmowany jest prop invul z npców w miastach,
    Więc śmiertelni npce tam sa tylko w czasie wojen.
    Koszty za każdego zrespawnowanego npca to 5k
    siła npców do ustalenia dokładnego jeszcze.
    straznicy i npce spawnują się z wcześniej ustalonym ekwipunkiem
    burek może ich ubrać taką samą komendą jaką ubiera się kupców
    jeśli npc ginie wtedy to co miał na sobie jest w ciele (standartowy ubiór nie jest żadnym zarobkiem, a na czas wojny żaden mądrze myślący burek nie ubierze npców jak na festyn za grubą kasę)
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Diabeł w 2010 10 29, 12:00:27
Zasadniczo nie chcę by każdy wiedział że należę do jakiegoś miasta, co z takimi przypadkami? W mieście jestem bo to duże profity typu darmowy bankier. Jeśli bankier będzie darmowy 4 all, to można śmiało wprowadzać to co napisał licho.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: MojoJojo w 2010 10 29, 12:10:04
Cytat: Diabeł w 2010 10 29, 12:00:27
Zasadniczo nie chcę by każdy wiedział że należę do jakiegoś miasta, co z takimi przypadkami? W mieście jestem bo to duże profity typu darmowy bankier. Jeśli bankier będzie darmowy 4 all, to można śmiało wprowadzać to co napisał licho.

Grasz tu miesiac i nie stac cie na bankiera, jestes z danego miasta a nie chcesz zeby to ktos wiedzial?

Zmien miasto?

Pamietaj diabelek przynaleznosc to duma, honor i oddanie.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Diabeł w 2010 10 29, 12:27:36
Gram tu z 7 lat i nigdy nie miałem na koncie więcej niż 300k. Przynależność do miasta w obecnym systemie jest wymuszana, bo z bankiera korzystasz więcej niż raz dziennie. To nie duma, tylko mechanika mnie w mieście trzyma.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Zyzio w 2010 10 29, 12:33:21
Licho, ale przeciez wladze miasta nie musza miec powodu by wypowiedziec wojne wszystkim dookola. Czy w takim razie na pewno gracze niewalczacy ale mieszkancy dalego miasta moga byc traktowani jako walczacy bo wrogowie? Jakis podmrok, delucja czy inne britt wywola wojne z wiekszoscia miast neutralnych to pekerzy pekerzy beda mieli raj na ziemi. Jesli dodamy jeszcze celom literki oznaczajace miasto z jakiego pochodza to juz zadne wykrety im nie pomoga i za ta literke zgina.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Ainn w 2010 10 29, 12:51:22
Cytat: MojoJojo w 2010 10 29, 11:38:16
Zyzio ok ma sens puszczamy szpiega na kamien miasta on robi liste mieszkancow i juz wiesz kto z kim .

Z tego wszystkiego to mi sie najbardziej spodobalo :D Prawdziwe szpiegostwo! Tworzenie spisu obywateli Delucji, Jhelom, Britt, Minoc... Zapewne znajda sie osoby ktore wynajma sie na usluge tworzenia aktualnych list. Zadne dodatki z tagiem miasta nie sa fajne bo to juz nie RPG :P

Tak jak ktos napisal wczesniej, tez mam wrazenie ze niektore osoby graja jakby na innym serwerze i maja wszystko gdzies :P Dyplomacja teraz istnieje? Dobre sobie ;) Wreszcie sensu nabralyby sojusze i niektore miasta faktycznie stalyby sie neutralne lub toczylyby wojne - mieszkancy mieliby wplyw na wladze - gdy ta im sie nie podoba to zawsze moga zmienic ksiestwo.

Mlodych zostawilbym pod parasolem ochronnym, zreszta oni wcale nie musza sie zapisywac do miasta - tak dlugo jak maja tag [Mlody] to bankier jest za darmo w kazdym miescie :)
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: MojoJojo w 2010 10 29, 13:46:55
Przeczytajcie ze zrozumieniem co licho napisal.....

Tu nie chodzi o tworzenie super raju dla pekerow , tylko o to zeby wojna nie byla napisem, nie chcesz wojny to jej nie masz, a ktos najedzie cie?


W przypadku powiedzmy slawnej wojny cove brit. to tylko cove i brit sie bija to gdy wpada i pekowac zaczyna cove jakis loa czy vesper to delikwent ma jail jesli nie jest w stanie wojny z jednym lub drugim. Moze by powstaly bandy najemnicze ... Patrolowanie za kase danego ksiestwa przez najemnikow.Kurde cos by sie ruszylo...

Tak ja to widze. bez opowiedzenia sie czy jestesmy w wojnie nie ma pekowania . I tu masz regulacje wojenna do wojen gildiowych.

"Licho, ale przeciez wladze miasta nie musza miec powodu by wypowiedziec wojne wszystkim dookola. Czy w takim razie na pewno gracze niewalczacy ale mieszkancy dalego miasta moga byc traktowani jako walczacy bo wrogowie? Jakis podmrok, delucja czy inne britt wywola wojne z wiekszoscia miast neutralnych to pekerzy pekerzy beda mieli raj na ziemi. Jesli dodamy jeszcze celom literki oznaczajace miasto z jakiego pochodza to juz zadne wykrety im nie pomoga i za ta literke zgina." <----------- to zmieniasz wladce na tronie zasiada nowy i przystapic mozna do rokowan. Jesli masz wladce ktory wypowiada wojny i nie przejmuje sie konsekwencjami to moze pora go zmienic? Badz wplynac na niego by zaczol sie starac o zakonczenie konfliktu?A nie gina za literke tylko za to co wyprawia ich wladca. W sumie to by ladnie wskrzesilo wybory na wladcow :D
A co do tego czy musza czy nie musza jak musa to maja wojne jak nie musza to nie maja.Tu wladcy by mieli narzedzie do swego swiatlego rzadzenia lub do swego upadku. I by musieli miec albo dobro swych poddanych na uwadze lub tez ich gnebienie.

Naprzyklad tyran powie.. "Albo placicie podatki albo bede musial podjac dzialania wojenne by uzyskac z grabiezy innych ksiestw rzeczony dobytek!!"

A swiatly czlek powie "Poddani co sadzicie co musimy zrobic... stoimy przed dylematem ktory tyczy nas wszystkich jak radzicie co poczac..."

Przyklad : nie masz wojny to i z napisem "jestem z brit" bedziesz biegal i nic ci nie bedzie a masz wojny to masz wojne.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Spider w 2010 10 29, 15:00:47
Pomysł licho daje świetne pole do popisu grupom najemników. Dla przykładu władca X płaci kasę grupie graczy pvp za dopisanie się do ich księstwa i zdobycie dajmy na to 50 głów mieszkańców miasta Y. Pozostaje do rozstrzygnięcia, czy jest to efekt pożądany czy też nie.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Zyzio w 2010 10 29, 15:03:18
Tez przeczytaj ze zrozumieniem, on powiedzial ze propozycja wojny bylaby nie do odrzucenia. To stwarza sytuacje taka - dobrze prosperujace miasto nie-pvp zostaje zaatakowane przez miasto tru-pvp zeby byly korzysci i latwe lupy dla tych drugich. Neutralne miasto wynajmuje wiec inna grupe tru-pvp zeby zwalczyla te pierwsza i przeznacza na to swoje dochody. Kto na tym zyskuje poza pierwsza i druga grupa pvp? Tak samo kto zyskuje na motywach z najazdem i zabijaniem npc? U nas nie ma rownowagi w pvp, ktora kiedys jednak nieco lepsza byla. Niedawno nikt nie mogl wyskoczyc na horde chaosu ktorych bylo wiecej niz pozostalych graczy pvp razem wzietych. Wyobraz sobie sytuacje, ze oni wypowiadaja wojne swiatu i albo zgrabiaja loot, albo dostaja pieniadze za "ochrone". Wiadomo wtedy ze ludzie zaczna przeprowadzac sie do jednego bezpiecznego miasta - tego atakujacego. Samonapedzajacy sie mechanizm, bo wtedy bedzie jeszcze silniejsze. W zasadzie ta zmiana prowadzi tylko do jednego - gracze nie-pvp beda placili graczom pvp za cos, co ci i tak robia - za pranie sie nawzajem po gebach.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: MojoJojo w 2010 10 29, 15:24:35
Cytat: Zyzio w 2010 10 29, 15:03:18
Tez przeczytaj ze zrozumieniem, on powiedzial ze propozycja wojny bylaby nie do odrzucenia. To stwarza sytuacje taka - dobrze prosperujace miasto nie-pvp zostaje zaatakowane przez miasto tru-pvp zeby byly korzysci i latwe lupy dla tych drugich. Neutralne miasto wynajmuje wiec inna grupe tru-pvp zeby zwalczyla te pierwsza i przeznacza na to swoje dochody. Kto na tym zyskuje poza pierwsza i druga grupa pvp? Tak samo kto zyskuje na motywach z najazdem i zabijaniem npc? U nas nie ma rownowagi w pvp, ktora kiedys jednak nieco lepsza byla. Niedawno nikt nie mogl wyskoczyc na horde chaosu ktorych bylo wiecej niz pozostalych graczy pvp razem wzietych. Wyobraz sobie sytuacje, ze oni wypowiadaja wojne swiatu i albo zgrabiaja loot, albo dostaja pieniadze za "ochrone". Wiadomo wtedy ze ludzie zaczna przeprowadzac sie do jednego bezpiecznego miasta - tego atakujacego. Samonapedzajacy sie mechanizm, bo wtedy bedzie jeszcze silniejsze. W zasadzie ta zmiana prowadzi tylko do jednego - gracze nie-pvp beda placili graczom pvp za cos, co ci i tak robia - za pranie sie nawzajem po gebach.

Po 1 jedynym miastem ktore z pewnoscia to zrobi to delucja ale kazdy rowniez ma z nia wojne, wiec nie byla by w tak doskonalej sytuacji jak tu piszesz. A ty piszesz juz super scenariusz w ktorym wszystko jest spalone ku chwale daywadosa.
Po 2 nie wiem czemu ale piszac ciagle wymieniacie ze moje miasto/ja bedzie/bede mialo tak, moje/ja tak, a jego/on tak, wy nawet nie potraficie przyjac do wiadomosci czegos takiego jak sojusz w wojnie.... zasiegniecie sojuszu, badz oplacenie najemnikow, pertraktacje, trybuty,lapowki,podarki przekupstwa,szpiegostwo,wojna gospodarcza, migracje ludzi migracje rzemieslnikow, dla tych aspektow gra sie w mmorpg.



Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Spider w 2010 10 29, 15:26:33
Cytat: licho w 2010 10 29, 11:58:13
Może dosyć proste rozwiązanie starczy:
1. Wojna przez miasto musi być przyjęta.

To miałem przeczytać ze zrozumieniem? Zacznij może od siebie :) Chyba że według ciebie gmi będą i tak przyjmować wojnę, kiedy napiszą do nich z płaczem gracze pvp.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: licho w 2010 10 29, 15:27:09
Cytat: Zyzio w 2010 10 29, 12:33:21
Licho, ale przeciez wladze miasta nie musza miec powodu by wypowiedziec wojne wszystkim dookola. Czy w takim razie na pewno gracze niewalczacy ale mieszkancy dalego miasta moga byc traktowani jako walczacy bo wrogowie? Jakis podmrok, delucja czy inne britt wywola wojne z wiekszoscia miast neutralnych to pekerzy pekerzy beda mieli raj na ziemi. Jesli dodamy jeszcze celom literki oznaczajace miasto z jakiego pochodza to juz zadne wykrety im nie pomoga i za ta literke zgina.


Zyzio nie do końca chyba zrozumiałęś.

Cove wywołuje wojnę Yew.
Yew tą wojnę przyjmuje.

Cowe może bic mieszkańców Yew tak jak graczy PvP.
Yew może bić mieszkańców Cove tak jak graczy PVP.
W Yew i Cove npce są śmiertelni.
Zyziosław, muminkowy mieszkaniec Yew postanawia że ma dosyć wojny i nikt go nie słucha, ma dosyć tego więc wypisuje się ze swego miasta i przenosi się do Minoc, traci literkę więc ani Cove ani Yew nie może go atakować jak gracza PVP.
Podmrok nie może bić mieszkańców Cove ani Yew bo to nie ich wojna, tu działają normalne zasady i musisz mieć powód/odegrać/cokolwiek by Will nie dobrał się wam do dupy.
Podmrok jeśli ma taką ochotę może zabijać npców w obu miastach, bo czemu nie, to są koszty wojny.
Cove nie chce już wojny z Yew, postanawia że chcą zawrzeć pokój, dogadują między sobą warunki pokoju (ogólnie za nic, albo np Yew żąda że przyjmie pokój za 2000 kanapek z morszczuka) podpisują pokój.
Npce przestają być śmiertelni.
Mieszkańcy Cove jeśli będą chcieli zaatakować mieszkańca Yew to muszą mieć powód/odegrać/cokolwiek by Will nie dobrał się im do dupy.
Mieszkańcy Podmroku nadal muszą mieć  powód/odegrać/cokolwiek by Will nie dobrał się im do dupy.

Literki są po to by mieszkaniec Yew/Cove wiedział że człowiek którego spotyka w lesie nosi herb wrogiego lub nie miasta.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: licho w 2010 10 29, 15:31:52
Może źle użyłem słowa w "Musi przyjąć wojnę"
obecnie jest tak że wojna jest z automatu, po zmianie wojna może zostać przjęta lub odrzucona.
Jeśli Yew zgłosi się do GMów i poda argumenty że Cove obraża ich od dłuższego czasu, wybija ich mieszkańców, i jeszcze na dodatek Covianie noszą koszulki z obraźliwymi napisami dotyczącymi Skórzaka i Sarn, wtedy ekipa podejmie decyzję że wojna zostanie przyjęta i my klikniemy przyjęcie wojny.

Jeśli Wampirowo napisze do nas że chce lać Cove, bo noszą fajne zbroje i powiedzieli "dupa blada", a bladość się kojarzy z Wampirami, więc można powiedzieć że powiedzieli "dupa wampir" to nie puścimy takiej wojny.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: ^MK w 2010 10 29, 16:15:54
Cytat: licho w 2010 10 28, 23:30:55
Pisze jako zurlopowany więc nie brać mojej opini jako decyzji.

Myślę że jeśli jest tak że miasto musi przyjąć wojnę by wojna miała miejsce to na czas wojny mieszkańcy miast które są w stanie wojny są wobec siebie traktowani jak gracze pvp.
Mogą się lać, grabic itd i nikomu nic do tego.
Wojna się kończy i wracamy do statusu muminków.

Jak muminek się nie chce bić i nie chce wojny to ma pretensje do swojego burmistrza o to że do takiej wojny przystąpił.
I burek tu odpowiada.
Jak muminek ma dosyć wojny, a burek nie zważa na jego prośby to muminek rezygnuje z tego miasta i idzie do innego.

Jedyny problem tutaj to skąd dwóch spotykających się w lesie graczy ma wiedzieć że ten drugi należy do miasta czy już nie itd.

Ot co.

Co do rozpoznawania... Ja jak się wkurzyłem, to pytałem grzecznie do jakiego miasta należysz. Bądź za noszenie ubrań z takowym kolorem (mówie o artowych. dostępnych prawie już w każdym mieście jeżeli jest się mieszkańcem (yew, brit, cove, ocllo, del, dol, itd itp). To że ktoś nosi taki kolor bo jest "fajny" to już jego problem.


p.s.
Ja nie odpowiadam za porządki, więc naprawdę nie brać tego w żadnym stopniu jako decyzję.


Ot co.

Co do rozpoznawania... Ja jak się wkurzyłem, to pytałem grzecznie do jakiego miasta należysz. Bądź za noszenie ubrań z takowym kolorem (mówie o artowych. dostępnych prawie już w każdym mieście jeżeli jest się mieszkańcem (yew, brit, cove, ocllo, del, dol, itd itp). To że ktoś nosi taki kolor bo jest "fajny" to już jego problem.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: MojoJojo w 2010 10 29, 17:12:08
Mhm i tu by chyba byl zloty srodek licho bo mamy opcje normalnej wojny i mozliwosc uwalenia kretynskiego pk przez osoby trzecie nie powiazane wogole z konfliktem.

Do tego literki rozwiazaly by problem przypadkowych zgonow osob ktore sa nie powiazane z konfliktem.
Oraz brak zgloszen typu zabili mnie bez powodu! A tak na screenie widac odrazu kogo uwalic albo atakujacego za bezpodstawne pekowanie lub ofiare za falszywe doniesienia. :)
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Prorokpl w 2010 10 30, 11:35:35
No pomysł Licha odnośnie systemu wojny jest już sensowny i jestem za.
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: Jackob w 2010 10 30, 19:22:05
Sul ; Will jestem zaskoczony waszymi wypowiedziami.

Rozumiem ze ksiestwa nie maja sensu?

p.s Dajecie fajne propozycje rozwiazania problemu. (wojen z automatu).

edit : Mojojojo Dajecie to nie dajcie
Tytuł: Odp: Wojny miedzy miastami
Wiadomość wysłana przez: MojoJojo w 2010 10 30, 20:00:04
yyy juz licho to rozpisal?