Ostatnie wiadomości

#51
Przygody / Kronika Zdobywców
Ostatnia wiadomość przez Lindi - 2025 03 03, 13:20:54
Dzień, gdy gildia rozkwitła potęgą tłumu.

Drzwi do banku w Skara Brea otworzyły się. Do środka wmaszerowała grupka z mocno niezadowolonymi minami. Mamrotali coś do siebie. Widać było od razu, że wracają z polowania i coś poszło mocno nie tak.
-Niech mu złoto w popiół się obróci, a ręce uschną. Złodziejski pomiot! - przeklął pod nosem krasnolud.
-Niech go tylko spotkam, to pokaże mu co to elfia zemsta! - wtórował elf.
Pozostali ludzie, kobieta i mężczyzna, kiwali głowami na słowa rozeźlonych kompanów.
Łuczniczka usiadła na swojej ulubionej ławce i rozprostowała nogi. Tuż obok usiadł dostojny elf.
Dla rozluźnienia po stracie skarbu, mężczyźni zaczęli się stroić i przebierać.. w końcu stanęli niczym bliźnięta ubrani identycznie w szaty z kapturami. Jedyne, czym się różnili to ośmioma centymetrami wzrostu i przedmiotem trzymanym w dłoni.
Po krótkim odpoczynku, gdy emocje ciut opadły, Juko napisała szybką notkę na kartce, którą wysłała gołębiem. Chwilę później wstała z ławki, chwyciła elfa za rękę i kazała za sobą iść. Sul'larth nie opierał się i podążył za kobietą, a w ślad za nimi, ruszył też ich ludzki kompan. Krasnolud ulotnił się wciąż klnąc siarczyście  po krasnoludzku. Wspominał coś o omijaniu tego miasta szerokim łukiem.
- Chodźcie, bez gadania! Przyłączycie się do naszej gildii i już! Nie obchodzi mnie jakieś poczucie zobowiązania wobec Luisa. Gdzie on teraz jest?! No właśnie, nigdzie! Zostawił was! Mówię wam, idziemy od razu.
Trójka ruszyła w stronę okazałej siedziby gildii Zdobywców. Otworzyli lekko skrzypiącą furtkę i weszli na posesję. Wszędzie widać było trofea z licznych wypraw jednak nie czas to był na zwiedzanie. Ciągnąc dalej elfa za rękę otworzyła wrota budynku i wszyscy weszli do środka. Kobieta ustawiła nieco skołowanych mężczyzn koło kamienia gildii i przytaknęła sama do siebie.
Mężczyźni rozeszli się jednak po pomieszczeniu i oglądali portrety członków gildii.. niektórych z nich znali, o innych zaś słyszeli.
Kilka minut później do pomieszczenia wkroczył ubrany cały na biało z głową niedźwiedzia jako czapką – Hideus Tankard Cuttlar. Aktualny przywódca Zdobywców. Omiótł wzrokiem pomieszczenie i zatrzymał się na dwóch mężczyznach.
-Czy to wy chcecie dołączyć do naszej gildii?
-Tak – odparł mężczyzna
Dumnie wyprostowany elf odpowiedział coś we własnym języku
Krasnolud zerknął zdezorientowany. - Ktoś mi to przetłumaczy?
-"Tak"- odparła Juko, biegła w wielu językach ludów Sosarii.
- No dobrze.. to zaczynajmy. -Krasnolud stanął bliżej kamienia gildii i położył na nim dłoń. Za sprawą magii zamkniętej w kamieniu na liście rekrutów pojawiły się dwa nowe imiona – Sul'larth oraz Mischrak.
-A! Teraz najlepsze – wtrąciła się kobieta – musicie wymyślić sobie przydomki!-  klaskała z radości.
-Przydomki? Muszę pierw pomyśleć – rzekł Mischrak.
-ahhh Myśliciel! Cudowny przydomek- rzuciła żartem kobieta.
-Myśliciel? Może być Myśliciel! Albo Wielki Myśliciel- odparł mag.
-Myślę, że póki co, wystarczy samo ,,Myśliciel"- odparł przywódca z delikatnym uśmiechem na ustach . Mag mu przytaknął.
Przyszła pora na elfa jednak ten, nie zwlekał długo.
-"Elfi Książe"- taki chce mieć tytuł.
Juko mogłaby przysiąc, że na twarzy Hideusa mignęło rozbawienie, jednak zachował krasnoludzką powagę. Dodał nowym rekrutom ich wybrane przydomki po czym zaczął przemowę.


-W naszej gildii, rekrutów zwykliśmy przyjmować pochylając się nad truchłem jakiego smoka czy innego potwora. Wszystkie te ceregiele tutaj w głównej siedzibie gildii, są tylko formalnością. Teraz, trzeba się wybrać na łowy panowie!
-A, bo pewnie nie wiecie – znów wtrąciła się Juko- Zdobywcy mają kilka siedzib!
-To ja zapraszam, jeśli chcecie, pokaże gdzie mamy drugą siedzibę- rzekł Hideus.
Cała czwórka wsiadła na swoje wierzchowce i ruszyła w stronę większej siedziby. Hideus oprowadził rekrutów po wieży, poopowiadał jak funkcjonuje gildia i zaprosił do partycypacji.
A wyprawa? Wyprawa była i to nie jedna! Najpotężniejsza gildia w Sosarii wyrusza na wyprawy każdego dnia – czasem nawet na kilka.
#52
Przygody / Odp: Z dziejów Królestwa Bryta...
Ostatnia wiadomość przez Gucio - 2025 02 25, 15:05:07
- Droghey! Droghey do licha! Wstawaj! Jakieś dziwne ludzie wielkie skrzynie i meble noszą z portu do latarni! - wykrzyczała karczmarka ciągając rękę Najpotężniejszego Maga.
- Daj mi spokój stara kuropatwo... znowu wzięłaś dożylnie jakiegoś syfu od alchemika i zawracasz mi dupę swoimi halucynacjami. Ostatnio co tam widziałaś? Jak Sinthia obściskiwała się z tym, jak mu tam... tym zielonym orkiem... Tally Hass'vo Nil-Cui? - bezbłędnie powiedział imię i nazwisko rodowe Tallego.
- Ale oni naprawdę tam są i coś noszą! Podnieś dupsko i zerknij za okno!

Czarodziej bardzo niechętnie usiadł na łóżku. Spuścił w dół nogi i pstryknął palcami cztery razy mówiąc pod nosem:
- Sandały, sandały, nałóżcie się.

Ni stąd, ni zowąd jego legendarne już ogniste sandały wyskoczyły spod łózka i bardzo dokładnie owinęły się wokół zadbanych stóp Najpotężniejszego.

W świecie Dziedzictwa Mistrzów krąży legenda, nie o samym Drogheyu lecz o jego sandałach, które mają niezwykłą moc... pozwalają biegać do tyłu.

Wracając do opowieści:

Podniósł się, wyjrzał za okno i rzeczywiście! Jacyś ludzie krzątali się po porcie, wyładowywali ze statku ogromne skrzynie i wszystko przymocowane do jucznych lam kierowało się w stronę latarni.

- To zrobimy tak... ja wrócę do spania, bo jestem dość zmęczony ratowaniem Sosarii. Oni niech zrobią co mają zrobić, a po skonczonej robocie pójdę do latarni i zobaczę o co w tym wszystkim chodzi. Za trzy godziny zejdę na dół. Przygotuj mi bigos z młodej kapusty, zawołaj Gerwazego i Andrzeja. Mają na mnie czekać. - rozkazał Mag miasta Cove i wrócił do łózka.
#53
Przygody / Odp: Wielki Demon Kopalni oraz...
Ostatnia wiadomość przez Nim_Dragonus - 2025 02 24, 09:01:34
Raziel, skomląc o pomoc do bóstw, chytry uśmiech skrył rękawem pośmiertnej togi.
Tym razem bogowie stanęli w jego obronie, lecz co przyniesie jutro?
#54
Przygody / Odp: Wielki Demon Kopalni oraz...
Ostatnia wiadomość przez Aqe - 2025 02 23, 22:12:13
Jeszcze jeden podpis, ostatnie minuty... puk puk...
Odrzucila glowe w tyl "prosze!"
Poslaniec, uklonil sie lekko podajac zwoj nad juz i tak zawalonym papierami biurkiem.
Zabojstwo ? gdzie jest Appis? fuknela pod nosem wyraznie niezadowolona rozwijajac zgloszenie.

10 minut pozniej...

Smiejac sie cicho raz jeszcze przeglada raport straznikow.
Mag, pojawil sie w miescie w poblizu kopalni (przeskoczyl rzeke), spolkowal z ogromna czarna ropucha...
cos poszlo nie tak, duzo krwi, innych plynow ustrojowych... ruszyl do kopalni.
Tuz za schodami wyczarowal paskudne ostrze, zabil nim gornika. I co ? pstro!
zadnego slowa, zadnego wyjasnienia, sciany wyczarowal, postal i tyle go widziano!
Trwalo to rpatem kilka chwil i jegomosc zdaje sie niemowa byl.

Podpis pod raprotem 3 straznikow miejskich

Pokiwala glowa, banalne!

zgodnie z najswietszym zwojem

Cytat
Zabijając gracza non-pvp trzeba podać powód przed lub po PK. Powód musi mieć uzasadnienie fabularne, powinien być rozbudowany (nie mówimy o zbindowanych na stałe emotach ). Gracz zabijany musi się dowiedzieć za co zginał (jest to obowiązek gracza atakującego). W momencie zgłoszenia PK( lub w trakcie obserwacji) o ocenie powodu (czy był wystarczający czy nie) decyduje gm rozpatrujący sprawę. Dotyczy to każdej klasy, również Skrytobójcy.

Wiec niech go piorun jasny trzasnie, za wiecznie zapetlone mysli (ktorych atakowany nie mial szans zobaczyc) i brak jakiegokolwiek uzasadnienia ktore mozna nazwac fabularnym.


Ponoc krucjate prowadzi ? wszak KAZDORAZOWO powinien o tym informowac zgodnie z najswietszym zwojem...


#55
Przygody / Odp: Wielki Demon Kopalni oraz...
Ostatnia wiadomość przez Nim_Dragonus - 2025 02 23, 19:36:52
[ciąg dalszy/ koniec sesji RPG]
#56
Przygody / Odp: Wielki Demon Kopalni oraz...
Ostatnia wiadomość przez Nim_Dragonus - 2025 02 23, 19:36:01
[ciąg dalszy]
#57
Przygody / Odp: Wielki Demon Kopalni oraz...
Ostatnia wiadomość przez Nim_Dragonus - 2025 02 23, 19:35:13
Tutaj z góry przepraszam za pewne niespójności w klimacie, ale do tej kampanii podchodziłem na kilka razy, bo nie wszyscy gracze wczuwali się w RPG i byłem wielokrotnie zabijany bez słowa.
#58
Przygody / Odp: Mroczny Monsun
Ostatnia wiadomość przez Gazik - 2025 02 19, 18:11:22
Mi się podoba, fajnie się czyta. :)
#59
Przygody / Odp: Mroczny Monsun
Ostatnia wiadomość przez KamileK - 2025 02 19, 17:34:38
Wersja Mariusza jako Pktora zdecydowanie lepsza. Pozdrawiam
#60
Przygody / Odp: Mroczny Monsun
Ostatnia wiadomość przez Nim_Dragonus - 2025 02 19, 10:58:06
Niestety dla miasta Ocllo, nie wszystko skończyło się razem z ostatnią falą monsunu.
W powietrzu zaległa Mroczna Mgła, w której było coś więcej niż wilgoć. Lepkie krople dostawały się do płuc i dławiły tych, którzy przetrwali.
Niektórzy szukali ratunku w szamańskich rytuałach, inni w magicznych eliksirach.
Był też on - Raziel. On nie szukał ratunku. On wiedział, że ten nie nadejdzie.
Tego dnia wyszedł ze swojego domu gotowy na wszystko. Miał dosyć.
Mroczna Mgła spustoszyła jego wątłe ciało i opadła na ziemie razem z jego bezwładnym korpusem.
Dokonało się.
Ofiara zadowoliła potężną siłę.


Dziękuję wszystkim zaangażowanym w to wydarzenie, super, że po tylu latach nadal mamy siłę do RPG.