Wojny miedzy miastami

Zaczęty przez MojoJojo, 2010 10 28, 20:57:27

Poprzedni wątek - Następny wątek

licho

Cytat: Zyzio w 2010 10 29, 12:33:21
Licho, ale przeciez wladze miasta nie musza miec powodu by wypowiedziec wojne wszystkim dookola. Czy w takim razie na pewno gracze niewalczacy ale mieszkancy dalego miasta moga byc traktowani jako walczacy bo wrogowie? Jakis podmrok, delucja czy inne britt wywola wojne z wiekszoscia miast neutralnych to pekerzy pekerzy beda mieli raj na ziemi. Jesli dodamy jeszcze celom literki oznaczajace miasto z jakiego pochodza to juz zadne wykrety im nie pomoga i za ta literke zgina.


Zyzio nie do końca chyba zrozumiałęś.

Cove wywołuje wojnę Yew.
Yew tą wojnę przyjmuje.

Cowe może bic mieszkańców Yew tak jak graczy PvP.
Yew może bić mieszkańców Cove tak jak graczy PVP.
W Yew i Cove npce są śmiertelni.
Zyziosław, muminkowy mieszkaniec Yew postanawia że ma dosyć wojny i nikt go nie słucha, ma dosyć tego więc wypisuje się ze swego miasta i przenosi się do Minoc, traci literkę więc ani Cove ani Yew nie może go atakować jak gracza PVP.
Podmrok nie może bić mieszkańców Cove ani Yew bo to nie ich wojna, tu działają normalne zasady i musisz mieć powód/odegrać/cokolwiek by Will nie dobrał się wam do dupy.
Podmrok jeśli ma taką ochotę może zabijać npców w obu miastach, bo czemu nie, to są koszty wojny.
Cove nie chce już wojny z Yew, postanawia że chcą zawrzeć pokój, dogadują między sobą warunki pokoju (ogólnie za nic, albo np Yew żąda że przyjmie pokój za 2000 kanapek z morszczuka) podpisują pokój.
Npce przestają być śmiertelni.
Mieszkańcy Cove jeśli będą chcieli zaatakować mieszkańca Yew to muszą mieć powód/odegrać/cokolwiek by Will nie dobrał się im do dupy.
Mieszkańcy Podmroku nadal muszą mieć  powód/odegrać/cokolwiek by Will nie dobrał się im do dupy.

Literki są po to by mieszkaniec Yew/Cove wiedział że człowiek którego spotyka w lesie nosi herb wrogiego lub nie miasta.
Przed lichem nie można było się uchronić, jedynym sposobem było cierpliwe znoszenie go i oczekiwanie aż odejdzie.


A Mae kasuje wiadomości bez powiadomienia użytkownika o tym że usunął, co jest bardzo niekulturalne.

licho

Może źle użyłem słowa w "Musi przyjąć wojnę"
obecnie jest tak że wojna jest z automatu, po zmianie wojna może zostać przjęta lub odrzucona.
Jeśli Yew zgłosi się do GMów i poda argumenty że Cove obraża ich od dłuższego czasu, wybija ich mieszkańców, i jeszcze na dodatek Covianie noszą koszulki z obraźliwymi napisami dotyczącymi Skórzaka i Sarn, wtedy ekipa podejmie decyzję że wojna zostanie przyjęta i my klikniemy przyjęcie wojny.

Jeśli Wampirowo napisze do nas że chce lać Cove, bo noszą fajne zbroje i powiedzieli "dupa blada", a bladość się kojarzy z Wampirami, więc można powiedzieć że powiedzieli "dupa wampir" to nie puścimy takiej wojny.
Przed lichem nie można było się uchronić, jedynym sposobem było cierpliwe znoszenie go i oczekiwanie aż odejdzie.


A Mae kasuje wiadomości bez powiadomienia użytkownika o tym że usunął, co jest bardzo niekulturalne.

^MK

Cytat: licho w 2010 10 28, 23:30:55
Pisze jako zurlopowany więc nie brać mojej opini jako decyzji.

Myślę że jeśli jest tak że miasto musi przyjąć wojnę by wojna miała miejsce to na czas wojny mieszkańcy miast które są w stanie wojny są wobec siebie traktowani jak gracze pvp.
Mogą się lać, grabic itd i nikomu nic do tego.
Wojna się kończy i wracamy do statusu muminków.

Jak muminek się nie chce bić i nie chce wojny to ma pretensje do swojego burmistrza o to że do takiej wojny przystąpił.
I burek tu odpowiada.
Jak muminek ma dosyć wojny, a burek nie zważa na jego prośby to muminek rezygnuje z tego miasta i idzie do innego.

Jedyny problem tutaj to skąd dwóch spotykających się w lesie graczy ma wiedzieć że ten drugi należy do miasta czy już nie itd.

Ot co.

Co do rozpoznawania... Ja jak się wkurzyłem, to pytałem grzecznie do jakiego miasta należysz. Bądź za noszenie ubrań z takowym kolorem (mówie o artowych. dostępnych prawie już w każdym mieście jeżeli jest się mieszkańcem (yew, brit, cove, ocllo, del, dol, itd itp). To że ktoś nosi taki kolor bo jest "fajny" to już jego problem.


p.s.
Ja nie odpowiadam za porządki, więc naprawdę nie brać tego w żadnym stopniu jako decyzję.


Ot co.

Co do rozpoznawania... Ja jak się wkurzyłem, to pytałem grzecznie do jakiego miasta należysz. Bądź za noszenie ubrań z takowym kolorem (mówie o artowych. dostępnych prawie już w każdym mieście jeżeli jest się mieszkańcem (yew, brit, cove, ocllo, del, dol, itd itp). To że ktoś nosi taki kolor bo jest "fajny" to już jego problem.

MojoJojo

Mhm i tu by chyba byl zloty srodek licho bo mamy opcje normalnej wojny i mozliwosc uwalenia kretynskiego pk przez osoby trzecie nie powiazane wogole z konfliktem.

Do tego literki rozwiazaly by problem przypadkowych zgonow osob ktore sa nie powiazane z konfliktem.
Oraz brak zgloszen typu zabili mnie bez powodu! A tak na screenie widac odrazu kogo uwalic albo atakujacego za bezpodstawne pekowanie lub ofiare za falszywe doniesienia. :)
"Daj człowiekowi rybę , a będzie najedzony jeden dzień.
Daj człowiekowi wędkę , a będzie najedzony latami.
Daj człowiekowi religię , a umrze z głodu modląc się o rybę."
Cytat: Raaban w 2013 04 09, 10:31:47
Shard LoA.
Yew + Minoc.

Prorokpl

No pomysł Licha odnośnie systemu wojny jest już sensowny i jestem za.

Jackob

#50
Sul ; Will jestem zaskoczony waszymi wypowiedziami.

Rozumiem ze ksiestwa nie maja sensu?

p.s Dajecie fajne propozycje rozwiazania problemu. (wojen z automatu).

edit : Mojojojo Dajecie to nie dajcie

MojoJojo

yyy juz licho to rozpisal?
"Daj człowiekowi rybę , a będzie najedzony jeden dzień.
Daj człowiekowi wędkę , a będzie najedzony latami.
Daj człowiekowi religię , a umrze z głodu modląc się o rybę."
Cytat: Raaban w 2013 04 09, 10:31:47
Shard LoA.
Yew + Minoc.